Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Maksym Wylegżanin nowym mistrzem olimpijskim na 50 km. Tylko na jak długo?

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Odebranie dwóch medali Aleksandrowi Legkowowi sporo zmienia w wynikach poszczególnych konkurencji biegowych na igrzyskach w Soczi. Nowym triumfatorem biegu na 50 kilometrów jest w tej sytuacji Maksym Wylegżanin.

Narciarski maraton jest konkurencją niemal kultową i wyłania zawodnika, który otrzymuje nieoficjalny tytuł króla nart. Nic więc dziwnego, że blisko cztery lata temu w Soczi zapanowała euforia, gdyż rosyjscy narciarze zajęli w tej konkurencji trzy pierwsze miejsca i zgarnęli komplet medali. Triumfatorem został wówczas Aleksander Legkow, drugi był Maksim Wylegżanin, a trzeci Ilja Czernousow.

Po środowym werdykcie komisji MKOl wiadomo, że te wyniki już nie obowiązują, bo Legkow został zdyskwalifikowany za naruszenie przepisów antydopingowych. Nowym złotym medalistą jest więc Wylgeżanin, srebro trafi w ręce Czernoousowa, a brąz do Norwega Martina Johnsruda Sundby'ego, który był na mecie czwarty.

Sporo zmienia się także w tabeli sztafet - Rosjanie z Legkowem w składzie tracą srebrne medale, które w tej sytuacji otrzymają Francuzi. Na trzecie miejsce przesuną się Norwegowie, pierwotnie sklasyfikowani tuż za podium.

Niewykluczone jednak, że kolejność we wspomnianym biegu na 50 kilometrów ulegnie zmianie po raz kolejny. Portal ski-nordique.net zwrócił uwagę na fakt, że nowy mistrz Maksym Wylegżanin w ciągu kolejnych dni również może zostać zdyskwalifikowany, gdyż jego nazwisko także przejawia się w kontekście dopingowych afer z Soczi, a komisja MKOl jeszcze nie zakończyła swych prac. W kręgu podejrzeń nie ma to za to Ilji Czernousowa, któremu dyskwalifikacja nie grozi. Ewentualne zawieszenie Wylegżanina i kolejne zmiany w tabeli oznaczałyby brązowy medal dla Siergieja Dolidowicza, który startował w Soczi w wieku 41 lat.

Dodatkowym smaczkiem dyskwalifikacji Legkowa jest przesunięcie się w górę tabeli wspomnianego Martina Johnsruda Sundby'ego, który zdobędzie aż dwa brązowe medale, nie tylko za bieg na 50 km, ale też za sztafetę. Norweg sam był już zawieszony i stracił swoje trofea z sezonu z 2014/2015. Powodem było przedawkowanie leków na astmę.

ZOBACZ WIDEO Prezes PZN o medalowych szansach w Pjongczang. "Niespodzianka? Może Karolina Riemen"

Czy to już koniec dyskwalifikacji w biegach narciarskich po igrzyskach w Soczi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Ziemas Zgłoś
    Dziwne, że żadnego Norwega nigdy nie łapią na dopingu pomimo, że są dominatorami biegów. Ale przecież cała federacja biegów to prezes Ulwang (swego czasu zdyskwalifikowany za doping)
    Czytaj całość
    i jego towarzysze. Dlatego trzeba wyciąć konkurencję.Swoją drogę Legkov był na dopingu a i tak rzadko kiedy dawał radę wygrywać z armią norwegów, więc albo miał słaby doping albo "szanse były wyrównane".
    • yes Zgłoś
      biegi narciarskie zbliżają się do ponoszenia ciężarów ;)
      • jerrypl Zgłoś
        Trochę to wszystko i śmieszne i straszne. Swoją drogą pamiętam kapitalny bieg dziadka Dolidowicza.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL