Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dawid KosteckiNewspix / Michał Stawowiak / Na zdjęciu: Dawid Kostecki

Boks. Wątpliwości wokół śmierci Dawida Kosteckiego. Znany biznesmen dostaje pogróżki

Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Przedsiębiorca Marek K., który ujawnił powiązania wpływowych polityków z ukraińskimi sutenerami, po śmierci boksera Dawida Kosteckiego boi się o swoje życie. - Grozi mi wciąż aktywny "układ podkarpacki" - twierdzi.

Sprawa samobójczej śmierci pięściarza Dawida Kosteckiego zatacza coraz szersze kręgi. Prokuratura przekonuje, że dowody wskazują na to, że sportowiec 2 sierpnia powiesił się w celi w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce. Bliscy Kosteckiego nie wierzą jednak w wersję o samobójstwie, a adwokat rodziny boksera, Roman Giertych, domaga się przeprowadzenia kolejnej sekcji zwłok.

"Prokuratura bagatelizuje notatkę z oględzin zwłok Dawida Kosteckiego, choć na jego szyi odkryto dziwne ślady (nie zbadano dziwnie wyglądających nakłuć na szyi - przyp. red.)" - piszą dziennikarze "Gazety Wyborczej" we wtorkowym wydaniu.

Dziennik informuje o tym, że śledztwo ws. afery obyczajowej na Podkarpaciu prowadzi niedoświadczona pani prokurator. To właśnie Kostecki jako jeden z pierwszych ujawnił, że policjanci CBŚ z Rzeszowa współpracowali z ukraińskimi braćmi R. - właścicielami podkarpackich agencji towarzyskich.

ZOBACZ WIDEO: Piotr Jagiełło o meczu boksu olimpijskiego Polska - Bułgaria. "Zdziwiłbym się, gdybyśmy nie mieli swojej reprezentacji w Tokio"

ZOBACZ: Boks. Wiceminister sprawiedliwości apeluje ws. śmierci Dawida Kosteckiego: Nie wykorzystujcie sprawy do siania zamętu >>

Klientami agencji mieli być wpływowi politycy. Ich wizyty podobno były potajemnie nagrywane.

Co więcej, biznesmen Marek K. (prosi o zachowanie anonimowości), dzięki któremu Kostecki w 2012 r. zaczął głośno mówić o sutenerach z Ukrainy, w ostatnich dniach (już po śmierci byłego pięściarza) zaczął otrzymywać groźby karalne.

- Spowodowałem, że Kostecki dostał wezwanie do krakowskiej prokuratury i musiał złożyć tam zeznania w charakterze świadka. (...) Teraz bardzo wiarygodna osoba ostrzegła mnie, żebym uważał, bo chcą mi podłożyć bombę pod samochodem. Potraktowałem to poważnie. Zamierzam zawiadomić o tym prokuraturę - cytuje przedsiębiorcę "Rzeczpospolita".

Marek K. nie ma wątpliwości, że za pogróżkami stoi "wciąż aktywny układ podkarpacki". Zastanawiać musi też fakt, że przez wiele lat nad biznesem Ukraińców trzymano parasol ochronny i trwa to do dziś - pisze "Rzeczpospolita".

ZOBACZ: Boks. Prokuratura wydała komunikat ws. śmierci Dawida Kosteckiego. "Każdy ślad na ciele był zweryfikowany" >>

Z najnowszych ustaleń prokuratury wynika, że na szyi Dawida Kosteckiego znaleziono dwa maleńkie - jak po igle - nakłucia. Z tego właśnie powodu rodzina zmarłego wstrzymała uroczystości pogrzebowe (WIĘCEJ TUTAJ), które były zaplanowane w sobotę (10 sierpnia).

Kostecki (zmarł w wieku 38 lat), były młodzieżowy mistrz świata WBC, w przeszłości został skazany na 2,5 roku więzienia za założenie i współkierowanie grupą przestępczą, czerpiącą korzyści z nierządu. W 2016 r. znów trafił do więzienia - za kierowanie grupą przestępczą, która miała zajmować się m.in. praniem brudnych pieniędzy.

Komentarze (17):

  • Gekon Zgłoś
    Wpis poprawny politycznie [quote]To może jak notorycznie usuwają mój post negujący okoliczności śmierci Kosteckiego to napiszę, że prokuratura sprawnie zajęła się sprawą. Przebadali
    Czytaj całość
    co się da, zgromadzili dowody, przesłuchali świadków. Wszystko pięknie i w zgodzie z sprawem i sprawiedliwością.[/quote] ma się dobrze bo pomimo cienia podejrzeń to jednak chwalimy władzę i służby. Jednak jak tylko będzie coś nie po myśli (no właśnie kogo?) to posty są usuwane, choć nikogo nie obrażają, nie propagują przemocy itp zachowań zakazanych prawem. Zaskakujące, że tych kilka zdań [quote]Daj spokój;) Wszystko jest oczywiste. Gość zrobił sobie szur z prześcieradła, ale tak potajemnie i cicho żeby inni osadzeni nie widzieli (mogli to zgłosić). Następnie nałożył go sobie na szyję i przykrył się kołdra/kocem. Jak już tak leżał to pomyślał, że należy się jakoś szarpnąć żeby zacisnąć sznur. To szarpał się tak, ale cicho bo pamietajmy, że w celi nie był sam i nie chciał zakłócać snu towarzyszom. No i podczas tej szamotaniny dwa stare kawałki sprężyny zrobiły mu ślady na karku. Tak go to zabolało, że wykręcił głowę w taki sposób, że skutecznie odciął dopływ tlenu do płuc. Brzmi to tak samo "wiarygodnie" jak oficjalna wersja prokuratury. Coś jak z Lepperem, który się powiesił i jeszcze odstawił krzesło pod ścianę i wyczyścił odciski palców na sznurku:D Trzeba mieć całkowicie odłączony mózg, żeby nie łączyć kropek w tych sprawach. Szkoda człowieka bo swoje miał odsiedzieć i wyjść. Najgorsze jest to, że w tym ponoć wolnym, demokratycznym kraju gdzie istnieje wolność słowa, życie można stracić mówiąc prawdę w sprawach, które powinny być już dawno ścigane przez policję.A co do Marka K. to po co 5 strzałów w plecy? Wystarczą dwa w potylicę;)[/quote]tak kogoś razi po oczach i sumieniu, że musi usunąć. No niestety, ale często prawda jest zupełnie inna niż mówią w tv.
    • steinworld Zgłoś
      Weekendowy samobójca Made in PiS.
      • Zorkin 1 Zgłoś
        No niestety tyle kurestwa jest jeszcze w tym kraju bezkarnego że poezja .
        Wszystkie komentarze (17)

        Komentarze (17)

        ×
          Wszystkie komentarze (17)
          PRZEJDŹ NA WP.PL