Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Therese Johaug Newspix / Jon Olav Nesvold/Bildbyran/ZUMA/Newspix.pl / Na zdjęciu: Therese Johaug

MŚ Seefeld 2019: nokaut Therese Johaug w skiathlonie. Bardzo dobry występ Izabeli Marcisz

Adrian Nuckowski
Adrian Nuckowski
Therese Johaug w znakomitym stylu wywalczyła złoty medal w skiathlonie podczas MŚ w Seefeld. Drugie miejsce zajęła jej rodaczka Ingvild Flugstad Oestberg, a trójkę uzupełniła Natalia Nieprajewa. Najlepsza z Polek Izabela Marcisz zajęła 27. pozycję.

Od początku biegu bardzo mocne tempo narzuciła Therese Johaug, odrywając się od reszty stawki. W grupie pościgowej za Norweżką ruszyły jej reprezentacyjne koleżanki: Astrid Uhrenholdt Jacobsen, Ingvild Flugstad Oestberg oraz Rosjanka Natalia Nieprajewa, jednak z każdym kilometrem ich strata do liderki wyraźnie się powiększała. Po pierwszej połowie dystansu, którą zawodniczki pokonywały stylem klasycznym Johaug miała przewagę 24 sekund nad wymienioną trójką.

W drugiej części rywalizacji, pokonywanej techniką dowolną w dalszym ciągu 30- letnia Norweżka utrzymywała bardzo mocne tempo, biegnąc niezagrożona na pierwszej pozycji. Do walki o medale próbowały się włączyć m.in. Charlotte Kalla oraz Heidi Weng, jednak ich straty czasowe po stylu klasycznym okazały się zbyt duże, aby dogonić trójkę zawodniczek walczących o pozostałe miejsca na podium.

Zobacz także: Przemysław Babiarz przed rozpoczęciem MŚ w Seefeld oraz Innsbrucku. "Jest trzech głównych faworytów"
Johaug dobiegła do mety z ogromną przewagą na rywalkami, zdobywając swój piąty indywidualny złoty medal mistrzostw świata. Srebro wywalczyła Oestberg , natomiast brąz padł łupem Nieprajewej, dla której to pierwszy w karierze krążek wywalczony na imprezie tej rangi.

Bardzo dobrze zaprezentowała się Izabela Marcisz. 18-latka zajmowała w pewnym momencie 26. miejsce, jednak ostatecznie zawody ukończyła jedną lokatę niżej, ze stratą 3:23,4 do najlepszej. Gorzej spisały się pozostałe reprezentantki Polski. Urszula Łętocha ukończyła rywalizację na 48. pozycji, natomiast Weronika Kaleta na 49.

Czytaj również: MŚ 2019: Justyna Kowalczyk i Monika Skinder wystapią w sprincie drużynowym

Wyniki skiathlonu kobiet (2x7,5 km)

MiejsceZawodniczkaKrajCzas
1.Therese JohaugNorwegia36:54.5
2.Ingvild Flugstad OestbergNorwegia+57.6
3.Natalia NieprajewaRosja+58.7
4.Astrid Uhrenholdt JacobsenNorwegia+1:02.0
5.Frida KarlssonSzwecja+1.07.4
6.Charlotte KallaSzwecja+1:13.3
27.Izabela MarciszPolska+3:23.4
48.Urszula ŁętochaPolska+6:38.1
49.Weronika KaletaPolska+6:46.6


ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 101. Spięcia z Adamem Małyszem? Rafał Marton miał na nie sposób

Czy Therese Johaug zdobędzie złoty medal na 10 kilometrów techniką klasyczną?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Królowa Śniegu Zgłoś
    Bardzo dobry występ Izy Marcisz, która po raz kolejny pokazuje, że w tym roku zrobiła progres o lata świetlne. Ruszała z numerem 42, więc przeskoczyła o 15 pozycji do przodu, do tego
    Czytaj całość
    świetnie zmieniła sprzęt - 8 czas zmiany to bardzo dobry wynik. Pamiętajmy, że wszystkie panie (poza Justyną) tutaj debiutują. Iza była dzisiaj najmłodszą zawodniczką na stracie - najlepszą w roczniku 2001. Wśród juniorek była numerem dwa - zdecydowanie lepsza rok starsza Karlsson (ale zarówno młoda Szwedka, jak i Norweżka Skistad, która błysnęła w sprincie to takie białe kruki, które wchodzą aż tak w świat seniorów - wiele zawodniczek musiało trochę poczekać, taka Oestberg miała masę medali MŚJ. Od skończenia wieku juniorki na medal wielkiej imprezy, w tym przypadku IO, czekała 4 lata. Tak wygląda droga większości zawodniczek. Kaleta fajnie wypadła, pokonała kilka zawodniczek wyżej notowanych. To też młoda dziewczyna. Jest rok starsza od Izy oczywiście, ale każda z nich zaczyna z innego punktu. Kowalczyk pisała, że Marcisz była świetnie przygotowana ogólnorozwojowo i to dało szansę tak pracować. Kaleta za to, z tego co pisała Justyna, na początku ich pracy miała największe braki i nawet zastanawiali się czy ją wziąć do kadry. Ale zaimponowała im pracowitością i w ciągu roku stała się numerem 4 w kadrze (pomijając Justynę) i zasłużyła na start na MŚ. Łętocha jest najstarsza w kadrze ma swoje lata, bo już 25, ale dla niej to też debiut. Była rok temu strasznie deprecjonowana w kadrze, nie chciano dać jej za bardzo szansy, przez wypowiedzi trenerów przebrzmiewało odsuwanie jej. Ma też na pewno spore braki, ale AW musiał w niej coś zobaczyć. Zresztą wiadomo, że nie każda z tych pań będzie w światowej czołówce, nie każda będzie zdobywać medale (może 1, może 2, może 3, a może żadna), ale mając 4 dziewczyny w 30 PŚ ma się już sztafetę na konkretnym poziomie. Dodatkowo, ważne jest też to co pisała Justyna, już teraz latem będą selekcjonować prawdopodobnie kolejne dziewczyny, już z rocznika 2003-2004. A z tych starszych, tak jak powiedziała, może nawet część pań za kilka lat nie będzie już zawodniczkami, ale może będą pracować z mółodzieżą, bez stosowania "polskiej myśli szkoleniowej", która jest w biegach fatalna. Trzeba pamiętać, że dziewczyny mają dużo większe obciążenie psychiczne, na sobie niż inne nacje, bo są najmłodszą kadrą na MŚ. Po prostu przez lata zaniedbań wypadło nam jedno pokolenie zawodniczek (też utalentowanych). W normalnych warunkach to na nich byłaby presja, to one walczyłyby o wysokie lokaty, a dziewczyny spokojnie wchodziłyby w świat seniorów. Natomiast dzisiejsza rozgrywka toczyła się raczej bez większych zaskoczeń - Johaug miała wygrać i wygrała z największą przewagą w historii tej konkurencji na MŚ i IO (weszła w 2001 roku). Druga Ingvild z pierwszym medalem indywidualnym na MŚ. Trzecia młodziutka Nieprajewa. Rewelacyjnie pobiegła Karlsson. Oczywiście, że Norweżki dominują, ale też widać, że ta dominacja wynika nie tylko z ich siły ale i słabości innych krajów. Finlandia ma obecnie jedną zawodniczkę na naprawdę wysokim poziomie, która w tym roku też nie błyszczy aż tak, czyli Parmakoski. Kiedyś Finlandia miała kilka zawodniczek w czołówce. Kalla także bez formy w tym sezonie. Reszta Szwedek młoda, do tego pechowa w sprincie. Rosjanki też młode, dopiero rosną na mistrzynie. Nie ma praktycznie Niemek (Carl coś próbuje,ale widać, że nie ma wielkiego parcia na biegi jak kiedyś u naszych sąsiadów). Wypadły z rozgrywki całkowicie Włoszki. Świat coraz słabszy, coraz mniej krajów się liczy, a Norwegia korzysta. Mają też najlepszy serwis, sprzęt i wszystko - to też procentuje.
    • vanhorne Zgłoś
      widze bjoergen odeszla ale astma wciaz kroluje
      • Lovuś Zgłoś
        Brawo Iza! Świetny wynik. U Weroniki i Uli strata już duża, myślę, że u Uli przynajmniej o minutę za duża. Cieszy mnie medal Nieprajewej, szkoda, że nie udało się wyszarpać
        Czytaj całość
        srebra. ;) Fantastyczny sezon Rosjanki, na 10 km klasykiem też będzie mocna.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL