Wątek dotyczący artykułu

MŚ 2017 kobiet: marsz pogrzebowy. Polki odpadły z turnieju

To koniec. Polki na mistrzostwach świata w piłce ręcznej rozegrały trzy dobre połowy i odpadły z turnieju. Gwoździem do trumny była porażka z Węgierkami 28:31. Teraz Biało-Czerwone czeka walka o Puchar Prezydenta.

przeczytaj cały artykuł


Oleg

Jak chce się grać ważne mecze jedną siódemką to musi się tak skończyć. To nie jest przypadek, że co każde kolejne 10 minut i obrona i atak stopniowo siadały. Głowy też nie wytrzymały. Trzeba jeszcze rozegrać trochę meczów o stawkę żeby nie "pękać" w drugiej połowie. Na razie czekamy na marzec i Czarnogórę.
Mam nadzieję, że teraz każda dziewczyna dostanie tyle samo minut, bez względu na przeciwnika i ten cały Puchar Hassana. Swoją drogą, zdarzyło się kiedyś żeby jeden kraj zdobył w ciągu roku dwa Puchary Prezydenta? :)
PS. Aha, i mam nadzieję, że nikt nawet nie pomyśli o jakichś rewolucjach i nie daj Boże zmianie trenera. Ta drużyna musi jeszcze więcej ze sobą popracować, skoro jej siłą ma być zespołowość. Pozdrawiam "normalnych" kiboli polskiego handballa :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (10|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Wielbuond

Przydałaby się rewolucja w myśleniu trenera. Na kiego powołuje pełną kadrę, skoro do zmienniczek nie ma zaufania? To w sumie jedyny zarzut jaki mam. Potwierdziło się najgorsze, czyli Nasze trafiły z formą o tydzień za wcześnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
handball Wybrzeże

Musiałem trochę poczekać, żeby ochłonąć, więc dopiero się odzywam. Zgadzam się z tobą w całości. Najgorsze co by nas teraz mogło spotkać, to zmiana trenera. Mam pewne ala do Krowickiego, takie jak chyba wszyscy czyli kurczowe trzymanie się podstawowego składu. Podobnie było na poprzednich ME. Tylko, że te mistrzostwa pokazały, że turniej towarzyski o Puchar Karpat, to nie turniej rangi mistrzowskiej. Na tą chwilę europejski (międzynarodowy) poziom prezentują u nas 3-4 dziewczyny, no może 5. Stacha słusznie zauważyła, że w drużynie musi być 14 równych zawodniczek. Przy tych proporcjach, stać nas było właśnie na rozegranie 3 równych, dobrych połówek ( 2x Szwecja, 1 x Czechy). No, a potem to zespół stanął w blokach. Jeżeli weźmiemy pod uwagę przygotowanie motoryczne naszych dziewczyn, to jeden z wniosków końcowych jest gotowy. Bardzo bym chciał, żeby wszystkie dziewczyny były fizycznie przygotowane na takim poziomie jak Kinga Achruk. Nie ma się też co czepiać do dynamiki Asi Drabik czy szybkości wszystkich skrzydłowych. Tu jest całkiem ok. Przez cały turniej leżała nam kontra w 2 tempo, rzut z 2 linii nie istniał, współpraca z prawy skrzydłem też cienizna. Z lewym było lepiej ale tu dużo miejsca robiła gra Kudi, która niemal zawsze ściągała na siebie 2 zawodniczki. Jednak przede wszystkim naszą bolączką była gra w obronie. Nawet w bardzo dobrym meczu ze Szwecją, straciliśmy 30 bramek. Środek obrony nie istniał, połówki zbyt często dałly się objeżdżać, w szczególności do zewnątrz. Jak to wszystko zbierzemy do kupy, to nie mogło byc dobrze. .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.