Wątek dotyczący artykułu

Serena Williams odwołała konferencję prasową. "Musiałam udać się do lekarza"

Serena Williams w dramatycznych okolicznościach awansowała do finału Rolanda Garrosa, niemal słaniając się na nogach po każdym pojedynczym punkcie. Amerykanka nie pojawiła się na konferencji prasowej.

przeczytaj cały artykuł


e-stella

Nie przepadam za Sereną jakoś specjalnie, choć bardzo cenię jej dokonania, trudno zresztą tego nie robić. Nie potrafię jednoznacznie stwierdzić jak było, jak z nią w ogóle często ostatnio bywa, to tylko ona wie, zna prawdę. W związku z tym- niech będzie, że jestem naiwna i łatwowierna- wolę myśleć , że naprawdę jest chora.
A dlaczego wygląda to tak jak wygląda na korcie? Może dlatego, że każda inna na jej miejscu by nie wyszła na mecz, nie widząc dla siebie szans. A ona, może arogancko, ale mając podstawy, wierzy, że jest w stanie wygrać z każdą, bo nawet w wieku prawie 34 lat, osłabiona, na przysłowiowej jednej nodze, ma przewagę nad resztą. I nie da się ukryć, że jest to prawda. Dodatkowo podczas rywalizacji rozkręca się z czasem, adrenalina robi swoje, wielka ambicja i może też (jak np. dziś) leki które zażywa przed meczem zaczynają działać.
W sumie co ona ma do stracenia? Nic. Ona gra teraz o rekordy, każdy szlem może być tym ostatnim, ma odpuszczać, nie ulegać pokusom zapisania się w historii jeszcze bardziej? Dlatego wychodzi na kort, choć może już w ogóle dawno nie powinna, bo jej organizm się buntuje, najróżniejszymi sposobami to okazując. Ale wygrywa, wciąż wygrywa, wiec próbuje wycisnąć z siebie i swojej kariery wszystko do ostatniej kropli, bez względu na styl czy opinię innych. Potrafię to zrozumieć. A kar za teatralność nie ma, więc cóż. Wielką mistrzynią jest i pozostanie. W dużym stopniu właśnie dzięki tej determinacji i ambicji, bo tego jej odmówić nie można.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
GoVika

Kar moze i nie ma, ale jest nagonka przez dlugie lata.
A nie, przepraszam, za "udawanie" dostaje sie tylko Vice, bo Serena mimo ze chora ma przewage, a Vika zgarnela zwycięstwo z Aga, bo udawała?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
GoVika

Z całym szacunkiem Wisloku, ale nie jesteś wyrocznią. Prędzej wolałabym (i byłoby mi łatwiej) bieać z boląca nogą niż z gorączką i grypą kiedy nie jestem w stanie wstać z łózka grać 3 setówkę w półfinale szlema. Dlaczego Serena może, a Vika nie? A dlatego, że jesteś nieobiektywny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Załamany Crzyjk

One twierdzą i nie żartują, że na przeziębienia nie zwracają uwagi i częściej grają z inna słabością. Na Wimblu to całkiem grypę lekceważą i można ją leczyć tylko czosnkiem i miodem. Wiem coś o tym z własnego doświadczenia i po dwóch aspirynach na noc i gorącym napoju rano wracam do życia. Oczywiście wziętych w porę, zanim rozpanoszy się robactwo. Owszem najciężej znoszą przeziębienia ludzie wychowani w cieplarnianych warunkach, ale tenisistki do nich na pewno nie należą. Grają w rożnych warunkach, w rożnych klimatach i żaden wirus nie jest im obcy..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
wislok

Wyrocznią nie,ale jakoś tak się składa,że przypadłości Viki miały miejsce gdy mecz się jej nie układał - patrz mecz z Stephens. W Oogłaszaniu problemów Sereny przed meczem nie widzę, nie dostrzegam także żadnych z tego płynących korzyści, dlatego wierzę,że te kłopoty faktycznie miały miejsce. GoViko ciebie trudno posądzać o obiektywne spojrzenie w tej sprawie choćby ze względu na nick jaki masz :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
GoVika

Serena tez słaniała sie po korcie, mecz sie nie ukladal (przegrala 1 seta) a tu nagle wygrywa 3 setowke (!) I to w ostatnim secie serwuje bajgla. A co 'gorsza' wygrywa cały turniej!
Wisloku, znamy sie nie od dziś, wiem ze nie przepadasz za Vika, ale szkoda ze nie zauwazasz ze staram sie byc obiektywna i doceniac rywalki Azarki, ale tez ja potrafie ją skrytykować albo przynajmniej slepo nie bronić. W tym wypadku sytuacje, moim zdaniem, byly analogiczne i obu nalezy sie albo szacun za to ze wygraly z choroba i z rywalka albo nagonka za udawanie. A Ty widzisz jeczaca, udajaca Vike i Wielka Krolowa Serene, ktora jest niezniszczalna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
wislok

Przepraszam Cię GoVika,ale pozwolisz,że będę indywidualnie oceniał każdy przypadek z osobna. Serena twierdziła ,że ma kłopoty przed meczem,ale wyszła i grała, tu kłopoty pojawiają się nagle(zawsze jak mecz się nie układał po myśli Viktorii Azarenki- nie dziwne?), Vika potrafi zniknąć w trakcie meczu na kilkanaście minut, nikt nie wie dlaczego?? i nloane to wystarcza by straciła ona dobry rytm gry , wraca Vika odmieniona i wygrywa cały mecz. Nie widzę w analogii.
Lubiłem Vikę bardzo, ale jak Radwańska ujawniła jak było to przepraszam Cię GoViko- uważam,że to nie jest fair, a jak miałem wątpliwości co do relacji Radwańskiej to mecz na Indian Wells z Isią rozwiał wszystko. Nie cenię takich osobowości, mam prawo. Serena natomiast jest fair wobec rywalek, także z tego co widzę po zachowaniach na korcie - sympatyczniejsza się zdaje. To jak wróciła na szczyt budzi mój szacunek. Będąc na Radwańskiej rozdawali Teniskluby-wziąłem - okazało się z Marca 2011. Tam artykuł wieczący, przesądzający o końcu kariery Sereny Williams, że nie jest w stanie podnieść się po kłopotach zdrowotnych, dodatkowo ten wiek.. Dziś to brzmi śmiesznie,ale warto sobie czasami przypomnieć pewne zdarzenia by sobie uświadomić jak niezwykłej sztuki dokonała Serena. Azarence też tenisowo życzę dużo dobrego, bo naprawdę jeśli chodzi o tenis to naprawdę jedna z najlepszych dziewczyn, wszechstronnych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Załamany Crzyjk

Ale Vyjka już nie udaje i z prostego powodu, że w końcu i ją naprawdę dopadła kontuzja i nie tylko. Jednym słowem dziewczyna spokorniała i teraz daje już się lubić..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ellemarie

Jedno i drugie zachowanie z gatunku tych przynajmniej dyskusyjnych. Ja nie kwestionuję złego samopoczucia Sereny, jednak jej zachowanie w trakcie gry mogło być przynajmniej deprymujące dla przeciwniczki, kimkolwiek by ona nie była. Z tego co widziałam, nawet M. Wilander dziś w swoim programie przyznał, że złe samopoczucie Sereny było widoczne i nikt tego nie podważa, ale już cała ta "otoczka", snucie się pomiędzy punktami, mogło być lekko deprymujące dla Szwajcarki. W końcu to półfinał WS i ma prawo liczyć na walkę z tak jak i ona gotową/zdrową przeciwniczką.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Załamany Crzyjk

snucie się pomiędzy punktami, mogło być lekko deprymujące dla Szwajcarki.

Jeżeli jej zachowanie na początku meczu ma być przyczyną nagonki jaką na nią rozpętano, to już kupa śmiechu. Przecież powoli wchodzi w mecz nie tylko ona, bo można wymienić całą listę, zaczynając o Maszy i Vyjki. See nie ukrywa, że czuje się dobrą aktorką, ale tylko w kwestii nie pokazywania emocji na korcie. Po innych to aż nadto widać i przeciwniczki od razu wiedzą, w jakiej są aktualnie dyspozycji. " ..snucie się pomiędzy punktami, mogło być lekko deprymujące ", a co innego na co dzień zarzuca się Rafie i Maszy? To że celebrowaniem podania rozpraszają, ale z tym i WTA walczy, bo jest to przekraczanie regulaminu. Nie spotkałem się, by ktoś miał pretensję do Włochów , że przez 80% meczu się bronili i "snuli po boisku", bo zaatakować w dogodnym dla siebie momencie..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ellemarie

Crzyjku, ale każdy ma chyba prawo do swojej opinii prawda ;)? Tu nie chodzi o powolne wchodzenie w mecz, a o całą "otoczkę". Oczywiście, że Maria też ma swoje "sposoby" na rozpraszanie rywalek, ale wszyscy o tym mówią przez cały czas i nie jest to dla nikogo tajemnicą. Jednak akurat w tym jednym aspekcie między nią a Sereną jest przepaść i ja zdania nie zmienię. Zresztą mówi o tym co raz większa liczba osób. No, ale nic, najwyraźniej Serena postanowiła udowodnić, że nie tylko potrafi pokonać wszystkich, ale że może to zrobić również będąc w stanie niemal agonalnym, Trudno, trzeba z tym żyć ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Załamany Crzyjk

Powtórzę jeszcze raz, jest podstawowa różnica miedzy naciąganiem przepisów, a dozwoloną, a nawet wskazaną taktyką. Kiedyś See nie musiała oszczędzać się na początku meczu i na kort wychodziła żwawa jak sarenka - pamiętny mecz z Iśką kiedy padły słowa: "Z nią nie da się wygrać, bo w całym pierwszym secie zrobiła tylko jeden błąd". Teraz jest inna sytuacja, bo już wiek nie ten i nawet niewielkie przeziębienie może mieć większy wpływ na jej formę. Już krążą opinie, że tak będzie wyglądał schyłek kariery See i nie będzie już można liczyć na to, że pojawi się na korcie radosna dziewczyna, a tylko zmęczona życiem staruszka..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ellemarie

Tak, też się już przyzwyczaiłam, że każdy mecz w wykonaniu Sereny to jest straszny ból, męka i cierpienie. Na szczęście innym nawet w podobnym wieku gra jeszcze sprawia trochę przyjemności, więc może faktycznie następnym razem przełączę na Frankę ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Świstolinka

Dokładnie. Skoro Serena mogła normalnie się poruszać w trakcie wymian, normalnie grać, a w trakcie przerw przybierała minę cierpiętnicy i wyglądała, jakby zaraz miała umrzeć i to jest w porządku, bo w trakcie gry rośnie adrenalina, i zapomina się o bólu, a jeśli Vika w trakcie meczu normalnie gra, a w czasie przerwy już kuleje, (a może to właśnie adrenalina na nią tak działa? i w trakcie meczu zapomina o bólu np. kostki?) to już jest udawaczką...
Traktujmy wszystkich równo. Nie może być tak, że Serenie wszystko uchodzi płazem bo jest "Wielką Królową" a Vika jest uznawana za największą symulantkę.
Nie twierdzę, że Serena nie była chora, ale ta cała otoczka była zupełnie niepotrzebna i mimo, że to jest "Wielka Królową", to chyba można jej zachowanie skrytykować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ellemarie

Tak, coś przez moment na ten temat mówili, P.Stopa dodał, że coraz większej liczbie osób się to nie podoba i wątek się urwał ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Załamany Crzyjk

Szuka tylko alibi dla siebie. Przecież francuska prasa pierwsza będzie bronić gwiazdę ich ES Matsa. To w programie GSM rozpoczęto nagonkę na See, za to tylko, że gra mimo choroby..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
wislok

Aha, to o to chodzi. Raczej Serena stara się być fair wobec rywalek. Nie wiem. Moim zdaniem to burza w szklance wody, niczym się nie umywa do zachowania Viki podczas Indian Wells z 2012 r. z meczu z Agą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.