Wątek dotyczący artykułu

Sławomir Derdziński: W Danii nie ma dramatu i epidemii strachu. Nie jesteśmy pod takim pręgierzem jak w Polsce (wywiad)

- W Danii nawet przez moment nie było dramatu ani epidemii strachu. Ograniczeń jest mniej niż w Polsce. Parki czy skwery nie zostały zamknięte. Nie żyjemy pod takim pręgierzem. Państwo sobie radzi - mówi Sławomir Derdziński, wychowanek Apatora Toruń.

przeczytaj cały artykuł


Tom.

Niestety patrzac na te epidemie czlowiekowi staja wlosy na glowie przede wszystkim z jednego powodu: na ile sa sklonni ludzie, ba cale spoleczenstwa - powodowani troska o SWOJE WLASNE ZYCIE (bo niech mi nikt nie opowiada, ze chodzi tylko o troske o staruszkow), nawet jesli ryzyko jest mniejsze niz smierc czy kalectwo w wypadku samochodowym - dac sobie obciac wszelkie prawa i wolnosci. A media dorzucaja swoje i praktycznie zmuszaja politykow do restrykcji... Orwell na skale swiatowa, ale coniektorzy juz zaczeli przegladac na oczy, przecieraa sobie je i widza do czego juz doprowadzily nie sam wirus (ten bylby i tak do opanowania - vide Szwecja), ale PRZESADNE obostrzenia. Tragedia gospodarcza na skale swiatowa...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (9|9)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Mnie nawet wyjątkowo nie irytują wszyscy internetowi detektywi od teori spiskowych. Skoro jak się okazuje mie można liczyć na rozum i zdrowy rozsądek to niech przemawia do ludzi "spisek Billa". Rządy wydają setki miliardów na ratowanie gospodarki którą same niszczą a nikt nie chce zainwestowac i przebadać jakiejś reprezentacyjnej grupy, powiedzmy kilkuset tysiecy osób na obecność przeciwciał. Ani nasi rządzacy ani jeszcze ludzie nie rozumieją jak wielka recesja idzie. Dobrze, że zbytnio naszymi politykami świat się nie interesuje w kontekście jakichkolwiek autorytetów i taki Pan Szumowski może sobie gadać, że jest możliwość takiego życia przez 2 lata, gdyby to powiedział Trump to giełda by już wariowała. Polityka siania paniki u i tak już ogłupionych i zastraszonych ludzi, ostetancyjna i perfidna. Na szczescie tak jak i Ty widze swiatelko w tunelu, i ludzi którzy coraz czesciej się zastanawiają czy nie poszlismy z tym wszystkim za daleko.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

W Niemczech robią takie badania. Streeck zbadał że 15% populacji w obwodzie Heinsberg, od którego się zaczęło, ma już dawno przeciwciała. Bogu dzięki że to zbadał, bo by nigdy nie zaczęli poluzowywać... Wszystko zamknąć "łatwo", ale pootwierać trudno, bo zaraz przylatuje rzesza "wystraszonych" i bredzi coś o powodowaniu setek i tysięcy dodatkowych zgonów. A zgony te następują czy się komuś podoba czy nie, nic tam te całe obostrzenia nie dają, na wykresach widzimy "czubek góry lodowej". Wszyscy nad tym czubkiem deliberują, a wirus przeszedł już dawno przez świat trzy razy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

W Niemczech zaczęli luzować bardziej dlatego, że strategia rządu federalnego i poszczególnych landów dała dobry rezultat. Mają 91,5 tysiąca wyzdrowiałych na 146 tysięcy zakażonych, liczba aktualnie zakażonych 53 tysiące, szczyt 6 kwietnia rzędu ok. 73 tysięcy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Niestety przez te nieskoordynowane restrykcje, jedna po drugiej: dziś dzieci ze szkół, jutro - nie czekając na efekt - zakazywanie używania ławek w parkach, pojutrze masowe zamykanie sklepów restauracji itp. nikt nie jest obecnie już w stanie sprawdzić, co to niby wyhamowało. Jako przykład: Czy trzeba było zamykać salony fryzjerskie choć ani jednej infekcji tam nie stwierdzono? itd itd. Najwięcej przypadków śmieetelnych wynikło z braku podsrawowej higieny w domach starców. O tym nikt nie pomyślał, ale o zakazywaniu ludziom spacerów - tak.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

PS: A przede wszystkim nikt już nie sprawdzi co by było, gdyby powiedzmy tylko zakazali koncertów i jakichś imprez powyżej 50 osób jak w Szwecji a poza tym nie robili NIC. A za to zajęli się higieną w domach starców.Noże na to samo by wyszło, poza tym że nie zrujnowaliby gospodarki, bo taki jest obecny efekt tej wspaniałej strategii. Za chwilę plajtować będzie dziesiątki tysięcy małych przedsiębiorów, hotelarzy, właścicieli restauracji itd. Gryzipiórkom otrzymującym regularną pensję od państwa to oczywiście zwisa, robią home office, 10 kawek w domku i mają jeszcze do tego piękne wytłumaczenie ba wszystkie przez nich niezałatwione podania/zadania/wnioski itp: ano koronawirus panie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Działania każdego państwa to eksperymenty na żywych organizmach, dlatego niemal każdy idzie w to, co znane, teoretycznie sprawdzone i bezpieczne. Nie można teraz kategorycznie stwierdzić czyja obrana strategia jest lepsza, bo epidemia wciąż trwa, jednak przypadek Szwecji jest specyficzny. To słabo zaludnione na km2 i w całkowitej liczbie mieszkańców państwo, z dość rozwiniętym singielskim modelem życia, jedną z najlepszych służb zdrowia na świecie. Mogą sobie pozwolić na dużo więcej od nas. Jak na razie w Szwecji stwierdzono łącznie 1937 zgonów z powodu koronawirusa, w innych państwach regionu: Norwegii 182, Danii 384, Finlandii 149. Z drugiej strony w Szwecji trwa dyskusja na temat badania naukowego, zgodnie z którym aktualnie nawet 60% mieszkańców Sztokholmu zostało zakażonych wirusem i chorują bezobjawowo. Niestety, mądrzy będziemy po szkodzie. W Polsce lockdown moim zdaniem był lepszym rozwiązaniem. Służba zdrowia i bez koronawirusa była w słabej kondycji. Na ochronę zdrowia przeznaczamy znacznie mniej procent w relacji do PKB nawet od Czechów. Nie chcąc scenariusza włoskiego, chcąc nie chcąc musimy rozciągnąć krzywą zachorowań w czasie. Ale zamknięcie wszystkiego powinno być działaniem na krótką metę, bo jest zbyt kosztowne dla gospodarki. Już teraz powinniśmy mieć konkretny harmonogram wychodzenia z kryzysu dla konkretnych branż. Masz rację, że punktem zapalnym są dla nas domy spokojnej starości, do tego DPS-y i szpitale. Tam powinniśmy skierować najwięcej środków na walkę z koronawirusem. A, że tak się nie dzieje, że plany ratunkowe dla gospodarki są opóźnione i niewystarczające... wiemy, jaki będzie efekt.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Jak się ratuje żywy organizm to nie podaje się w nieskoordynowany sposób wszystkich lekarstw na raz nie patrząc na skutki uboczne. Są nawet badania wskazujące, że we Włoszech "ze strachu przed wirusem" inkubowano ludzi czy chcieli czy nie. Nie jest sprawdzone nawet czy podawanie w ten sposób tlenu nie prowadzi raczej do zniszczenia płuc zaatakowanych wirusem, czy nie lepiej jest podawać tlen po prostu nie inkubując pacjenta (vide Johnson). Nie mówiąc o tym, że Włosi i Hiszpanie wrzucili do statystyki korony wszystkich co się dało, być może z kalkulacji nawet by teraz żądać umorzenia długów które mieli. No - korona panie w końcu. Popatrz na dane ogólnej umieralności na euromomo, to co się dzieje w większości państw nie spowodowało jakichś wyraźnej nadumieralności. Jedynie Włochy, Hiszpania, częściowo Francja i GB notują umueralność podobną jak w czasie grypy 2017, która nie warta była wtedy nawet wzmianki w gazetach, nie mówiąc o tym by jakieś państwo wpadło na pomysł zamykania granic z powodu - a bo może się coś stać - zresztą ogólnie nie konsultując sąsiadów i doprowadzając do 100-kilometrowych korków. Albo po prostu wydając dekret za dekretem niwelujący wszelkie prawa zapisane w konstytutacjach. Gdzieś są granice tej "walki z wirusem". Pozostawać latami zamknięci w mieszkaniach? Przemyśl na spokojnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Nie wiem skąd masz te dane. W ostatniej dekadzie w Polsce rocznie średnio 70 - 80 osób ginęło z powodu grypy (od 4 w 2012 do 146 w 2019), statystyki publikuje Narodowy Instytut Zdrowia. Zgodnie z danymi Ministerstwa Zdrowia od marca do dziś z powodu koronawirusa oficjalnie zmarło w Polsce 435 osób. Eurostat podaje, że w 2016 na grypę zmarło 4186 obywateli Unii, a jak na razie z powodu koronawirusa w całej Europie, za Worldometers zmarło ponad 112 tysięcy osób. Więc to nie jest choroba porównywalna z grypą ani pod względem śmiertelności, ani pod względem przebiegu. A przecież nawet przy zamknięciu wszystkiego na cztery spusty Włochy i Hiszpania ledwo sobie radzą, składowanie zmarłych na lodowiskach to nie jest normalna sytuacja. Co by było w Polsce, gdyby nie lockdown? W Szwecji te statystyki są dużo wyższe od innych państw regionu, dlatego podtrzymuję swoją tezę. Lockdown jest znoszony nie dlatego, że jest nieskuteczny, tylko dlatego, że jest zbyt kosztowny. Niestety, czas powszechnej izolacji nie został w Polsce odpowiednio wykorzystany i generalnie nie ma pomysłu na to jak nasza gospodarka ma wyglądać po ponownym otwarciu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Twoje liczby to zapewne tylko stestowane przypadki grypy. Zresztą nie ma co mędrkować, na euromomo można będzie wkrótce zobaczyć ILE OSÓB W SUMIE UMARŁO i w jakim kraju. Spójrz sobie na ten oficjalny portal, bo zdaje się że nie za bardzo jesteś poinformowany

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Skoro jesteś lepiej poinformowany, to wytłumacz dlaczego w przypadku Włoch, Hiszpanii, Belgii wykresy kończą najwyższe, stromo wzrastające słupki? W tygodniu 13-19 kwietnia w Stanach Zjednoczonych Covid spowodował 45 zgonów na 1000000 mieszkańców i był liderem zestawienia, przed chorobami serca 38 i nowotworami 35. Zwykła grypa w całym sezonie 2017/2018 miała w porywach 5, a z zapaleniem płuc 23. Dane kwartalnika naukowego The New Atlantis. Skoro to nie jest coś nienormalnego, to co się dzieje w Bergamo, Nowym Jorku, Madrycie? Dlaczego tyle rządów, od populistów po liberałów, konserwatystów i socjaldemokratów godzi się na krach gospodarczy i ryzyko utraty władzy? Przypominam, że wszystkie liczby koronawirusowe zostały osiągnięte przy kilkutygodniowych, skrajnych ograniczeniach kontaktów społecznych w przeważającej większości krajów świata.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Jeśli ten wirus miałby mieć 20 krotnie większą śmiertelność niż grypa, to musi to gdzieś tam być w końcu zauważone. Na razie tych milionów zgonów nie widać. I żeby Cię uspokoić: nigdzie nie będzie widać. Skończy się porównywalną śmiertelnością jak grypa w 2017 roku. W najgorszym wypadku. Poczekamy zobaczymy. Tylko że w 2017 nikt się tą grypą nawet nie przejął. A teraz - i to jest odpowiedź na Twoje pytanie dlaczego takie jroki podjęto: WHO ogłosiła stan pandemii na podstawie chińskich danych z samego Wuhanu (nie biorąc pod uwagę okolicy), a w Wuhanie śmiertelność policzono błędnie na 10%. Dzieląc w mianowniku przez liczbę stestowanych, a nie całej populacji. 10% zgonów na miarę świata to by było 700 milionów ludzi. Tak to jest jak panikarze bez podstaw algebry biorą się za rachunki i mylą się razy 3000-5000 bo chyba nie sądzisz że umarłoby z powodu korony 700 milionów ludzi na świecie, gdyby nic nie zrobiono? Cała ta panika jest paniką i pomału to wszyscy zauważają, lecz politykom oczywiście głupio by było to przyznać. Największa mistyfikacja w skali światowej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Zauważono to np. w Wuhan. Szczyt dziennych zgonów mieli 23 lutego na poziomie 150 osób, w kwietniu po kilka lub wcale, a 17 kwietnia uzupełnili statystyki dodatkowymi... 1290 zgonami. Chociaż wykryto, że w samym Wuhan liczba wydawanych urn jest dziesięciokrotnie wyższa od oficjalnej liczby zgonów. Śmiertelności żadnej choroby nie liczy się w skali całej populacji. Piszesz o milionach zgonów. Wystarczy 300-400 i mniej, by ewakuowano szpital w Grójcu, w Bytomiu zamknięto lekarzy na oddziale, w Bielsku-Białej i Olsztynie zarażali się lekarze, w wielu innych placówkach dochodziło do innych problemów, a wiele zabiegów planowych zostało wstrzymanych. We Włoszech szpitale wyglądają tak jak w poprzednim sezonie grypowym? Piszesz, że śmiertelność grypy z 2017 i Covidu będzie podobna. Czyli w Europie znacznie większa od 112 tysięcy? Tak jak wskazałem, w Unii w 2016 na grypę zmarło ok. 4 tysiące osób. W UK Johnson olał WHO, epidemiologów, nawet swoich ministrów. Aż przeczytał notatkę, zgodnie z którą budowanie stadnej odporności w samej tylko Wielkiej Brytanii oznacza śmierć ok. 250 tys. osób. Przesada? 1/3 populacji świata zaraziła się grypą hiszpanką. Współczynnik reprodukcyjny koronawirusa w normalnych warunkach to 2,5. Angela Merkel twierdzi, że w Niemczech obniżyli go do 1,0 i gdyby wzrósł do 1,3, niemiecka służba zdrowia byłaby niewydolna już w czerwcu. Merkel mówi za epidemiologami, jest doktorem fizyki. Także krótki lockdown + testy, testy, testy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Arletta

Sprawa jest prosta jak precelek. Należało wychłodzić gospodarki żeby dać oddech zdegradowanej naturze i to udało się w 100%...Do mnie pod domem obserwuję pasące się stadko sarenek :) Nawet mój widok na werandzie ich nie przeraża, a jak pewnie wiesz.... mój widok(że się powtórzę) do najpiękniejszych nie należy ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Czyli wszysko jest ok, nie ma co się denerwować, grunt to natura, w końcu człowiek jaskiniowy już też był zbieraczem jagód i myśliwym, tylko - cholercia - tych jagód i kuropatw może nie starczyć dla wszystkich ;D No ale zawsze można przeskoczyć na kanibalizm ;D ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Arletta

Ja przerzuciłam się na korzonki i kiełki a białko nadrabiam pędrakami, więc jedzenia mi nie zabraknie :)
Bardziej martwi mnie susza niż wirus.
PS.
Co do wyglądu, to muszę się pochwalić, że odkąd korzystam z usług Justyno-Martyny, widzę wielką poprawę, aczkolwiek jak ktoś urodził się wróblem, to pawiem nie umrze :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Arletta

Wilka ciągnęło do lasu, więc podążyłam za nim i wylądowałam w naszym bagienku ;)
Dobrze, że jego firmę nie objęły restrykcje, i nie żałuje mi na salony Martynki :)
Czuję się jakbym żyła w czasie wojny i korzystam z podziemia :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Poproś Martynkę, żeby mi wyjaśniła jak obciąć na głowie coś więcej niż grzywkę, by mimo to wyglądać jak człowiek, to wyjdę z podziemia i pokażę się ludziom. ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Na pewno tyle nie umarło na grypę w 2017 r. Instytut Roberta Kocha podał, że od października 2019 r. do 5 marca 2020 r. na grypę w Niemczech zmarło ok. 200 osób. Może licząc łącznie z zapaleniem płuc (flu + pneunomia), ale zapalenie płuc w części przypadków jest powikłaniem pogrypowym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

W 2020 nie było praktycznie grypy. W 2017 była bardzo ostra. To są dane RKI: 25000 osób w 2017 roku.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

PS: Merkel i Spahn słuchają Drostena, cały ten lock down idzie na jego konto, zresztą zmieniał zdanie z podcastu na podcast, najpierw twierdził twardo, że zamykanie przedszkoli i szkół nie jest potrzebne, potem z dnia na dzień przypomniał sobie o porównaniach z USA z 1916 roku (sic!) i nagle zmienił zdanie. Miało się wrażenie, że ktoś na niego "zadziałał" od podcastu nr 16... Przedtem hamował restrykcje, potem zalecał. Mogłaby Merkel posłuchać większej ilości wirusologów, np. Hendika Streecka, bez którego Niemcy w ogóle by nie zaczęli popuszczać. To jest paranoja by tak niszczyć własną gospodarkę... ALE::: Wszyscy oczekiwali jakiś dantejskich scen w szpitalach niemieckich po Świętach. Miało przyjść Tsunami, i według zapowiedzi Drostena miało ono tak na styk być opanowane na stacjach intensywnych tylko DZIĘKI jego "genialnym" radom. Co się stało? Nawet nie przyszła malutka fala. Szpitale są zamykane bo ludzie nie mają co do roboty. 20 tys łóżek z intubatorami czeka na pacjentów. Budowany jest wielki szpital na 1000 łóżek w Berlinie. Dla nikogo. Jak na razie. Teraz wszyscy politycy trąbią razem z Drostenem że to tsunami nie przyszło tylko dzięki ich restrykcjom. A prawda jest być może taka że zupełnie wystarczyłoby być może zakazanie wielkich imprez. A gospodarka leży i kwiczy. Można też przedobrzyć z restrykcjami....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Niemcy są ponad siedmiokrotnie ludniejsze od Belgii i zanotowały ponad tysiąc zgonów mniej, cztery lub pięciokrotnie mniej od Włoch i Hiszpanii. Więc restrykcje dały u nich jakiś efekt - po to zostały wprowadzone, żeby teraz te liczby nie były w Niemczech szczególnie wysokie. Można dyskutować, czy obostrzenia nie trwają za długo, u nas pewnie tak i co gorsza nawet nie zbliżamy się do podwojenia liczby testów. Jednak statystyki pokazują, że nawet przy ostrej izolacji społecznej epidemia opada stosunkowo wolno, bez rośnie szybko. Co do wypowiedzi polityków wiadomo, że są mocno przesadzone, najłatwiej rządzić strachem, dzięki temu społeczeństwa są bardziej zdyscyplinowane. Ile wpadek i chybionych prognoz nasz minister zdrowia zaliczył, albo pan od lodu w majtkach, to nawet trudno zliczyć. Można zobaczyć heheszki w RMFie z lutego i marca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Niemcy i bez obostrzeń nie mieli praktycznie nic. Bo też nie deklarowali jak Włosi i Hiszpanie praktycznie każdego zgonu jako spowodowanego przez wirusa. Wydaje mi się jednak, że nie ma co deliberować. Ja mam stanowisko bardzo zbliżone do Hendrika Streecka. Oczywiście jest to groźny wirus, ale nie potrzeba go traktować jako jakiegoś "morowego powietrza" albo ebola, jest on do opanowania przez stosowanie podstawowych zasad higieny i nie wymaga drakońskich restrykcji typu zamykania ludzi na całe tygodnie w domach. Szczepionki prawdopodobnie nie będzie tak szybko, a więc trzeba się nauczyć z tym wirusem żyć i jeśli się nim już zarazi, to właśnie dzięki higienie nie pełną dawką, lecz dawką śladową, z którą organizm sobie śpiewająco poradzi, nawet starszych osób. Dobra, to tyle w tym temacie, ogólnie żtczę ws?ystkiego najlepszego :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Dlatego jestem za zniesieniem obostrzeń i otwarciem wszystkiego z zachowaniem wysokich rygorów sanitarnych i masowym testowaniem, może poza imprezami masowymi. Sport może ruszyć bez widowni, telewizja, internet to i tak główne środki masowego przekazu i kibicowania. Niestety, rzeczywistość jest taka, że testów wykonujemy niewiele, plany ratunkowe są opóźnione, szkody większe niż być powinny, a na dalsze ograniczenia nas po prostu nie stać. Więc w gruncie rzeczy zgadzam się z tym, co teraz napisałeś. Musimy nauczyć się żyć z wirusem do czasu wynalezienia szczepionki. Trudno o optymizm, skoro nawet życie na Sportowych zamarło. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Tylko ze szczepionki moze nie byc. Wczoraj Streeck jasno powiedzial, ze moze to byc tak jak z HIV czy wieloma innymi chorobami, w tym x wirusami grypy (bo jest ich setki i tysiace). Na nie po prostu nie ma szczepionki. Poza tym szczepienie na jedne wirusy to otwieranie drogi innym wirusom do zagniezdzenia sie. To z kolei Drosten bardzo dobrze wytlumaczyl w swoich podcastach. Trzeba zyc z tym wirusem, tak jak sie zyje z innymi (3ma najwazniejszymi) kononawirusami, ktore wystepuja zawsze w stosunku i do 20% w czasie grypy, a na ktore ROWNIEZ nie ma szczepionki. Trudno by latami czekac na szczepionke i od tego cokolwiek uzalezniac (niektorzy politycy tak robia). Wydaje mi sie ze inne liczby napawaja do optymizmu. Wczoraj wyszlo ze 20% populacji Nowego Jorku to ludzie ktorzy juz posiadaja przeciwciala, czyli sa odponi na wirus. MOWIMY O TRZECH MILIONACH LUDZI w samym Nowym Jorku. Jak to sie ma do tych krzywych pokazujacych aktualnie pozytywnie stestowanych? To sa setki, tysiace wiecej ludzi w mianowniku!!! A poza tym stwierdzono ze ten wirus DZIALA JUZ W NY OD JESIENI!!!! Niezauwazony az dotad. To by znaczylo, ze jestesmy na swiecie raczej w koncowej fazie epidemii a nie poczatkowej. Wirus zdazyl juz trzy razy przeleciec przez swiat, zarazic miliony, ba setki milionow ludzi bez wiekszych symptomow albo brano zgony za spowodowane przez - lekka - grype, bo tak wiele ich naprawde nie bylo. A potem Drosten POD KONIEC STYCZNIA wynalazl test, a testowac zaczeto tak naprawde POD KONIEC LUTEGO, w malych ilosciach. A wirus juz pare miesiecy szalal i zdazyl uodpornic milony ludzi. Ja sobie przypominam tych kaszlacych ludzi w tramwajach w styczniu, to bylo typu koklusz.... No nic, prawda powoli wychodzi na jaw, bo wzieli sie za to Amerykanie po prostu... Jeszcze ciekawa jest rola Chin i WHO, ale juz szkoda na ten temat pisac... OK obysmy wszyscy z glodu nie poumierali, bo mogloby byc wiecej ofiar na swiecie niz z powodu tego wirusa...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Wolałbym, żeby tak było, ale mam sporo obaw w dalszym ciągu. Najbardziej boję się o to jak finansowo wyjdziemy z tego kryzysu. Tyle branż ucierpiało, moja również, ceny produktów oprócz dyskontów poszybowały w górę. Dzisiaj dr Grzesiowski stwierdził, że w pierwszej fali epidemii w Polsce zachoruje 150-200 tysięcy osób, więc do jesieni. Potem poprawił się, że to liczba oficjalna i w rzeczywistości zakażonych zostanie prawdopodobnie kilka milionów Polaków. Profesor Dzieciątkowski mówił, zastrzegając, że spekuluje, że ta liczba wyniesie 9-10 tysięcy. Nie pamiętam, czy mówił o szczycie, czy o łącznej liczbie zakażonych, no ale rozpiętość tych przewidywań jest ogromna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

obok tych 112 tysięcy trzeba podać liczbę ogólnych zgonów. Przykład Niemcy: CODZIENNIE umiera ok 2700 osób. Przez trzy miesiące umarło nawet nie tylko z powodu koronawirusa lecz tych co stwierdzono że mieli koronawirusa: 5600 osób. Jest to tyle co umiera normalnie W DWA DNI. Patrzymy na te liczby tak jak gdyby było to coś wyjątkowego żd ludzie nie żyją wiecznie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Z podawaniem wszystkich możliwych leków za wszelką cenę, bez względu na efekty uboczne też się nie zgodzę. Skoro wirus roznosi się drogą kropelkową z człowieka na człowieka, to na logikę drastyczne zmniejszenie kontaktów międzyludzkich spowoduje, że wirus będzie miał spore przeszkody w odnalezieniu kolejnego żywiciela. W modelu idealnym, gdyby każdy został w domu odizolowany od innych wystarczyłoby kilka tygodni, by wygasić epidemię w ogóle, bo tyle trwa przebieg Covidu. Nieprzypadkowo Polska znacznie lepiej poradziła sobie z dżumą od Europy Zachodniej - wątpię, by w średniowieczu przeciętny Polak prezentował wyższy poziom higieny osobistej od przeciętnego Francuza. Nie twierdzę, że mamy pozostawać latami zamknięci w mieszkaniach, ALE zamknięcie się na miesiąc, półtora jest podyktowane racjonalnymi przesłankami. ALE żeby nasze społeczeństwo mogło normalnie funkcjonować pod każdym względem musimy pracować, dlatego musimy już teraz zacząć odmrażać gospodarkę z głową. Branże sprzedające jedzenie i inne produkty powinny systemowo otrzymać ulgi podatkowe czy dotacje za ich dostawę zamiast sprzedaży w punktach stacjonarnych. I tak dalej. Generalnie po wszystkich etapach otworzyć można tak jak w Szwecji dosłownie wszystko (oprócz imprez masowych), z zachowaniem wysokich rygorów sanitarnych. Ceny wzrosną, choć rynek na pewno jakoś się dostosuje. W Szwecji jak na razie statystyki nie są aż tak niepokojące. Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania obrały początkowo podobną strategię i w ich przypadku skutek okazał się już kompletnie inny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Dlatego dla państw z populacją na poziomie kilkudziesięciu milionów mieszkańców i większej lepsza jest kombinacja lockdown + etapowy powrót do normalności, zamiast budowania stadnej odporności, jak w Szwecji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

PS: jeśli Sztokholm ma 60% odpornych na wirus, to lepszej informacji dla Sztokholmu nie może być, bo to by znaczyło, że osiągneli "herd immunity" nie partrząc ba jakieś teściki pokazujące i tak tylko czubek góry lodowej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

PS2: Ja rozumiem gdyby to był wirus kategorii 4, typu ebola, to ok, takie działania byłyby uzasadnione, ale nie wirus kategorii 3, porównywalny z ciężkim grypowym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.