Wątek dotyczący artykułu

Same wydatki, zyski znikome. Europejskie puchary fanaberią dla bogaczy

Opłata wstępna, wydatki na organizację spotkań i przeloty. Łącznie nawet kilkaset tysięcy złotych. W zamian... tylko prestiż. To rzeczywistość europejskich pucharów w piłce ręcznej. W pełni zrozumiałe, że polskie kluby niechętnie patrzą na rozgrywki.

przeczytaj cały artykuł


HANDBALL PL

Jakiś czas temu pisałem komentarz na ten temat. Niestety ale puchary nie licząc LM to kłopot dla klubów. Według mnie nawet grupa EHF to żaden magnes na sponsorów i prestiż. EHF co rok podnosi wymagania według uczestników jednak nic nie daje od siebie. Trzeba pochylić głowę przed klubami które stać i które chcą się w to bawić. Duży plus mają z tego zawodnicy którzy dobrymi występami w niższych pucharach mogą sobie otworzyć drzwi do klubów grających w LM. Z drugiej strony ilu ich było w ostatnich latach? O ile w LM są 2/3 kluby które są zawsze w gronie ścisłych faworytów, to realnie o zwycięstwo walczy około 8 klubów co widać było w poprzednich latach. W Pucharze EHF do Niemców i Francuzów nikt nie ma podjazdu. Nie wierzę że La Roja, Wacker czy Tatabanaya ograją Nantes, Melsungen czy RNL (jeśli nie zlekceważą rozgrywek).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kip

Z drugiej strony "kiszenie" się tylko w rozgrywkach ligowych w żaden sposób nie podniesie poziomu zespołu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
p_

Na nie kiszenie się w rozgrywkach ligowych i szukanie innych możliwości, innych rozgrywek mogą sobie pozwolić tylko pojedyncze zespoły w naszym kraju, powód prosty - pieniądze (zresztą nie dotyczy to przecież tylko Polski). Myślę, że jednak lepiej zabezpieczyć budżet na wynagrodzenia, wyjazdy itp w ramach rozgrywek ligowych, nie doprowadzać do zbytniego obciążenia finansów klubu, bo to zawsze zagrożenie dla stabilności klubu, a stabilna sytuacja jest tym, co przyciąga chyba najbardziej dobrych, czy też perspektywicznych zawodników.

Czy uczestnictwo w Pucharze EHF faktycznie może przyciągnąć sponsorów? Zakładając oczywiście, że klub dochodzi do poziomu, którym można sie pochwalić. Nie znam wyników oglądalności relacji z meczów ligowych i pucharów, więc mogę się mylić. Ale wydaje mi się, że kluby bardziej korzystają z możliwości reklamy przy okazji transmisji z meczów ligowych.

Na przykładzie Gwardii Opole - powiedzmy, że jakimś pomysłem jest postawienie na puchary europejskie, więc można przy okazji o klubie przeczytać czy usłyszeć, ale czy warto tak bardzo się wysilać finansowo dla kilku linijek artykułu więcej? Za kilkaset tysięcy zł? (jeśli faktycznie takie mogą być koszty uczestnictwa w europejskich pucharach) Klub finansowany jest w większości z pieniędzy miejskich - dotacji plus przez spółkę miejską, bo wiadomo, że nie udało się pozyskać dużego sponsora prywatnego. Dla miasta i powiedzmy, że w minimalnym stopniu, ale również dla sponsora głównego to jakaś forma promocji, ale ... za jaką cenę? Mimo, że jestem fanem sportu, uważam sport za dobrą formę promocji, to jednak nic na siłę, nie za takie pieniądze. Miasto, czy spółka miejska może wspierać przecież inne ciekawe inicjatywy. Potrzeby są zawsze większe, niż możliwości. Tym bardziej, jeśli to ma być spełnianie jakichś (nierzadko niestety chorych) ambicji pojedynczych osób.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.