Wątek dotyczący artykułu

Wojciechowski chce iść do sądu. "Nie ma już tego Zbyszka Bońka"

- Nie ma już tego Bońka walczaka - pisze w liście do prezesa PZPN Józef Wojciechowski, jego rywal w walce o fotel szefa polskiej piłki. I zapowiada, że wynik piątkowych wyborów podda weryfikacji sądu.

przeczytaj cały artykuł


mentikk

Wcale się nie dziwię, że Boniek nie odpowiada na jego zarzuty i listy...bo po co? Nie ma sensu wdawać się w polemikę z tego typu oszołomem. Jeśli Wojciechowski ma plan na naprawę polskiej piłki niech o nim coś powie więcej poza "mam plan". Każdy cymbał może tak powiedzieć. Boniek broni się wynikami kadry? Bo ma się czym bronić! Za jego kadencji ta kadra gra najlepiej od prawie 30 lat. I tej kadry w końcu można się nie wstydzić.
Jaki poważny sponsor może się interesować I ligą jako rozgrywkami? No proszę, przecież oglądanie Ekstraklasy to jakiś horror, a co dopiero poziom niżej. Polską piłkę ligową oglądają i tak tylko fanatycy własnych klubów, bo zwykły kibić piłki jako sportu nie jest w stanie zmarnować blisko 2h życia na taką błazenadę. Powód jest prosty - polskie kluby nie mają takiej kasy, ani sponsorów jak to jest w Anlii, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech, a nawet Rosji, Portugalii, Holandii. I na to prezes PZPN nic nie poradzi. Najpierw musiałby się podnieść poziom samej piłki klubowej w Polsce. Do tego potrzebna by była wymiana 90% trenerów polskich klubów i ściągnięcie w ich miejsce trenerów z krajów lepiej rozwiniętych w tym aspekcie. Musiałoby się to przełożyć na nastawienie samych piłkarzy w końcu - trzeba w piłkę grać, a nie po meczu iść z kolegami z drużyny na 8 browarków. Kluby same w sobie natomiast powinny patrzeć bardziej dalekowzrocznie. Jak znajdą jakiegoś zdolnego piłkarza, nawet z zagranicy, to nie sprzedawać go czym prędzej do ligi rosyjskiej, chińskiej czy katarskiej, bo zarobek. Trzeba podnosić poziom drużyny. Co z tego, że na jego miejsce ściągną 3 patałachów, jak żaden się poziomem nawet nie zbliży do tego sprzedanego? Potrzeba też rozwagi samych piłkarzy i ich menadżerów. Nie można po jednym, dwóch udanych sezonach jakiegoś młodego, zdolnego chłopaka rzucać go od razu do super ligi, super drużyny, bo się posypało nieco hajsu. Trzeba ugruntować pozycję, umiejętności tego zawodnika i wtedy iść dalej. Polscy zawodnicy nie robią kariery w silnych ligach przychodząc do klubu i mówiąc "dzień dobry" i od razu są w podstawowym składzie. Muszą sobie te pozycje zawsze wywalczyć, a nie zawsze jest to droga łatwa i krótka. Rozwój musi być systematyczny, a nie na hurra. I tego też nie nauczy ich prezes PZPN tak po prostu, to musi być zmiana mentalna całego systemu piłki w Polsce, to nie zależy od jednego człowieka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Piotrula

Ale pamiętaj, że to nie Boniek jest ojcem wyników kadry, miał farta że akurat znalazł się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu, że akurat tylu dobrych zagranicznych polskich piłkarzy się pojawiło..to samo jest z trenerem...ma farta że przyszło mu prowadzić jedną z lepszych kadr od wielu lat. Gdyby Grzegorz Lato załapał sie na ten czas to też byłby super mega prezes...chodzi o to ze nie mozna utożsamiać wyników kadry z prezesem pzpn-u.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.