Wątek dotyczący posta na blogu

Cudy na Jasnej Gorze, czyli przekrety Czestochowskie

użytkownik usunął konto

Do poruszenia tego tematu natchnal mnie prezes Swiacik, ''zbawiciel'' Czestochowskiego zuzla. Dlaczego postanowilem poswiecic temu tematowi parenascie minut ? A no dlatego, ze wszem i wobec , wiekszosc kibicow Czestochowskich jak i sami dzialacze CKM-u czy SCKM-u rabia wszystkich w przyslowiowe bambuko. (…)

przeczytaj cały artykuł


Michał Ś

Panie Grzegorzu nawiązując do wypowiedzi, że Włókniarz jest jeden to pragnę Panu odpowiedzieć, że dla kibiców i byłych zawodników jest jeden. Tak jak jeden zawsze będzie jeden ROW, jedna Unia, jedna Polonia itd, itd.

Dlaczego Stowarzyszenie Włókniarz powinno dostać licencję ? Ano dlatego, że istniej od 1946 roku nieprzerwanie mając licencję na organizację zawodów żużlowych i to ważną do 2017 roku. To co, teraz przez długi spółki mamy ją stracić i nie dostać prawa startu w lidze? Dodać należy, że zgłaszaliśmy akces startu w drugiej lidze na początku sezonu 2014, czego dowodem są nasze korespondencje z PZM.
Zostaje jeszcze sprawa tego, że jako jedyne stowarzyszenie w Polsce nie mamy udziałów w spółce żużlowej. Proszę się zastanowić. No jak można porównać stowarzyszenie, które miało udział w postaci akcji danej spółki do stowarzyszenia, które nie miało nawet 1% udziału i żadnego wpływu na to co się dzieje.

Co do mojej wiedzy o sytuacji finansowej spółki to proszę pamiętać, że my tak jak zawodnicy słyszeliśmy, że już zaraz przychodzi sponsor z kasą, że lada moment będzie lepiej.

Pisze Pan jeszcze o głupocie związanej z działalnością społeczną.
Mówi Pan o potrzebie brania pieniędzy za to co się robi i odpowiedzialność za to jak się działa.
Pan nie ma nawet pojęcia o tym, że sam sobie zaprzecza. Pisze Pan o Temidzie, o odpowiedzialności prezesów za to co robią.
Domaga się Pan odpowiedzialności Stowarzyszenia Włókniarz (obcego według prawa podmiotu dla spółki), nie domagając się odpowiedzialności zarządu i prezesów spółki Włókniarz.
To jest sprawiedliwość według Pana?

I jeszcze jedno. My na siłę, nie pchamy się do tej ligi. Możemy rok pauzować i nie jechać. Mamy tylu własnych zawodników i adeptów, że sobie spokojnie zorganizujemy kilka turniejów, sparingów i będzie dobrze. Ale z drugiej strony, dlaczego stowarzyszenie ma płacić za czyjeś błędy i nie może startować w lidze?

Tak jak Pan napisał.
Byli ludzie, którzy brali pieniądze za to co robią i oni powinni odpowiadać za swoje decyzję.

Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzesiek Tarnów

Panie Michale, doskonale Pan wie, ze mowiac o jednym Wlokniarzu, mial Pan na mysli spolke, i po wstepnych deklaracjach z "prezesem" Sleszynskim mial zostac jeden klub, najlepiej spolka. Ale poroznila Was kwestia gieldy. I od tego czasu stanowczo sie odcinacie od spolki.
Dlaczego stowarzyszenie ma dostac licencje, skoro na jego "barkach" zbudowno juz jedna spolke ? Co bedzie jezeli za rok bedzie mozliwosc awansu do E-zenady? Czy wtedy znowu powstanie spolka ze stowarzyszenia ?
Tak pisalem, ze dzialalnosc spoleczna w klubie to glupota, ale nie napisalem ze domagam sie tylko i wylacznie tego od wlodarzy w Czestochowie, to byloby najlepsze rozwiazanie we wszystkich klubach w Polsce. Nie rozmawiamy teraz o Sleszynskim i jego machlojach, bo wg mnie to powinni juz dawno go zamknac, chocby nawet za sprawe Emila i Walaska. Mowimy tu tylko i wylacznie o licencji dla stowarzyszenia, bo wg regulaminu, tej licencji nie powinniscie dostac, chocby dlatego, ze macie jeden tor/stadion. To nie moja wina ze ktos wymysla takie regulaminy. Wszystkie kluby w Polsce musza sie trzymac regulacji regulaminowych, dlaczego Wy nie musicie ?
Nurtuje mnie tez jedna sprawa, mianowicie, przed procesem licencyjnym wypowiadal sie Pan, ze liczy na madrosc centrali i pozwoli mlodym zawodnikom SCKM-u na regularne starty w lidze...Jak to sie ma do tego, ze po otrzymaniu licencji warunkowej, nagle w klubie rozwazane sa opcje zatrudnienia Karlsona, Vissinga , Holuba czy Bellego ? Jakimi mentorami i nauczycielami moga byc obcokrajowcy, najemnicy, ktorzy jezdza w Polsce tylko dla pieniedzy ? Czy nie uwaza Pan , ze zatrudnianie takich "fachowcow" to tylko wywalanie pieniedzy i ambicja na szybki awans ? Nie lepiej zatrudnic polskiego "dziadka" ktory jeszcze jezdzi na zuzlu i ma bogata historie... czy taki ktos nie spelni wielokroc bardziej pokladane w nim nadzieje szkolenia mlodziezy ?
Pozdrawiam
Grzesiek

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.