Wątek dotyczący artykułu

Andy Murray skomentował słowa Margaret Court. "Każdy powinien mieć takie same prawa"

Andy'emu Murrayowi nie spodobała się nietolerancja Margaret Court, która potępia małżeństwa osób tej samej płci. Szkot przyznał w rozmowie z mediami, że każdy powinien mieć takie same prawa.

przeczytaj cały artykuł


grolo

Małżeństwo to usankcjonowany prawnie związek pary ludzi.
(Najchętniej napisałbym "związek ludzi, który się kochają" - ale wiemy, że to statystycznie wcale się nie sprawdza)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Raczej mężczyzny i kobiety. Z powodów oczywistych. Możliwości spłodzenia potomka i korzyści z tego dla państwa płynących. Zresztą nawet źródłosłów wskazuje na dwie płcie. Związku dwóch osób tej samej płci nie ma sensu nazywać małżeństwem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

No i? Z tego według Ciebie wynika, że nie będąc w małżeństwie nie można spłodzić potomka? Chyba jakieś problemy z logicznym rozumowaniem:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Naprawdę nie widzisz co napisałeś?
Oczywisty powód - MOŻLIWOŚĆ spłodzenia potomka.
Czyli tak jakby taka możliwość pojawiała się po regulacjach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

To już sobie dopowiedziałeś. Wiadomo, że wśród małżeństw jest większa szansa na pojawienie się dziecka niż wśród ludzi luźno związanych. Nie wiem co tu jeszcze tłumaczyć, bo cały temat wyczerpałem poprzednim postem:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

W dość żałosny sposób przekręcasz moje słowa. Może nie tyle przekręcasz co próbujesz je wyśmiać w głupi sposób, sugerując coś, czego ja nie napisałem. To nie pierwszy raz, mam nadzieję, że ostatni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Chodziło mi jedynie o to, że jeśli ktoś zawiera małżeństwo to jest większe prawdopodobieństwo, że będzie miał dziecko. I tyle. A ty dorabiasz sobie do tego już jakieś chore ideologie, że jestem za celibatem itd. Żałosne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

To Ty dorobiłeś ideologię małżeństwa jako przepustki do rodzicielstwa, miał to być ten oczywisty powód z który teraz nadal byś chciał bronić ale nie wiesz do końca jak (wcale się nie dziwie). No i czekam na odpowiedź do pytania "Czemu niczego nie zmienia biorąc pod uwagę kwestie małżeństw czy związków partnerskich homo?"
Kontekst znajdziesz poniżej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, jeśli twierdzisz, że dorobiłem ideologię przepustki do rodzicielstwa małżeństwu. Napisałem jedynie, że istnieje większe prawdopodobieństwo, że dwie osoby po ślubie będą miały dzieci niż dwie przypadkowe osoby bez ślubu. Z tego powodu instytucja państwa sankcjonuje małżeństwa i z tego powodu mają one pewne przywileje, gdyż jak napisałem wcześniej, przyrost naturalny jest państwu w obecnej jego formie potrzebny. To że ty wyciągasz z tego wniosek, że bez małżeństwa nie można spłodzić dziecka świadczy nie najlepiej o Twojej logice, jak i o logice Twoich klakierów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

No ale nie podałeś żadnego innego argumentu przeciw oprócz bezdzietności par homo? No czego nie rozumiem, bo rzucasz tym frazesem w kółko.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Małżeństwo to związek mężczyzny z kobietą, polecam zajrzeć do słownika. Rozumiem, że chodzi Ci o związek partnerski?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Nie ma powodu by mieli takie same regulacje prawne jak ludzie, którzy mają swoje dzieci. Natomiast można takim ludziom bardzo ułatwić sprawę przez różnego rodzaju deregulacje. Wówczas związki partnerskie staną się po prostu niepotrzebne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
grolo

Jerry, przypomnę ci , co napisałeś: " Związku dwóch osób tej samej płci nie ma sensu nazywać małżeństwem.z powodów oczywistych, możliwości spłodzenia potomka".
Do tego odnosi się MindControl. Pytam więc, czy podtrzymujesz swoje stanowisko?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Podtrzymuję. Na to, że wśród małżeństw będą małżeństwa bezdzietne państwo nie ma wpływu i trudno, żeby jakoś w to wchodziło. Nie zmienia to faktu, że regulacja małżeństwa jest tylko po to by zapewnić jak największy przyrost naturalny. Innego sensu, by instytucja państwa się wtrącała w nasze życie osobiste, nie ma.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Napisałeś: "regulacja małżeństwa jest tylko po to by zapewnić jak największy przyrost naturalny". Ale małżeństwo (monogamiczne, bo chyba o takie ci chodzi) wcale nie zapewnia największego przyrostu naturalnego. Praktyka pokazuje, że mężczyzna wiernie żyjący z jedną kobietą zwykle nie płodzi więcej niż kilkoro dzieci. Natomiast mężczyzna wchodzący w częste nietrwałe relacje z wieloma kobietami może spłodzić przez całe życie dziesiątki dzieci.
Co więcej, według ustaleń naukowców, człowiek wcale nie jest z natury monogamiczny - właśnie dlatego, że poligamia jest lepszą strategią w celu zwiększenia przyrostu naturalnego i podtrzymania gatunku. A małżeństwo wyrasta z tradycji społecznej i ma inne cele niż ten, który sugerujesz. Historycznie rzecz ujmując, chodziło o tworzenie związku powinowactwa, który odgrywał istotną rolę w polityce i socjotechnice społeczeństw plemiennych. A więc małżeństwo traktowane było jako obowiązek wobec społeczności. Dziś jednak małżeństwo jest instytucją bardziej prywatną niż społeczną. Dla wielu osób jest cennym elementem tradycji oraz deklaracją wobec partnera, że traktuje się związek jako trwały, poważny, nierozerwalny. Ale niezależnie od swojego celu, możliwość zawarcia małżeństwa należy do katalogu praw obywatelskich. Z tego prawa można korzystać lub nie, ale dyskryminacją jest sytuacja, gdy komuś się tego prawa odmawia. I o to w tej sprawie chodzi - abyśmy nie dyskryminowali jakiejś grupy naszych współobywateli.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Nie tylko homoseksualiści. Heteroseksualiści też nie mają prawa do zawierania małżeństw z drugim mężczyzną. A wiesz czemu? Bo małżeństwo to związek mężczyzny z kobietą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Tak w tej chwili jest w Polsce. Ale np. w języku angielskim nie definiuje się małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Przykłady definicji w znanych słownikach:
https://www.collinsdic...h/marriage
https://www.merriam-we...y/marriage
Jeśli twierdzimy, że małżeństwo mogą zawierać tylko kobieta i mężczyzna, to krzywdzimy osoby homoseksualne. Uważam, że nie powinniśmy krzywdzić naszych współobywateli i przyznać im prawo, które sami posiadamy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

A to nie w którejś części WIelkiej Brytanii dzieci miały nazywać swoich rodziców opiekunami, żeby nie obrażać tych które nie mają mamy bądź taty?
Nie wszystko co zachodnie jest dobre. Powody sankcjonowania małżeństw wymieniłem niżej i to już naprawdę jest zacietrzewienie, żeby dalej się domagać "małżeństw" dla homoseksualistów. Powtórzę jeszcze raz - homoseksualiści nie są w żaden sposób w Polsce szykanowani i dyskryminowani.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Napisałeś: "Nie wszystko co zachodnie jest dobre". Ale też nie wszystko, co zachodnie jest złe. Poza tym niedsykryminowanie par jednopłciowych jest dobre samo w sobie, a nie dlatego, że jest zachodnie. Podałem Ci tylko przykład języka angielskiego, że małżeństwo nie musi być definiowane jako związek kobiety i mężczyzny.
Obecna polska definicja słownikowa jest niepełna, bo w wielu krajach małżeństwo to nie tylko związek kobiety i mężczyzny - a definicja nie zaznacza przecież, że chodzi w niej tylko o małżeństwo w Polsce. Ale świat się zmienia i definicje się zmieniają. Cywilizacja przez to nie runęła.
A co do "powodów sankcjonowania małżeństw" - w polskim prawie nie ma czegoś takiego. Może uważasz, że należy coś takiego wprowadzić, ale wtedy powinieneś zaznaczyć, że to Twój postulat, a nie stan faktyczny. Zresztą pokazałem Ci, że jesteś w błędzie, gdy piszesz, że "regulacja małżeństwa jest tylko po to by zapewnić jak największy przyrost naturalny". Tak nie jest i odsyłam do mojego wcześniejszego komentarza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|5)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Oczywiście, że tak jest. Kultura europejska przyjęła monogamiczny styl życia jako normę i w tej sytuacji następuje uregulowanie prawne małżeństwa. To, że słowo w powszechnym rozumieniu ulega wypaczeniu nie może zmieniać jego sensu. Inaczej nie ma w ogóle sensu by państwo wtrącało się do życia osobistego i rejestrowało związki, bo jedynym logicznym powodem, dla którego to robi jest potrzeba dodatniego przyrostu naturalnego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Chyba nie przeczytałeś mojego wcześniejszego komentarza. Pokazałem w nim, że małżeństwo monogamiczne nie zapewnia jak największego przyrostu naturalnego. A więc mylisz się w tej sprawie.
Poza tym w dzisiejszym świecie małżeństwo jest bardziej sprawą prywatną niż społeczną. Sprawą społeczną było w społeczeństwach plemiennych, a także w krajach totalitarnych XX wieku, gdzie małżeństwo i płodzenie potomstwa traktowano jako obywatelską czy patriotyczną powinność wobec państwa (szczególnie było to widoczne w Trzeciej Rzeszy). W wolnych krajach demokratycznych małżeństwo jest prawem obywateli. Niestety w Polsce odmawia się tego prawa obywatelom o orientacji homoseksualnej.
A co do definicji małżeństwa - sens definicji się zmienia, bo rzeczywistość się zmienia. Kiedyś w Anglii, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji, Brazylii, Kanadzie, Francji i wielu innych krajach małżeństwo oznaczało związek kobiety i mężczyzny. Dziś w tych krajach małżeństwo ma szerszą definicję i jakoś nie widać, by doprowadziło to do katastrofy. Nie notuje się z tych krajów masowej emigracji do Polski, gdzie małżeństwo to wyłącznie związek kobiety i mężczyzny. Warto o tym pamiętać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|6)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Nie mylę się. Żyjemy w kulturze monogamicznej i z tego powodu małżeństwa są sankcjonowane. W naszej kulturze jest to jedyna gwarancja dodatniego przyrostu naturalnego. Mogę do powtarzać do znudzenia. Oczywiście, że małżeństwo jest sprawą prywatną, państwo powinno rejestrować małżeństwa tylko ze względu na to, że małżeństwo ma w zamierzeniu dawać państwu dzieci. Naprawdę nie widzę sensu tłumaczenia tego po raz kolejny. Małżeństwa odmawia się również ojcu i synowi i bratu i siostrze. Tylko co z tego? Cały czas nie potrafisz wytłumaczyć sensu małżeństwa dla instytucji państwa.
Śmieszne jest, że wiążesz kwestie emigracyjne z tym jak definiowane jest małżeństwo. Emigracja następuje ze względów ekonomicznych w 99%, nie światopoglądowych. Trudno więc, żeby z zachodnich krajów, bogatszych od naszego, ludzie emigrowali do Polski. Choć być może ze Szwecji niedługo będą mieli taką konieczność, ale to już inny temat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magiczny Piknik

Mylisz się, twierdząc, że małżeństwo jest jedyną gwarancją dodatniego przyrostu naturalnego. Przeczą temu fakty. Z danych wynika, że pary niemałżeńskie mogą mieć taką samą dzietność jak pary małżeńskie (np. we Francji) lub nawet wyższą (np. w Rosji). A więc nie trzeba zawierać małżeństw, żeby mieć dodatni przyrost naturalny.
Piszesz: " państwo powinno rejestrować małżeństwa tylko ze względu na to, że małżeństwo ma w zamierzeniu dawać państwu dzieci". Ale tak nie jest, to jest tylko Twój postulat. Moim zdaniem nie powinno, bo jest to myślenie totalitarne.
Piszesz: " Cały czas nie potrafisz wytłumaczyć sensu małżeństwa dla instytucji państwa." Pokazałem ci w poprzednim komentarzu, że małżeństwo służyło instytucji państwa w systemach totalitarnych. W krajach demokratycznych jest ono prawem, a nie powinnością wobec państwa. Ludzie wchodzą w związki małżeńskie nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że chcą. A skorą chcą, to obowiązkiem państwa powinno być zapewnienie im tej możliwości. W Polsce państwo robi to tylko wobec heteroseksualistów. Nie ma żadnych powodów, żeby pomijać homoseksualistów.
Podałem Ci przykłady państw, w których osoby homoseksualne mają to prawo. W tych państwach nie doszło do upadku cywilizacji. Nie wzrosła z tego powodu przestępczość, nie spadł dochód narodowy. A więc nie widać powodów, które uzasadniałyby dyskryminację homoseksualistów w kwestii małżeństw.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|8)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Ale przecież wiadomo, że chodzi o to, że małżeństwo ma być optymalnym środowiskiem dla dziecka. Wiemy, że tak nie jest, w dużej mierze przez rozpad tradycyjnej wartości rodziny. Podajesz przykłady Rosji i Francji, ale przecież doskonale wiesz, że to przykłady bardzo specyficzne. Według Twoich poglądów państwo w ogóle nie powinno rejestrować związków, bo po co? Nie wiem też co jest totalitarnego w napisaniu, że dla państwa małżeństwa mają wartość, bo wpływają na przyrost naturalny. To jest stwierdzenie faktu, a nie myślenie totalitarne.
Piszesz "W tych państwach nie doszło do upadku cywilizacji". Do upadku może nie, ale regularny rozkład postępuje. To już oczywiście temat na inną dyskusję.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Fazik

mialo byc...duzo latwiej sterowac kims,kogo glownym autorytetem jest ktos wypromowany np, przez media,niekoniecznie wyksztalcony,wazne by "przekonywal" i nie zastanawial sie,czy to ma sens i czy bedzie dobre...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Rozumiem, że pary które nie zamierzają płodzić dzieci z korzyścią dla państwa też nie powinny mieć dostępu do tej regulacji prawnej?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Ja w ogóle jestem przeciwny regulowaniu przez państwo związków, ale skoro taka regulacja jest to jest ona dostępna dla grupy, która jest w stanie zapewnić dodatni przyrost naturalny niezbędny ze względów ekonomicznych. Dwóch mężczyzn czy dwie kobiety żyjące w związku tego nie zapewni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Tak samo jak pary bezpłodne czy takie które dzieci mieć nie zamierzają. A jest kwestia wielu innych spraw, majątek czy świadczenia. Co szczególnie potrzebne jest osobom homoseksualnym które często są odrzucane przez rodzinę. Skoro żyją na takich samych czy podobnych zasadach jak inne pary to czemu nie?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Wszystko da się rozwiązać prostymi deregulacjami, choćby likwidacją podatku spadkowego. Oczywiście teraz też wszystko da się załatwić, tylko jest to nieco upierdliwe. Ale skoro się kocha drugą osobę to naprawdę nie powinno być to aż taką przeszkodą.
Małżeństwo wiąże się z różnymi prawami, ulgami podatkowymi, które państwo daje w zamian za to, że te będą płodzić dzieci, jakkolwiek brzydko to brzmi. To, że są wśród małżeństw pary bezdzietne czy też osoby, które nie decydują się na potomka, niczego nie zmienia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.