Wątek dotyczący artykułu

ATP Dubaj: wielki turniej z najsłabszą obsadą od lat. Marcin Matkowski powalczy w deblu

Grigor Dimitrow został najwyżej rozstawionym uczestnikiem rozpoczynającego się w poniedziałek turnieju ATP World Tour 500 w Dubaju, który będzie rozgrywany na kortach twardych. W zmaganiach debla wystąpi Polak, Marcin Matkowski.

przeczytaj cały artykuł


pareidolia

Przed nimi Indian Wells i Miami. Kto zawracałby sobie głowę małym turniejem skoro, zaraz po zakończeniu turnieju w Dubaju rusza Indian Wells. Trzeba szanować swoje zdrowie i siły, i nie marnować na drobiazgi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Sylwia.

Małym turniejem można nazwać range 250 a nie 500. Jest mniejszy od Indian Wells ale nazywanie go małym jest niesprawiedliwe i głupie. To dobry turniej z dobrą kasą i punktami. Jakoś co roku był rozgrywany przed Indian Wells i nikomu to nie przeszkadzało wiec przestań pisać pierdoły że z tego powodu jest słabsza obsada bo zapewne podłoże tego jest inne, choćby takie że dużo zawodników wybrało Acapulco by przystosować się do warunków na kontynencie i różnicą czasową a po drugie w Dubaju miał grać Federer tylko że wcześniej grał w Rotterdamie więc za dużo by było dla niego, co roku tam grywał i do końca sie wahał. Warto trochę zaznajomić z tematem zanim się coś napisze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jerry Jerry

Zgadza się, do tej pory Dubaj choć 500-ka to prestiżem specjalnie nie ustępował tysięcznikom i poza Nadalem to grał tutaj praktycznie każdy zawodnik z czołówki. Nie zmienia to faktu, że cieszy mnie ten pstryczek w nos arabskich szejków, że tenisiści wybierają Acapulco, że nawet Federer, który ma tutaj posiadłość z różnych względów wybrał halowy turniej w Rotterdamie i w związku z czym Dubaj już sobie odpuścił mimo, że proponowali mu olbrzymią za start w nim kasę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Sylwia.

Bo Federer był chciwy na "jedynkę" i nie myślał o kasie. Założę się, że jakby nie miał szansy na lidera to z pewnością by wystąpił w Dubaju a o Rotterdamie nawet nie pomyślał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jerry Jerry

To byś przegrała zakład, Federer miał wszystko logistycznie poukładane, on jedynką mógł zostać i po Dubaju, chciwość to w ogole śmieszne pojęcie w tym wypadku, na jedynkę pracował przez cały rok a nie jeden turniej.

Dubaj jednak był rozgrywany w tym samym czasie co odbywała się gala rozdania nagród Laureusa na której to Szwajcar bardzo chciał się pojawić, w tej sytuacji Rotterdam był jedynym wyjściem, w innym wypadku wybrał by pewnie Dubaj.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.