Wątek dotyczący artykułu

Włodarz Realu Madryt potwierdził: Benitez zostanie trenerem Królewskich

Jeden z wiceprezydentów Realu Madryt na spotkaniu z kibicami wypowiedział słowa, które jednoznacznie wskazują, kto w tym tygodniu zostanie nowym trenerem Królewskich.

przeczytaj cały artykuł


kurs

Trafił się ślepej kurze... Perez.
Nie sądziłem że Benitez dostanie jeszcze szanse poprowadzenia tak wielkiej drużyny z tak wielkim potencjałem...
Nie wiem czym sobie na to zasłużył, bo chyba nie 4 fatalnymi miesiącami w Interze, nieudaną przygodą w Chelsea i średnim okresem pracy w Napoli. W każdej drużynie jaką prowadził po Liverpoolu nie sprostał oczekiwaniom i długo nie zabawił, a z samego pobytu na Anfield to też raczej tylko wspomnienia o magicznym finale CL... Gdyby nie cud w Stambule Beniteza dzisiaj by tu nie było.
Moim zdaniem Perez ryzykuje swoją posadę. Nikt nie chce Rafy, piłkarze i kibice stali murem za Carlo, a wyniki Realu pod batutą Florka nie powalają... Jego czasy wyróżniają się jedynie drogimi transferami. Jak ten szalony pomysł nie wypali, Floro poleci razem ze swoim wybrańcem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MITCH

Potwierdzam, gdy myślę o Benitezie w kontekście Liverpoolu - jasne LM, magiczna sprawa ale mecz jedyny w swoim rodzaju, na dodatek większość graczy to byli jeszcze zawodnicy Houlliera/tacy których Benitez zastał na Anfield ale za ten tytuł szacunek. Jednak im dalej tym bardziej pamiętam Beniteza przez pryzmat coraz to gorszych transferów, ograniczę się do wymienienia pięciu: Riera, Aquillani, Dossena, Poulsen, Jovanovic. Były też nazwiska z klasą (których np. BR nie potrafi ściągnąć od 3 lat i od wydania 350mln na nowych graczy) jak Torres, Alonso, Luis Garcia, Sissoko, Mascherano, Reina, Kuyt, Fabio Aurelio. Jednak ta pierwsza grupa była znacznie bardziej liczna (Zenden, Kromkamp, Paletta, Pennant, Gonzalez, Woronin, Morientes itd. itd.). Benitez coś nie miał szczęścia to zakupów w większości przypadków ale nie było jednak takiej tragedii jak teraz na Anfield.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szakaluch

Dobrze to ująłeś Przemek :)
Odejście Carlo można jeszcze zrozumieć... swoją biernością dał powód ku temu.
Pozostaje mieć nadzieję, że Perez nie będzie przysłowiowym srtyjkiem, który zamienia siekierkę na kijek ;P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley - RSKŻ

nieudaną przygodą w Chelsea


Nie zgadzam się do końca. Przegrał wprawdzie finał KMŚ (czego nie wybaczę nigdy), ale wygrał Ligę Europy i dał Chelsea awans od razu do fazy grupowej Ligi Mistrzów, zajmując III miejsce w lidze (ciężka walka z Arsenalem i Tottenhamem). Mając rozbity zespół, przychodząc w newralgicznym momencie i tak zrobił niezły wynik. Przede wszystkim nie odpuścił LE, przez co Chelsea przez chwilę posiadała w danej chwili jako jedyna w historii dwa puchary europejskie, bo było to przed finałem Bayern-BVB. A było jasne, że Benitez na Stamford Bridge będzie tylko do końca sezonu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kurs

Carlo przechodząc do Realu też miał rozbity zespół, a sięgnął po Ligę Mistrzów.
Ciężko ocenić jego prace w Chelsea, wszak krótka była to przygoda i trafił tam w trakcie sezonu. Jednak patrząc na potencjał klubu to wygrana LE jakoś wrażenia na mnie nie robi ;p
Statystycznie nawet Roberto Di Matteo ma lepszą średnią zdobytych punktów w trakcie swojej pracy, a trenowali mniej więcej przez taki sam okres czasu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley - RSKŻ

Śmiem twierdzić, że Ancelotti to nie Benitez, a Benitez to nie Ancelotti. W Interze (obejmował ich po wygraniu LM z Mourinho) czy Napoli Hiszpan szału nie zrobił, choć w Neapolu całkowitej plamy nie dał.

Jednak patrząc na potencjał klubu to wygrana LE jakoś wrażenia na mnie nie robi ;p


Benitez, kiedy obejmował Chelsea był praktycznie pewien (bo Szachtar z Juventusem wiadomo, że zagrają lightowo), że drużyna nie awansuje do 1/8 finału LM, więc wiedział że zostanie mu tylko LE ;)
W ostatnich latach większe marki, które odpadały z LM w grupie, np. United, City, BVB czy Liverpool czy Porto (nie awansujące do fazy grupowej LM) w LE nie osiągali dosłownie nic, a tylko przegrywali z niżej notowanymi rywalami. Finalista tegorocznej LM Juventus rok temu też nie wygrał tych rozgrywek, a Chelsea się w 2013 roku udało. Potraktowała je bardzo poważnie i bardzo chciała je wygrać. Uważam, że jest to sukces klubu z Londynu i przy okazji hiszpańskiego managera.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.