Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Darko Jevtić (z prawej) oraz Jaroslav Mihalik (z lewej)WP SportoweFakty / Jakub Piasecki / Na zdjęciu: Darko Jevtić (z prawej) oraz Jaroslav Mihalik (z lewej)

Wielka ulga w Lechu Poznań. "Znów wszystko jest możliwe"

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
To był kapitalny powrót po kontuzji. Darko Jevtić zagrał po raz pierwszy od niemal miesiąca i choć spędził na boisku tylko kilkanaście minut, zdobył gola i dołożył do niego asystę. Lech natomiast zdemolował Jagiellonię 5:1 i wraca do walki o tytuł.

- Wiedzieliśmy, że jeśli wygramy, wszystko będzie jeszcze otwarte. Udało się, zwycięstwo jest bardzo wysokie. Nie będę oceniał czy zasłużyliśmy aż na pięć goli, lecz byliśmy lepsi. To był znakomity występ całej drużyny - powiedział Darko Jevtić.

Z powodu urazu kolana Szwajcar opuścił ostatnio trzy spotkania, lecz wrócił w wielkim stylu - z bramką z rzutu karnego i asystą przy trafieniu Łukasza Trałki. Potrzebował do tego tylko nieco ponad kwadransa (wszedł na boisko w 74. minucie za Mihaia Raduta). - Takie powroty lubię, bardzo fajne uczucie - przyznał z uśmiechem.

Teraz Kolejorz ma pięć punktów straty zarówno do Jagiellonii, jak i Legii Warszawa, która wygrała w Gdańsku z Lechią (3:1). - Ten impuls był nam bardzo potrzebny. Poradziliśmy sobie z niemałą presją i można powiedzieć, że znów jesteś w walce o najwyższe cele - dodał Jevtić.

Poznaniacy triumfowali nadspodziewanie łatwo. Jaga przecież jechała do stolicy Wielkopolski po serii pięciu zwycięskich pojedynków, w których straciła zaledwie jedną bramkę. - Dopóki goście mieli korzystny wynik, grało nam się trudno. Gdy jednak odrobiliśmy straty, a potem wyszliśmy na prowadzenie, rywal musiał już ryzykować i robił to. Od gola na 2:1 mieliśmy już sporo miejsca na boisku i rozegranie przychodziło nam znacznie łatwiej - zaznaczył 25-letni pomocnik.

ZOBACZ WIDEO Zwycięstwem uczcili pamięć Davide Astoriego. Gola zdobył jego zastępca [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 2]

Czy Lech Poznań wywalczy mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś
    Z taką grą na wyjazdach mistrzostwa nie będzie.
    • marolstar Zgłoś
      tak, tak, liczy się matematyka, jak nie byłoby 5-1 to byłoby 4-2, hahahha......wiesz co piszesz ??? Przy 2-1 powinien być karny dla Jagi bo faul na Novikowasie był ewidentny - cyt z
      Czytaj całość
      przepisów "nierozważne zagranie" (20 lat temu decydowało kto pierwszy kopnie piłkę) teraz przepis się zmienił (za podobne zagranie Burliga 2-3 mecze temu dostał żółtą kartkę)....rozumiem, karny to jeszcze nie bramka ale.....przypominam że przy tym samym wyniku czyli 2-1 dostajecie karnego który jak mówi Pan Sławek w NC+ cyt "nawet nie jest kontrowersją"......i żeby było jasne, wolałbym aby tak bramka nieuznana byłaby uznana (mimo, że tam był ewidentny spalony- zobacz sobie powtórki) bo to była trudna sytuacja do oceny (a sprawiedliwości stało się zadość przez przypadek). Owszem, zgadzam się z Tobą że nawet jak byłoby 2-2 to wynik nie był zamknięty i być może Lech by i tak wygrał ale po pierwszych 30 minutach też nic nie wskazywało że Jaga może stracić kontrolę nad meczem, czemu Lech miałby jej nie stracić w podobny sposób ...tego już nie sprawdzimy. Reasumując, czasami wynik determinuje postawę na boisku i później wszystko się sypie (tak był w Poznaniu przy wyniku 3-1). zmiany też byłby inne, bo pewnie wszedłby ktoś do środka pomocy za beznadzejnego Wlazłego
      • gmk38 Zgłoś
        Hładky nowy napastnik Lecha
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL