Wątek dotyczący artykułu

Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Robert Lewandowski i anonimowi pomagacze

Najgorzej było w nocy. Pioruny w głowie śpiącego Cypriana waliły jeden za drugim, powieki mu się otwierały, oczy drgały, ciało sztywniało, tracił oddech. Czuwała nad nim rodzina, czuwał Bóg. A potem cała rzesza dobrych ludzi.

przeczytaj cały artykuł


Komentarz usunięty
Romanow

Pacanie, gdzie zdrowie a kariera. W twoim rozumowaniu brak jakiejkolwiek logiki. Może to tobie powinien się lasować mózg a nie Cyprianowi? A dałeś tyle ile mogłeś na jego leczenie? RL dał tyle bo miał i nie ściskał przy du... !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.