Wątek dotyczący posta na blogu

Komu Grand Prix komu?

Hockley

W najbliższą sobotę na stadionie w Rybniku rozegrane zostanie Speedway Grand Prix Challenge, z którego awans do żużlowej elity wywalczy trójka najlepszych zawodników. Historia pokazuje, że w światowych eliminacjach niejednokrotnie dochodziło do mniejszych lub większych niespodzianek. Także ze strony (…)

przeczytaj cały artykuł


Multi11 Przemek

Tak w ogóle to jak widzisz przyszłość GP Hockley ?
Chodzi mi o ilość turniejów, stawkę, to jak ta stawka się kształtuję, ilość zawodników w cyklu, tory ...
Czy kiedyś żużel może pójść troszkę wyżej w hierarchii sportów auto-moto na świecie ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley - GetwellDarcy

Jak widzę? Dość słabo, tym bardziej że do 2021 roku włącznie BSI ma prawa do organizacji cyklu (i znając życie licencja zostanie przedłużona na lata kolejne). A wiadomo nie od dziś, że Anglicy nie wyrywają sobie rękawów, często notując wpadki (spektakularne) i pobierając pieniądze od polskich organizatorów większe niż od organizatorów, dla przykładu z Czech, Słowenii czy Łotwy. W imię czego?
W imię czego wynagrodzenia dla uczestników cyklu są śmiesznie niskie i bardzo podobne do tych, gdy cykl ruszał w roku 1995? Przecież to absurd. Absurdem jest to, że zawodnicy więcej zarabiają w ligach, aniżeli w najważniejszych rozgrywkach mistrzowskich na świecie, gdzie podobnież jeżdżą sami najlepsi.
No właśnie. Kolejna sprawa to fakt, że nie każdy chce jeździć w cyklu. Trafia do mnie tłumaczenie, zawodnicy z dolnych miejsc muszą dokładać do interesu, a jak wiemy 12 imprez w sezonie na wysokim poziomie to spory ciężar dla zawodnika, budżetu i teamu. Natomiast czołówka i tak nie zarabia kokosów. Brak w takich zawodach prezentujących wysoki poziom Rosjan czy też Vaculika to coś, co w normalnie zarządzanym sporcie byłoby nie do pomyślenia. Niestety nie sądzę, by uległo to nagle diametralnie zmianie. Już przed 2003 rokiem z jazdy w SGP zrezygnował Billy Hamill, a w kolejnych latach mieliśmy kilka podobnych przykładów. O tym jak bezczelne jest BSI świadczy sytuacja, że na setne zawody z cyklu SGP (2007 rok, Gelsenkirchen) rzuciło triumfatorowi (Jonssonowi) 100 000 dolarów, a za mini cykl Super Prix w 2008 roku, zwycięzcy (Gollobowi) 120 000 dolarów. Zaś przed rokiem proponowało właśnie Gollobowi jakiś tajemniczy sponsoring na kwotę miliona złotych, byle tylko nie rezygnował z jazdy w GP. Jest to dowód na to, że pieniądze jakie przewalają się w BSI są ogromne, a mimo to rzuca się zawodnikom, mówiąc brzydko ochłapy. Czyli na zasadzie takiej, że my robimy igrzyska, a wy jesteście tylko naszymi maskotkami.
Anglicy nie wszystko robią źle, ale nie tak to sobie do końca wyobrażam i wyobrażałem przed paroma laty. SGP to dla mnie, jako pasjonata speedwaya rozgrywki numer jeden w corocznym kalendarzu, pomimo że wielkie emocje wywołuje liga, w której kibicuję oczywiście drużynie toruńskiej. W końcu to w SGP jedzie się po najważniejszy z tytułów, nobilitujący i bardzo prestiżowy. Powodujący, że zawodnik na zawsze przechodzi do historii tego sportu.
Jestem za tym, by liczba turniejów wynosiła 10 i najlepiej każdy w innym kraju. Sztuczne tory tak, ale perfekcyjnie przygotowane i z gwarancją, że obiekt (w domyśle duży rzecz jasna) wypełni się kibicami po brzegi. Zdało egzamin Horsens, Cardiff jak wiadomo jest szablonowym projektem BSI i co roku gromadzi na Millenium minimum 40 000 widzów, Sztokholm zobaczymy co przyniesie nam w tym roku, choć póki co jest tam poprawnie. Obawiam się trochę Melbourne, z racji takiej, że o ile tegoroczna runda powinna zgromadzić wiele tysięcy widzów, o tyle kolejne niekoniecznie, gdyż umowa jest podpisana do roku 2020. W Auckland z roku na rok spadało zainteresowanie imprezą, pomimo wielkich starań Billa Buckleya, promotora który organizował nowozelandzki turniej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley - GetwellDarcy

Natomiast niestety nie sądzę, by kiedykolwiek żużel mógł pójść wyżej w hierarchii, aczkolwiek nie wykluczałbym zwiększenia popularności, bo kto wie co będzie za 10-20 lat. Rewolucji nie ma co się jednak spodziewać.
W porównaniu z innymi sportami z rodziny motorowych żużel to inna specyfika, inne środowisko, inna popularność, inne pieniądze i przede wszystkim nieobecność wielkich koncernów. W MotoGP czy Motocrossie obecne są koncerny amerykańskie i japońskie czego w żużlu nigdy nie było, nie ma i długo nie będzie. Mnie to jednak nie przeszkadza. Żużel dzięki temu ma to coś, jest bardziej na wyciągnięcie ręki dla przeciętnego kibica ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.