Wątek dotyczący artykułu

Mistrzostwa Europy siatkarzy. Vital Heynen ogłosił kadrę na zgrupowanie w Arłamowie. Powrót Kurka, brak Łomacza

Trener reprezentacji Polski Vital Heynen ogłosił powołania na zgrupowanie w Arłamowie poprzedzające mistrzostwa Europy. W składzie zabrakło Grzegorza Łomacza. Do zespołu wrócił za to Bartosz Kurek.

przeczytaj cały artykuł


Olwap

Czy ludzie nie potrafią zrozumieć że nieobecność Bartka Bednorza podyktowana jest głównie względami pozasportowymi? Zrozumcie że budowa reprezentacji nie polega na tym, że powołujemy 14 najlepszych zawodników w kraju i już. To jest znacznie bardziej skomplikowane. Bartek nie jest zbyt lubiany przez pewną grupę kadrowiczów i to jest główny powód dlaczego go w kadrze nie ma (nikt nie mówi o tym głośno ale wszyscy siedzący w siatkarskim świecie głębiej to wiedzą). Poza tym obecny sezon reprezentacyjny nie był dla niego wcale taki nadzwyczajny - ok, świetne F6 LN ale już faza zasadnicza była bardzo słaba w jego wykonaniu - a grał dużo. Po trzecie i tak gra Leon więc Vital woli mieć na ławce kogoś bardziej wpasowanego do stylu gry (czyt. Szalpuka). Po czwarte Bartek największą szansę przegrał sobie rok temu gdy każdy kadrowicz zaczynał z czystą kartą - teraz już nigdy szanse nie będą równe. Po piąte Bartek pokazał jaki ma stosunek do kadry olewając oficjalnie PŚ - w którym nawet Leon zadeklarował chęć gry - to jest właśnie ta różnica.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Justyna Szląskiewicz

Brawo za głos rozsądku. Bartkowi w tym roku wyszły świetnie ze 4 mecze, oczywiście te najważniejsze - to się chwali, ale fazę zasadniczą na przyjęciu ciągnął Śliwka z Kwolkiem. Poza tym, tak jak piszesz, te wszystkie względy pozasportowe są niezmiernie ważne, Vital zawsze wspominał, że dla niego najważniejszy jest nastrój w drużynie. Kubiak, Szalpuk, Śliwka, Kwolek tworzyli przyjęcie Mistrzów Świata, drużynie, która powstała i wygrała na emocjach. Bednorz z Leonem nie ma szans, przeogromnie śmieszą mnie komentarze, że jest od niego lepszy. A co do bycia lubianym w kadrze - spójrzmy chociażby na Zbyszka Bartmana, miewał fenomenalne sezony od kiedy dostał się na czarną listę reprezentacji i na nic się to w tym wypadku zdało...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

Otóż to. Przecież Zibi czysto sportowo jest całkiem niezłym siatkarzem, przez tyle lat na pewno byłaby okazja żeby go wypróbować. Ale Heynen wie że Kubiak z Bartmanem się nie lubią (delikatnie mówiąc) i że pojawienie się ZB w kadrze byłoby jak bomba z opóźnionym zapłonem - tym bardziej że Zibi nie jest na tyle dobry żeby za nim płakać. Sytuacja Bartka jest trochę inna ale zasada działania VH jest taka sama w obu sprawach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Drogi kolego. Wyobraź sobie, że przez tyle lat była okazja, żeby wypróbować Zbigniewa Bartmana. Jeśli dobrze pamiętam, grał on w reprezentacji zarówno jako przyjmujący jak i atakujący. A powody zakończenia jego kariery reprezentacyjnej znajdziesz wpisując w przeglądarce "zakopanie topora wojennego bartman"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
Cezary Markiewicz

„Względy pozasportowe”, czyli co ? Zawodnicza klika, która ma swoją wewnętrzną hierarchię, i która, rękoma trenera, „nie powołuje” Bednorza. Bo tzw. „nie powołanie” firmuje trener. Gdzie jak gdzie, ale to w sporcie winny decydować, więcej – jedynie decydować – względy sportowe a nie „pozasportowe”. A tu nie, ma być tak jak w sądach, polityce, gminie, administracji, w ogóle w Polsce – decydować mają „względy pozamerytoryczne”. I to jest logika naszych czasów ! Trzymając się tej logiki należałoby stwierdzić, że Wilfredo został powołany bo, jako Kubańczyk, świetnie dogaduje się z naszym zespołem, a Bednorz, który całe sportowe życie spędził w polskich ligach – nie. Sprawy umiejętności i formy są drugorzędne. Z tej logiki wynika też, że np. forma Szalpuka jest bez znaczenia bo on lepiej „dogaduje się” z Kubiakiem i Drzyzgą. Panie Bednorz – mówili, że „zagrają najlepsi”, a tu chodzi aby „zagrali dogadani”, musisz więc Pan, albo zmienić osobowość (w obecnych czasach można to zrobić kilka razy dziennie i postrzegane jest jako coś normalnego) i spróbować „dogadywać się” (jak to Pan robi, w Modenie, z Zaytsevem i Christensonem), albo ożenić się z Włoszką i zagrać w reprezentacji Włoch. I tę „logikę” mają „ludzie zrozumieć” ? Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

No właśnie niektórzy janusze muszą zrozumieć że czasami tak jest że względy sportowe nie są decydujące. I o tym od samego początku mówi Heynen. Wielokrotnie powtarzał, że jego celem jest nie zebranie najlepszych zawodników - tylko zebranie takich zawodników aby stworzyć jak najlepszą DRUŻYNĘ - a to jest zupełnie coś innego. A że naturalizowany Leon lepiej dogaduje się z zawodnikami niż Polak rodak Bednorz? A co w tym dziwnego? Wilfredo ma świetny charakter, to ogromny pracuś, profesjonalista aż do bólu, jest przy tym pokorny, nie wywyższa się i nie gwiazdorzy. A akurat on jest gwiazdorem bo jest najlepszym siatkarzem ostatnich 6-7 lat na świecie. 4-krotnie wygrał LM, był wybierany MVP, zarabia najwięcej na świecie, ogólnie jest mega kozakiem - a mimo to na pytanie o jego dostępność na PŚ odpowiada, że jak najbardziej może zagrać jeśli trener będzie go potrzebował - i mówił to od samego początku. Tymczasem Bartuś Bednorz, chłopak, który w porównaniu do Leona nie wygrał praktycznie NIC mówi otwarcie że "on na PŚ nie chce bo klub". Tak mówi profesjonalista? Tak mówi chłopak który jak nikt inny powinien starać się odzyskać zaufanie trenera po tym jak w ubiegłym roku skończył na minusie? Bednorz w tym sezonie kadrowym powinien zasuwać najbardziej ze wszystkich, zostawać po treningach, pokazywać jak bardzo mu zależy no i oczywiście prezentować jakość. Tymczasem faza zasadnicza LN była w jego wykonaniu słabiutka, "podciągnął się" jedynie w F6 gdzie faktycznie zagrał dobrze. Nie dostał powołania na kwalifikacje w Gdańsku - zamiast jak profesjonalista życzyć chłopakom powodzenia, on wstawia cytaty o "podcinaniu skrzydeł", "wierze w siebie" itd. Jakby tego było mało, po turnieju w Gdańsku, który zakończył się wielkim sukcesem ON stawia warunki. Gość który ma najgorszą pozycję do negocjacji stawia warunki że on nie będzie grał na PŚ i łaskawie może zagrać na ME. On, chłopak, który w gruncie rzeczy niczego istotnego dla tej kadry nie zrobił jeszcze nigdy stawia warunki. Przecież to śmieszne. Ja rozumiem że Bartek może mieć twardszy charakter - ale trzeba wiedzieć kiedy schować ego do kieszeni żeby coś zyskać. Kurek przed MŚ 2014 był taki sam - zmądrzał dopiero jak dostał od losu gonga w postaci złota MŚ jego kolegów. Dopiero wtedy do niego dotarło: "Kurde, może faktycznie powinienem się trochę zmienić i przestać gwiazdorzyć?" No i jak wiemy wyszło mu to na dobre bo 4 lata później wygrał MŚ i został MVP. Może jak Bednorz dostanie takiego gonga w postaci nie pojechania na IO (co może być równoznaczne z brakiem medalu IO, bo ta drużyna spokojnie jest w stanie medal zdobyć) to przemyśli swoje podejście i trochę zmądrzeje. Może, choć wcale nie jest to takie pewne. W każdym razie Bednorz jest u Heynena skończony i tylko jakiś kataklizm kontuzji może spowodować że on na te Igrzyska pojedzie. A wszystko to przez własną butę, przerośnięte ego i po prostu głupotę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

A jeszcze bardziej powinny to zrozumieć Bożenki i Grażynki, chociaż wydaje się im, że są facetami. Możesz dorabiać ideologię, ale Leon choćby nawet miał charakter gorszy od Kubiaka, to i tak by grał w reprezentacji Polski. Znowu przekłamujesz z PŚ. Bednorz powiedział, że jeżeli nie dostanie powołania na ME to nie będzie czekał na Godota tylko pojedzie do klubu. Gdyby dostał powołanie, grałby też w PŚ. Poza tym Heynen dał wolną rękę zawodnikom w związku z PŚ i obiecał, że nie będzie wyciągał żadnych konsekwencji jeśli ktoś nie będzie chciał jechać (ale ja mu tam nie wierzę). W związku z powyższym jakie to warunki stawiał Bednorz - bo nie rozumiem. Nie wiedziałem też, że udział w reprezentacji podlega negocjacjom.O Kurku też mógłbym sporo napisać. Kluczowe było jego przestawienie się z pzryjęcia na atak. Te epitety w stosunku do Bednorza były już chyba zbędne. Myślę, że w dyskusji nie byłbyś w stanie ich obronić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Cezary Markiewicz

Świetny początek z tymi ”januszami”. To prawdziwy argument, w rozmowie, każdego „postępowego Europejczyka w pierwszym pokoleniu”, który kryjąc się za nickiem (co za odwaga cywilna !), w rozmowie z kimś kto ośmielił się mieć inne zdanie, nazwał rozmówcę „januszem”. „A przecież, k..wa jego mać (!), powinien mieć takie samo zdanie jak ja!” Znam wielu Januszów, są ok., i nie miałbym nic przeciwko temu abym miał tak na imię. Mam jednak inne, co przecież widać.

„Wilfredo ma świetny charakter, to ogromny pracuś, profesjonalista aż do bólu, jest przy tym pokorny, nie wywyższa się i nie gwiazdorzy.” Musi Pan znać osobiście Leona co najmniej kilka lat. Chyba Pan chodził nim do szkoły na Kubie albo trenował z nim codziennie. A może jest Pan jego Żoną, schowaną pod nickiem. Rodzicem Pan chyba nie jest (?!) Zapewne się długo przyjaźnicie, bo nie posądzam Pana o to, że usłyszał Pan to wszystko w telewizorze i teraz Pan to powtarza. Wygląda na to, że równie dobrze zna Pan Węglorza, bo też nie wyobrażam sobie, żeby nie zjadł Pan z nim „beczki soli”, po tym jak autorytatywnie opisał Pan jego sylwetkę psychologiczno – osobowościową. Mam wrażenie, że jeżeli nie jest Pan tym o kim mówię powyżej, to z pewnością jest Pan wybitnym znawcą psychologii ludzkiej, edukatorem, dydaktykiem i profiliferm w jednym – taką „czwórką w jednym”.

No, ale to cmokanie nad Leonem i rozlana żółć na Bednorza, to tylko przydługi bełkot. Jak powiedział, nie wiem czy Panu znany, Albert Einstein, cyt.: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości.” Wyzywa Pan ludzi od „głupców z przerośniętym ego” ! A czy Pan chociaż wie co mówi !

Wracam do tematu siatkówki.
Leon jest świetnym przyjmującym, ale nie ma takiej miary, która by sprawdziła, czy jest najlepszym na świecie ! Przyjmujący, to taki zawodnik, który powinien co najmniej umieć (1) prawie tak dobrze atakować jak nominalny atakujący, i (2) prawie tak dobrze przyjmować jak nominalny libero. Pominę zagrywkę, bo tę każdy zawodnik (poza libero) powinien mieć b. dobrą. Na dzień dzisiejszy, z taką formą i umiejętnościami, Leon nie jest najlepszy. Powtarzam: dzisiaj. Wkrótce może wrócić do sprawności sprzed transferu do Perugii. Teraz lepsi od Leona są: Anderson, Kovecevic, Ngapeth, Zaytsev, Bednorz, czy Sander. Oni wszyscy świetnie atakują, blokują, zagrywają i przyjmują ! A Leon dobrze nie przyjmuje ! Zwłaszcza palcami, i zwłaszcza floata. Musi go kryć albo libero albo drugi przyjmujący. Koniec kropka. W ostatnim meczu z Słowenią, gdyby w trakcie pierwszego seta, wszedł na zawody jakiś trener siatkarski, a nie wiedziałby, że Leon to Leon, tylko jakiś „no name”, to po pierwszym secie nie wpuściłby go na boisko. Dlaczego Heynen nie zmienił Leona ? Bo (1) się bał, (2) nie miał na kogo go zmienić, bo na kogo ? na Szalpuka czy Kwolka ? (3) wiedział, że Słoweńcy, widząc że Leon gra słabo, nie mogą go jednak lekceważyć, bo a nuż się obudzi. Leon stwarzał po prosu POTENCJALNE zagrożenie bo nie realne, a to też się w taktyce liczy. Statystyka jest, jak to matematyka, obiektywna, i przedstawia prawdę a nie ocenę. Licząc błędy do zdobytych punktów, per saldo, Leon ledwie zarobił na swój występ. Ja mu oczywiście, życzę aby powrócił do formy, jeszcze sprzed roku, i przypuszczam, że tak się stanie. No, ale na dzień dzisiejszy …

Druga rzecz to to jak będzie procentować selektywny sposób traktowania zawodników przez trenera i „zawodniczą klikę trzymającą władzę”. Morał jest taki dla innych siatkarzy: po co się wysilać sportowo, wystarczy średniactwo. Za to aby się załapać do składu, trzeba wyrobić sobie chody, być miłym i potakującym, sztucznie się uśmiechać, pojechać razem na wakacje czy przyjść na imieniny. No i oczywiście dobrze żyć z rozgrywającym i kaptanem. Bez tego ani rusz. Innymi słowy zadbać o atrybuty „pozasportowe”.

Jeśli Heynen zakłada, że LEON jest „nie zmienialny” na pozycji, albo nie może przydarzyć się mu kontuzja, i dlatego lekceważy innego, na dziś nie gorszego zawodnika, bo go nie lubi, to złota - bo chyba tylko takie mamy oczekiwania - nie będzie. Heynen NIE MA PRAWA go nie lubić bo jest trenerem reprezentacji narodowej a nie swoich kolegów z podwórka (tam może stroić fochy). Nie ponosi przy tym żadnej odpowiedzialności za swoje działania, bo jeśli skrewi to co my mu zrobimy ? Skończy się jego kontrakt i tyle. Rozłoży ręce i powie: chciałem dobrze. To Heynen ma się wziąć w garść i nie dać po sobie poznać kogo lubi a kogo nie. Czy powoływanie bezużytecznego Szalpuka (też Mu życzę aby podniósł się z tej sportowej zapaści w jakiej tkwi z powodu kontuzji) a wywalanie dużo lepszego zawodnika, to realizacja z pozoru błyskotliwego, marketingowego hasła, że jego celem jest nie zebranie najlepszych zawodników - tylko zebranie takich zawodników aby stworzyć jak najlepszą DRUŻYNĘ ? Raczej demoralizacja. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zrobić najlepszą drużynę z najlepszych siatkarzy. To jest rola trenera. Zaplanowane i świadome traktowanie zawodnika, bez uprzedniego zastrzeżenia, jak to było z Fornalem czy Wroną, jedynie jako sparingowego zająca (Bednorz zrobił swoje, Bednorz może odejść) to m.zd. delikatnie mówiąc nie fair i się zemści. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Bardzo ciekawy głos w dyskusji. Dodam tylko, że słabsza gra Leona w ataku wynikała z bardzo niedokładnego rozegrania (mam na myśli mecze kontrolne)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Rick S.

Nie wiem, co się stało z moim poprzednim wpisem, dlatego zacznę jeszcze raz.
Może ja nie jestem tak blisko kadry jak ty, ale pewne rzeczy rozumiem. Do tej pory wydawało mi się, że decyzje personalne są w gestii Heynena. Teraz dowiedziałem się, że musi on te decyzje konsultować z Kubiakiem. Czy to oznacza, że Bednorz dopóki nie wkupi się w łaski Kubiaka nie ma szans na reprezentację? Tak samo było z Bartmanem (nota bene do pewnego czasu najlepszego przyjaciela Kubiaka).
Najbardziej wkurza mnie właśnie to o czym piszesz, że jest pewna "klika zawodników", którzy mają wpływ na powołania, zamiast zająć się grą w siatkówkę. I o tym się powinno głośno mówić. Nigdy nie byłem zwolennikiem Kubiaka, a jego ostatnie wypowiedzi o tym jak potrafi wyprowadzić z równowagi przeciwników pod siatką są poniżej krytyki. Nie jestem naiwny, wiem jak się "fauluje" w siatkówce, ale żeby się tym chwalić...
Wiem też, że taka "grupa" potrafi wykluczyć zawodnika niechcianego w reprezentacji np. wystawiając niezbyt dokładnie, ale czy to właśnie nie jest rolą trenera, żeby takikch sytuacji nie było.
Co do występów Bednorza w reprezentacji zgoda, pomijasz jednak jego cały sezon w lidze włoskiej, a tam szło mu nad wyraz dobrze. Oglądałem parę jego występów we Włoszech. Już Superpuchar pokazał, że będzie walczył o miejsce w szóstce. Później to miejsce sobie wywalczył kosztem Denisa Kaliberdy, a następnie błysnął w kilku meczach zdobywając tytuły MVP.
Szalpuk miał beznadziejny sezon w Skrze, dodatkowo kontuzja. A w reprezentacji - średnio rozgarnięty kibic widział kto jest lepszy Szalpuk czy Bednorz?
Mówisz, że Bednorz z Leonem nie mają szans. Czy chodzi ci o ich przyjecie? Poinformuję cię więc, że Bednorz znacznie je poprawił w stosunku do tego co prezentował w Skrze i jeżeli w tym sezonie jeszcze trochę je poprawi, będzie jednym z lepszych przyjmujących w Polsce.
Piszesz, że Bednorz nagrabił sobie już w zeszłym roku. Czy dlatego, ze nie pozwolił się mieszać z błotem, na co pozwalał np. Schulz (Heynen nie zawsze jest milutki).
A jak sobie wyobrażasz reprezentację po IO? (Kubiak zapowiedział zakończenie kariery)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

Ale to nie jest kwestia konsultacji. Wystarczy że trener widzi że Bednorz nie dogaduje się z Kubiakiem, Drzyzgą i powiedzmy kimś jeszcze z podstawowego składu i już jest to dla niego sygnał że może jednak warto się Bednorza pozbyć? Bo niestety dla Bartka ale realia są takie że Drzyzga czy Kubiak są tej kadrze niezbędni - a Bednorz niezbędny nie jest. Sytuacja byłaby trochę inna gdyby Bednorz był tak dobry że byłby nie do zastąpienia (jak np. swego czasu Wlazły). Wtedy faktycznie trener miałby zagwozdkę no bo wyrzucić najlepszego siatkarza wiedząc że nie ma się dla niego godnego zastępstwa jest dość trudno. Ale Bednorz nie jest nie do zastąpienia, Szalpuk rok temu świetnie pokazał że jest w stanie grać na wysokim poziomie i to wie też trener.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

Kadra będzie miała przede wszystkim innego trenera (najprawdopodobniej, nawet jeśli zdobędziemy złoto to Heynen pewnie odejdzie). Odejdzie Kubiak, prawdopodobnie Kurek, może Nowakowski, może ktoś jeszcze. Może nowy trener będzie miał inne podejście do Bednorza? Może z innymi kolegami Bednorz będzie się lepiej dogadywał? Choć uważam że obecne zachowanie Bednorza może również mieć wpływ na to jak będzie go postrzegał nowy trener obojętnie kto nim będzie - bo taki trener już będzie wiedział że Bednorz ma krnąbrny charakter i trzeba na niego szczególnie uważać.

"Piszesz, że Bednorz nagrabił sobie już w zeszłym roku. Czy dlatego, ze nie pozwolił się mieszać z błotem, na co pozwalał np. Schulz (Heynen nie zawsze jest milutki)."

Owszem, Heynen dużo wymaga, szczególnie na początku, jest specyficzny w zachowaniu i początkowo wielu uważa go za dziwaka, wariata. Ale jak widać jego metody działają w zasadzie 100% i to jest najważniejsze. Schulz po prostu znał swoje miejsce w szeregu, sumiennie pracował, nie pyskował, dawał z siebie wszystko, z nadzieją, że może coś mu to da. W nagrodę pojechał na MŚ - i mimo że jego wkład w to MŚ był minimalny to jakby nie patrzeć złoty medal ma i jest Mistrzem Świata. A Bednorz nie ma nic - i nie wiadomo czy kiedykolwiek coś takiego zdobędzie. I kto na tym lepiej wyszedł? Cichy, spokojny, pokorny Schulz czy krnąbrny i pewny siebie Bednorz?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mks89

Dlaczego Heynen ma odchodzić? Z reprezentacją Polski może zostać jednym z najbardziej utytułowanych trenerów w historii. Chyba że zrezygnuje z prowadzenia drużyn narodowych i będzie chciał się skupić na pracy z klubem. W innym wypadku będzie to dla niego degradacja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ritter

Mówił w jakimś wywiadzie że chyba jedyne trofeum jakiego nie zdobył jako trener to właśnie złoto olimpijskie i jeśli teraz mu się uda to zrobi sobie chwilowy odpoczynek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

Bo sam mówił o tym kilkukrotnie że jego celem w Polsce jest medal IO a jeśli go zdobędzie to będzie się mocno zastanawiał nad tym co dalej. Jeśli o mnie chodzi to chciałbym żeby został ale póki co raczej myślę że odejdzie, w każdym razie w ogóle mnie to nie zdziwi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mks89

Po turnieju w Gdańsku powiedział, że jego celem jest tylko złoto.
Uważam, że zostanie. Lepszej fuchy nigdzie nie znajdzie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ritter

Zgodzę się do wszystkiego po za dwoma kwestiami. O ile sezon reprezentacyjny nie był nadzwyczajny, ale i nie był słaby, to ważne jest też to że w klubie zagrał fantastyczny sezon a to też należy brać pod uwagę. Czy olał Puchar Świata, myślę że nie do końca, wszyscy dobrze wiemy że w tym roku ten turniej to wielki bubel co po za pkt. do rankingu i troszkę kasy nie daje nic. Co prawda mógłby się wykazać na tle innych reprezentantów bo do 25 na pewno powołanie by dostał, ale więcej osobiście zyska przygotowując się do gry w klubie niż na takim zbędnym turnieju. Tutaj myślę że dogadał się z trenerem i powiedział mu wprost że ten turniej nie ma wielkiego znaczenia a też można się nabawić kontuzji grając tak często.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Jeśli cię dobrze zrozumiałem, to Bednorz bez względu na formę nie ma szans na grę w reprezentacji. Czy w takim razie nie jest podłe powoływanie go na zgrupowania, wyciskanie z niego siódmych potów, a potem bezczelne wyrzucenie z bezsensowną argumentacją.
Tak widzę tę sytuację. Co do formy Bednorza odsyłam do odpowiedzi dla OLwapa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Mały Bartuś to już nie przyjeżdża od zeszłego roku na zgrupowania kadry, kiedy to nie dał sobie w kaszę dmuchać Heynenowi i dlatego nie pojechał na MŚ.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Są ludzie, którym można napluć w twarz, a oni mówią, że deszcz pada. Nie uważam, że należy zgadzać się na wszelkie niewybredne epitety pod własnym adresem. Czy mogłabyś wytłumaczyć na czym dokładnie polega "wielkość Bartusia"?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Olwap

Tylko że te epitety nawet jeśli się pojawiły to nie miały na celu nikogo obrazić tylko co najwyżej zmotywować do bardziej wytężonej pracy. Kubiak, Zatorski czy Drzyzga również początkowo byli mocno zdziwieni sposobem bycia VH (można o tym przeczytać w książce "Ludzie ze Złota") ale zacisnęli zęby, sumiennie zasuwali i po dość krótkim czasie okazało się że Vital to bardzo fajny gość - tylko ciut specyficzny ale można do niego przywyknąć, a dodatkowo jego metody są bardzo skuteczne. I zdobyli z nim złoto oraz awansowali na IO. A Bartuś co jest taki odważny i nie daje sobie napluć w twarz został z niczym. No fantastycznie na tym wyszedł.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
Olwap

"Bardzo prosta zasada w psychologii sportu mówi o tym, że do niektórych zawodników można trafić krzykiem i to ich zmotywuje do lepszej gry, ale są też zawodnicy do których należy podejść spokojnie, wręcz pochwalić."
No dobrze, tylko co z tego? Heynen ma taki styl pracy, a nie inny. I jakoś wszyscy zawodnicy czy starsi czy młodsi prędzej czy później się do tego stylu pracy przyzwyczaili, nauczyli go i osiągają świetne rezultaty od samego początku, nie słyszałem żeby ktoś obecnie narzekał na VH. Tylko Bednorz się nie dostosował. TYLKO ON. I co ma zrobić trener? Zmieniać styl pracy który działa znakomicie (o czym świadczą wyniki) tylko po to żeby dotrzeć do jednego zawodnika, który nie jest mu niezbędny? Nasza drużyna od 2018 roku działa jak dobrze naoliwiona maszyna, gramy dobrze/b. dobrze, a co najważniejsze w Gdańsku pokazaliśmy że potrafimy udźwignąć także olbrzymią presję, mimo że jeszcze tydzień wcześniej byliśmy w kiepskiej formie. A jeżeli coś działa bez zarzutu to dlaczego trener ma to zmieniać dla jednego Bednorza? No dlaczego? Trener nie będzie dokonywał zmian w tej dobrze funkcjonującej maszynie i ryzykował powstanie awarii tylko dlatego żeby Szalpuka wymienić na trochę lepszego rezerwowego (który de facto jako rezerwowy wcale nie musi być lepszy od Szalpuka).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rick S.

Kategorycznie nie zgadzam się z tego typu rozumowaniem, ale nie podejmuję już dyskusji, bo wiem, że do niczego ona nie doprowadzi. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
atenaneta

Ilekroć słyszę albo czytam słowa Bednorza to jest tylko ja,ja,moje dobro( w sporcie indywidualnym to byłoby ok) reszta mówi o drużynie i dobrze drużyny i na tym polega różnica. Takie tam drobiazgi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.