Wątek dotyczący artykułu

Spojrzenie z zachodu (17): Panie Tomaszu, czas już odejść

Wygrywanie, do tego efektowne, emocjonalne, jest solą sportowej rywalizacji i przepustką do kart historii. Bo po latach pamiętamy o wielkich mistrzach i ich dążeniu do wiktorii i chwały.

przeczytaj cały artykuł


lunch

Żenujący artykuł. Nie ma to jak wpierniczać się z butami w czyjeś prywatne sprawy. Jak Gollob będzie chciał, to będzie jeździł do "siedemdziesiątki", choćby w III lidze (póki co chcą mu za to płacić nawet w Ekstralidzie i w SEC) i będzie dumny, że jest czynnym sportowcem. A jak będzie chciał, to będzie sobie grał na gitarze, albo występował w programach dla blondynek. I nic do tego osobom postronnym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (11|6)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Liberate

Wydaje mi się, że autorowi nie o to chodzi. Gollob to ikona, podobnie jak Małysz dla swojej dyscypliny. Jeżdżąc do siedemdziesiątki może i będzie w zgodzie z własną "duszą", ale autorytetu dla dyscypliny już stanowić nie będzie, bo go najzwyczajniej w świecie rozmieni, a sukcesy przyćmią kpiące uśmieszki, wyrastające na jego kolejnych "upadkach".
A przecież, jak wielu mistrzów, może dalej stanowić o sile speedwaya, włączając się np. w projekty popularyzacyjne, czy też działając przy szkoleniu młodzieży, o instytucjach centralnych nie wspominając.
Czy kibice byliby dalej tak wyrozumiali dla jego pasji, gdyby w jakimkolwiek innym zespole, za 1/2 klubowego budżetu odstawiał namiastkę tego do czego nas przyzwyczaił?
Na tę chwilę wygląda na to, że Tomasz jeździ... bo są tacy, którzy chcą za jego legendę płacić.
Warto? Sam Tomasz musi sobie na to odpowiedzieć. Ja wolałbym go oglądać, jak Małysza, w roli eksperta, lub (o czym ponoć myśli) w innej pasji, w roli zwycięzcy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

A co ma dobro dyscypliny wspólnego z życiem Golloba? Czy on jest niewolnikiem PZMotu, GKSŻ-u czy kibiców? Robi co chce, jedno jest pewne, przyszły sezon jesli do niego będzie chciał przystąpić, będzie dla niego bardzo ciężki. Nie wiem czy znajdą się kluby gotowe wyłożyć jakąś większą kasę na jego kontrakt, bo choć może być znów najlepszy to jednak po tym sezonie, raczej jego kontrakt będzie zawierał głównie cyferki w dziale punkty, kwota "za podpis" pewnie będzie ograniczona, a tym samym zmniejszy się budżet na sprzęt, a pieniądze trzeba będzie wydrapać z każdej koleiny o którą będzie można zaprzeć tylne koło.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Liberate

Jeśli chodzi o przyszły sezon, to prawdopodobnie faktycznie skończy mu się Eldorado (przynajmniej w Toruniu).
Co do Twojego pytania: Gollob to silna osobowość, nie pozbawiona wiedzy praktycznej. Jego opinie np. na temat projektów typu "polski tłumik" itp. byłyby nie do przecenienia. Krzysiu Cegielski doskonale się odnalazł w nieco wymuszonej sytuacji "po", stanowiąc w sposób niebanalny o wizerunku polskiego speedwaya. Czy jego osoba też nie ma niczego wspólnego z dobrem dyscypliny?
Masz rację. Zrobi co chce, to pewne. Ale jego wybór, to także prawo do reakcji dla kibica... po prostu przykro patrzeć jak się zmieniają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
lunch

Ale to jest jego sprawa. Jeśli chce uprawiać sport do końca życia, bo uważa że tak jest zdrowo i sprawia mu to przyjemność, to nic nikomu do tego. Ja bym się wpienił, gdyby ktoś mi dyktował, kiedy mam sobie odpuścić moje hobby.
Nawiasem mówiąc chciałbym móc wciąż oglądać Drabika. Ale to jego sprawa, że już nie chce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

Drabik ma chociaż syna, a Gollob po sobie zostawia pustkę.
Nie wiem, ale SGP bez Golloba już mnie nie ciągnie, jedyne co mnie przy tym trzyma to Kasprzak (ale nie tak jak Gollob), bo Hampel jakoś tak nie wyzwala u mnie tych emocji. Oczywiście cieszę się jak wygrywa, ale jakoś tak inaczej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Liberate

A to na pewno. Nie ma takiej siły, która kogokolwiek do podobnej decyzji zmusi.
Co nie zmienia faktu, że jako kibice mamy także prawo artykułować swoje oczekiwania co do swoich idoli mniejszych lub większych. Z szacunku dla jego osiągnięć, wymieniłem alternatywy, które pozwoliłyby jego dorobek pielęgnować, a nie rozmieniać. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
lunch

Nie zaprzeczę. A jednak odkąd pamiętam, zawsze wiadomości, że dany idol został komentatorem, rajdowcem, trenerem, świętym Mikołajem (niepotrzebne skreślić) były przykre. Że niby nic nie poradzimy, fajnie że coś robi, ale to już nie to.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.