Wątek dotyczący artykułu

WTA Ad-Dauha: Agnieszka Radwańska rozbita. Dwa gemy Polki w półfinale

Agnieszka Radwańska nie awansowała do pierwszego w karierze finału turnieju WTA w Ad-Dausze. W piątkowym półfinale Polka bardzo łatwo przegrała z Carlą Suarez.

przeczytaj cały artykuł


sekup

Nie wiem czy ktokolwiek tutaj pokusił się o choćby powierzchowną analizę przyczyn dzisiejszej porażki naszej najlepszej tenisistki. Na szczęście większość jest tych, którzy rozumiejąc przyczyny pospieszyli z pociechą, dodali otuchy, otarli łzy, niż tych którzy nic nie rozumiejąc, z radością pospieszyli kopać i gryźć. Wśród owieczek są i wilki a nawet hieny, niestety. A przecież po wczorajszym meczu można było przewidywać kryzys, tym bardziej pewny, że mecz rozpoczął się z dużym opóźnieniem a zakończył w nocy. Agnieszka nie poszła od razu spać bo czekało ją jeszcze parę pomeczowych obowiązków, zapewne konferencja prasowa, przyjmowanie gratulacji od szejków, dziennikarzy, od ekip i koleżanek po fachu, odnowa biologiczna, potem jeszcze coś na ruszt i dopiero do łóżka. Czyli o jakiejś piątej rano. To nie mógł być normalny i zdrowy wypoczynek, Agnieszka zapewne nawet porządnie się nie wyspała. Do tego doszła duża presja oczekiwań. Zaiste, nie przyjmowaliśmy do siebie innej wersji niż tej że Agnieszka musi znów wygrać, rozegrać piękny mecz i awansować do finału. Niestety, za cenę naszego i własnego smutku, podjęła się zadania nieoczekiwanego, czyli sprowadzania nas wszystkich na ziemię i przypomnienia, że nie jest robotem, uniwersalnym żołnierzem do wygrywania dla nas i za nas, siedzących wygodnie przed telewizorami z piwkiem w ręku (to ja).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (11|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom_J

Fakt że dużo w tym racji co piszesz... Nie żebym bronił w ten sposób Agi, ale dlaczego ćwierćfinalowy mecz Carli nie odbywał się przynajmniej tuż przed meczem Agi? Carla miała o wiele więcej godzin wypoczynku niż Aga. Btw Petko skreczowała a też grała późno ćwierćfinał. Dziwne niekiedy te schedules są ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
FrontObronyRadwańskiej

Sama Carla zresztą wspomniała, że grała bardzo dobrze a przeciwniczka była zmęczona i dlatego mecz miał taki przebieg. Na pewno Carla jest tenisistką, która ma argumenty do pokonywania Agi, ale nie takie, żeby samą swoją grą Agnieszka wygrywała w spotkaniu tylko dwa gemy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jadro ciemnosci

Cóż akurat tutaj jest po równo dla wszystkich tzn. zawsze ktoś tam gdzieś w turnieju trochę obrywa tym planem gier. Wiadomo, że spotkania są generalnie ustawiane wg kolejności zainteresowania i jak spojrzysz na tamten dzień to zdecydowanie Petko vs Mugu i na wieczór/noc Vinci Vs Radwa (pojedynek 2 top10) to był naturalny i sensowny wybór. Natomiast to oczywiste, że dla kibiców pora wieczorna jest najlepsza do oglądania, podczas gdy dla wielu zawodników do grania niekoniecznie, choć to też zależy kto jaki kozioł piłki preferuje zależny od temperatury.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom_J

Jasne, mimo wszystko ciekawa by była taka statystyka pokazująca czy często udaje się zawodniczkom wygrywających późnym wieczorem wygrać następny mecz w sesji dziennej. Żeby się czasami nie okazało, że ten fakt ciasnej "schedule" ma więcej wpływu na wynik niż np. 20 miejsc przewagi rankingowej (ważne dla buków? :P). Przynajmniej w przypadku Agi było takich pamiętnych "wtopionych" meczów parę: np. z wypoczętą Sereną w Istambule 2012 po nocnej batalii z Errani, na AO 2014 z Cybulką po wygranej z Wiką no i dzisiejszy ... Choć stop: po Wice miała cały dzień na odpoczynek, ten tu nie pasuje ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mckazik

Myślę dokładnie to samo,prócz tego wszystkim tym złośliwym krytykom,którzy pastwią się nad sportowcami po ich porażkach,chciałbym napisać,że takiej tenisistki jak Agnieszka nie mieliśmy nigdy,a po zakończeniu jej kariery będziemy prawdopodobnie czekać wiele lat na kogoś takiego.Obym się mylił.Od sukcesów p.Jędrzejowskiej minęło jednak blisko 80 lat i teraz,zamiast docenić jak cudowny ""brylant mamy to wielu pisze takie bullshity,że świat nie widzał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.