Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Marit BjoergenEast News / Na zdjęciu: Marit Bjoergen

Katastrofalny start norweskich biegaczek w Kuusamo. Zawiedli serwismeni

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Norweskie narciarki nawet w najgorszych snach nie przypuszczały, że kwalifikacje sprintu stylem klasycznym w Kuusamo będą dla nich aż tak nieudane. Wpadka Marit Bjoergen i jej koleżanek spowodowana była błędami serwismenów.

Zamiast doskonałego otwarcia nowej edycji Pucharu Świata i pokazu mocy prawdziwa klęska - tak sezon 2017/2018 rozpoczął się dla Norweżek. Miejsca mówią same za siebie - Maiken Caspersen Falla 31., Ingvild Flugstad Oestberg 37., Marit Bjoergen 41., Ragnhild Haga 48., Heidi Weng 59. Takiego pogromu sław nie spodziewał się nikt, w związku z czym nie dziwi, że w norweskich mediach narciarski kataklizm w Kuusamo błyskawicznie stał się sportową wiadomością dnia.

Pierwsze komentarze samych zawodniczek, udzielone norweskim reporterom obecnym na miejscu w Finlandii, nie pozostawiają wątpliwości, że za wpadkę odpowiadają serwismeni, którzy źle odczytali warunki. - Nie do wiem końca jak przygotowano narty, ale czuło się, że nie są zbyt dobre. Wiele dziewczyn się na nich ślizgało. Przykro było patrzeć, że one też się męczą. Nie jest to wynik, jakiego się spodziewałam - przyznała Maiken Caspersen Falla.

- Rok temu nasze narty były w Kuusamo przygotowane bardzo dobrze. Wydaje mi się, że straciłam wiele w końcówce trasy. Fizycznie czułam się dobrze, ale i tak bieg był męczący. Dobrze, że chociaż dwie z nas awansowały do ćwierćfinałów - dodała Heidi Weng mając na myśli Kathrine Harsem i Annę Svendsen, które rzeczywiście zdołały zmieścić się w czołowej trzydziestce.

Piątkowa wpadka jest szczególnie bolesna, gdyż sprint w Kuusamo jest pierwszym etapem trzydniowej rywalizacji w cyklu Ruka Triple. Duże straty poniesione już na początku praktycznie odbierają Norweżkom szanse na walkę o najwyższe lokaty w klasyfikacji generalnej całych rozgrywek.

Knud Nystad, szef norweskich serwismenów, wyraził słowa ubolewania z powodu błędów popełnionych przez jego podwładnych.

Poprzednią podobną porażkę Norweżki poniosły w 2015 roku w biegu na 10 km stylem dowolnym na mistrzostwach świata w Falun. Najlepsza z nich, Heidi Weng, była wówczas 22. Należy jednak pamiętać, że wówczas w trakcie trwania konkurencji nagle zaczął padać śnieg i serwismeni nie mieli już czasu na zmianę przygotowanych nart.

W Kuusamo nie błysnęła również Justyna Kowalczyk. Polka przeszła wprawdzie przez kwalifikacje, ale w swoim ćwierćfinale zajęła czwarte miejsce i została wyeliminowana. W końcowej tabeli była dwudziesta.

Czy w dalszej części sezonu Norweżki wrócą do czołówki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (13):

Wszystkie komentarze (13)

Komentarze (13)

×
    Wszystkie komentarze (13)
    PRZEJDŹ NA WP.PL