Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Fernando Alonso za kierownicą McLarenaMateriały prasowe / McLaren / Na zdjęciu: Fernando Alonso za kierownicą McLarena

Bezsensowne kwalifikacje w Soczi. Fernando Alonso po raz kolejny krytykuje F1

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Fernando Alonso po raz kolejny nie zostawił suchej nitki na Formule 1. Hiszpan nie ukrywa, że sobotnie kwalifikacje na torze w Soczi pozbawione były sensu, a dużo więcej emocji zapewniła rywalizacja w Formule 2.

W drugiej części kwalifikacji doszło do niecodziennej sytuacji. Na torze nie pojawili się bowiem kierowcy Red Bull Racing oraz Toro Rosso, bo mieli świadomość karnego przesunięcia na polach startowych w związku z wymianą elementów silnika. W tej sytuacji również reprezentanci Renault pozostali w garażach, aby mieć swobodę z wyborem opon na niedzielny wyścig.

Wcześniej, bo w Q1 odpadł Fernando Alonso. Na Hiszpana w ten weekend również nałożono karę w związku z wymianą podzespołów w samochodzie. Jak przyznał 37-latek, wyjechał on w sobotę na tor tylko po to, by zmieścić się w limicie 107 proc. i uzyskać zgodę na start w wyścigu.

- Dla nas sytuacja jest normalna, bo jesteśmy przyzwyczajeni do przesuwania na starcie, itd. Jednak dla fanów to może być problem, bo Q1 było bezsensowne, a Q2 okazało się mało ważne. Dobrze, że kibice zgromadzeni w Soczi mogli chociaż oglądać wyścig Formuły 2. To była najbardziej emocjonująca część tego dnia - powiedział Alonso.

Nico Hulkenberg z Renault nie ukrywał, że decyzja o pozostaniu w garażach podczas Q2 może się wydawać dziwna, ale zespół musi myśleć strategicznie o wyścigu. - To była najnudniejsza rzecz na świecie. To nie jest to, o co chodzi w kwalifikacjach. Czasem jednak trzeba się pobawić, aby w niedzielę być w lepszej sytuacji. To właśnie musieliśmy zrobić w Soczi - stwierdził niemiecki kierowca.

Podobnie sytuację ocenił Daniel Ricciardo. - To dziwne, kiedy masz świadomość, że nie wyjedziesz na tor w kwalifikacjach. Budzisz się, przystępujesz do sesji i masz świadomość, że zrobisz w niej ledwie kilka okrążeń, bo więcej nie ma sensu - ocenił Australijczyk.

ZOBACZ WIDEO: MŚ 2018. Dawid Konarski: Amerykanie są jak walec. Oby to zwycięstwo smakowało jeszcze lepiej po finale

Czy format kwalifikacji w F1 wymaga zmian?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL