Najnowsze Wyniki/Kalendarz
David LamaInstagram / David Lama

Tragedia na Howse Peak. Odnaleziono ciała trzech alpinistów

Karol Wasiek
Karol Wasiek
Smutne wieści dobiegły z Howse Peak. W wielkanocną niedzielę, 21 kwietnia, odnaleziono ciała Hansjoerga Auera, Davida Lamy i Jessa Roskelley’a. Wspinacze zaliczali się do światowej czołówki alpinizmu.

David Lama, Jess Roskelley i Hansjoerg Auer wybrali się do Kanady na górę Howse Peak. Tam chcieli przejść drogę M16, która została wytyczona w 1999 roku i należy do bardzo wymagających. W środę (17 kwietnia) urwał się z nimi kontakt i szybko rozpoczęto akcję poszukiwawczą (czytaj o tym więcej --> TUTAJ).

Prowadzone poszukiwania wykazały duże lawinisko i porozrzucany sprzęt wspinaczkowy. Nie udało się jednak zlokalizować żadnego z trzech alpinistów. Wszystkie okoliczności wskazywały na to, że cały zespół poniósł śmierć w lawinie.

"The Guardian" podaje, że wWielkanocną niedzielę, 21 kwietnia, odnaleziono ciała Hansjörga Auera, Davida Lamy i Jessa Roskelley'a.

Zobacz także: K2 dla Polaków: ważą się losy tegorocznej wyprawy. Czas biegnie, konkretów brak

Auer i Lama pochodzili z Austrii i zaliczali się do światowej czołówki alpinizmu. Na koncie mieli wiele sukcesów i zdobytych szczytów. Lama był nawet wybrany podróżnikiem roku przez "National Geographic". Najmniej popularny był Roskelley, ale i dla niego góry nie miały żadnych tajemnic.

ZOBACZ WIDEO Żona Tomasza Mackiewicza nie czuła się na siłach na spotkanie z Revol

Komentarze (4):

  • S.Kuba Zgłoś
    Niech nikt nie waży się fanzolić o "pokonywaniu siebie" i "realizacji pasji". Tzw. "alpiniści" - zwłaszcza z tzw. "czołówki" to z reguły ludzie mający problem ze sobą i
    Czytaj całość
    funkcjonowaniem w realu. Często uzależnieni od adrenaliny, o bardzo wysokim poziomie egocentryzmu. A ich wędrówki to po prostu długotrwałe i kosztowne próby samobójcze. Powinni mieć sądowy zakaz zakładania rodzin. A wyprawy - na własny koszt z odpowiednio wycenioną polisą na wypadek poszukiwań, ratownictwa, transportu medycznego. leczenia i rehabilitacji. Albo bez polisy i bez ewentualnych poszukiwań. Szkoda mi ich rodzin - ich samych - ani kropelki: znalazł co szukał - krzyż na drogę. Podobnie oceniam spadochroniarzy, czyli ludzi, dobrowolnie skaczących z kawałkiem szmaty, ze sprawnego samolotu. Choć tu można sprawę uzasadnić choćby rozwojem środków ratownictwa lotniczego, czy urządzeń desantowych. Alpinizmu czy himalaizmu nie usprawiedliwia nic.
    • Marek nn Zgłoś
      Na własne życzenie spotkali się że śmiercią. Szanuję wybory, nawet te dokonywane przez szaleńców.
      • zbych22 Zgłoś
        Szukajcie,a znajdziecie.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL