Wątek dotyczący artykułu

Lekarz z PZM: Pęknięty kask powinien być podstawą do odsunięcia żużlowca od dalszej jazdy w meczu (wywiad)

Jak to możliwe, że Sebastian Niedźwiedź doznał wstrząśnienia mózgu, a lekarz wypisał mu zdolność do dalszej jazdy. Zwłaszcza że kilka minut później junior Falubazu został odwieziony karetką do szpitala. Rozmawiamy o tym z lekarzem z PZM.

przeczytaj cały artykuł


Cysio

Banda hipokrytów.
"Art. 111.
1. Jeżeli drużynie towarzyszy jej lekarz klubowy i zostanie zgłoszony jako lekarz drużyny, nabywa on uprawnienia do wspólnego orzekania wraz z lekarzem zawodów w sprawie oceny stanu zdrowia zawodnika jego drużyny.
2. W przypadku różnych opinii obu lekarzy, lekarz drużyny jest uprawniony do decydowania o zdolności do udziału w dalszej części zawodów zawodnika własnej drużyny, który uległ wypadkowi."
………..
Zasada jest prosta i od lat taka sama. Jak jest ważny mecz to zawodnik po dzwonie ma zap..., nawet jak nie pamięta jak się nazywa. Bo za to mu klub płaci dużą kasę.
Mieliśmy już niejedną taką aferę, jak choćby z Pająkiem w 2016, gdy połamał IKSa. Pamiętam jak wówczas Cegielski grzmiał i wyzywał prezesów od hipokrytów. I co, coś się zmieniło ? NIC. Teraz też pewnie będzie tak samo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.