Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Charles McQuillan

Na Euro 2016 nie zagrał ani minuty. Dzięki piosence stał się jego gwiazdą

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Napastnik Irlandii Północnej Will Grigg przesiedział wszystkie trzy mecze fazy grupowej Euro 2016 na ławce rezerwowych. Mimo to jest bardzo rozpoznawalnym zawodnikiem.

Walsall FC, Brentford, Milton Keynes Dons, Wigan Athletic - nazwy klubów, które w seniorskiej karierze reprezentował 24-letni Grigg nie powalają na kolana. Nigdy nie występował wyżej niż w League One, czyli na trzecim szczeblu rozgrywkowym w Anglii.

Szerszemu gronu sympatyków stał się znany dopiero po sezonie 2015/2016, w którym odegrał pierwszoplanową rolę w klubie z Wigan. Pokonywał bramkarzy z wysoką regularnością, kończąc rok z dorobkiem 28 goli (25 w lidze i 3 w pucharach). Jego zespół awansował do The Championship z 1. miejsca. Grigg nie stałby się jednak tak sławny, gdyby nie inwencja twórcza jednego z kibiców.

Zabawa owocująca karnetem i sławą

Pewnego majowego dnia 2016 roku Sean Kennedy słuchał piosenek "Girl on fire" Alicii Keys oraz "Freed from desire" Gali. Był pod takim wrażeniem strzeleckiego wyczynu Griggsa, że zaczął się bawić słowami i śpiewać w rytm obu melodii o najskuteczniejszym graczu swojej ulubionej drużyny. Lepiej poszło mu przy drugim z utworów.

Nagrane wideo zamieścił na portalu YouTube. Błyskawicznie stało się ono hitem internetu. Pieśń pod tytułem "Will Grigg's on fire" zaczęli śpiewać nie tylko sympatycy Wigan Athletic, ale także sami piłkarze. A kiedy zawodnik otrzymał powołanie do kadry Irlandii Północnej na Euro 2016, podchwycili ją także tamtejsi fani. Przypadła ona również do gustu Davidowi Sharpe'owi, prezesowi ostatniego pracodawcy Grigga.

Za stworzenie oryginalnego pomysłu, i wcielenie go w życie, wręczył Kennedy'emu karnet na sezon 2016/2017. Kibic był bardzo zaskoczony, że jego śpiewki zdobyły tak ogromną popularność.  

Zainteresowały one bowiem nie tylko kibiców, ale także członków brytyjskiego zespołu Blonde - Jacoba Mansona i Adam Englefielda. Do tego stopnia, że wraz z wokalistą Zakiem Abelem nagrali oficjalny remiks piosenki "Will Grigg's on fire". Następnie wypuścili go na rynek, nazywając autora DJ Kenno, co stanowiło odwołanie do nazwiska pomysłodawcy.

- Widzieliśmy, jaką sławą cieszy się w sieci wideo Seana Kennedy'ego i uznaliśmy jego pomysł za ciekawy. Skontaktowały się z nami władze Wigan Athletic, proponując zrobienie piosenki, z której dochód byłby przeznaczony na cele charytatywne - tłumaczył Manson w rozmowie z "Daily Mail".

Nagranie zrobiło ogromną furorę w Wielkiej Brytanii. Na liście iTunes awansowało do pierwszej "dziesiątki". Zarobione fundusze wędrują na konto fundacji Joseph's Goal, a następnie są przeznaczane dla Josepha Kendricka. 7-letni fan Wigan Athletic cierpi na, uwarunkowaną genetycznie, nieketonową hiperglicynemię, której przejawami są między innymi obniżone napięcie mięśniowe czy niedorozwój intelektualny. 

Piosenkę o Griggu dobrze zapamiętali również strażacy. A to z racji tego, że zdarzały się przypadki, kiedy irlandzcy kibice dzwonili pod numer 999 i na pytanie "co się pali?" odpowiadali "Will Grigg". Z poczuciem humoru, śpiewająco. Podczas Euro 2016 utwór zrobił furorę także poza Wielką Brytanią. Bardzo spodobał się choćby gwiazdom niemieckiego futbolu.

Pożądana koszulka

Sprawa wyszła na jaw, kiedy stoper Mats Hummels został zapytany podczas konferencji prasowej, czy niemiecka defensywa jest pełna obaw, skoro "Will Grigg's on fire". Zawodnik wykazał się dużym poczuciem humoru, odpowiadając: - Chciałbym powiedzieć "tak", jednakże nie mogę się z tym zgodzić. Ale naprawdę uwielbiam ten utwór. Śpiewam natomiast najgorzej w drużynie, więc chyba nie powinienem tego głośno robić - zaznaczał z uśmiechem.

Nowy-stary Zawodnik Bayernu Monachium podkreślał również, że po meczu z Irlandią Północną chciałby wymienić się z Griggiem koszulką. Z kolei Bastian Schweinsteiger pytał klubowego kolegę z Manchesteru United Paddy'ego McNaira o możliwość zrobienia sobie zdjęcia z popularnym snajperem.

Hummels dopiął swego. Koszulka napastnika, który w fazie grupowej mistrzostw Europy nie zagrał ani minuty, trafiła do rąk czołowego obrońcy świata. Popularność Grigga nie ustaje także cały czas w mediach społecznościowych. Twitterowe konto pod nazwą "Will Grigg's on fire" obserwuje już blisko 39 tysięcy osób (stan na 24 czerwca 2016 - red.). Dla porównania, ponad 10 tysięcy mniej śledzi rzeczywisty profil zawodnika, którego piłkarska przyszłość wciąż pozostaje nieznana.

#Dane
Imię i nazwiskoWill Grigg
Data urodzenia03.07.1991 r.
Miejsce urodzeniaSolihull (Anglia)
Wzrost180 cm
Waga70 kg
Pozycjanapastnik
KlubyWalsall FC (2008-2013), Brentford FC (2013-2015), Milton Keynes Dons (2014-2015 - wypożyczenie), Wigan Athletic (2015-?)


Po udanym sezonie w Wigan Athletic, usługami napastnika zainteresowało się bowiem kilka innych drużyn. Według bukmacherów, największe szanse na jego pozyskanie ma Celtic Glasgow. W grze są również Leeds United, Nottingham Forest oraz Hull City, świeżo upieczony beniaminek Premier League. Najbardziej prawdopodobne jest jednak jego pozostanie w Wigan.

Pewne jest tylko, że Irlandczyk nie może kompletnie zaprzestać strzelania goli, by słowa "Will Grigg's on fire, your defence is terrified" nie odeszły wkrótce w zapomnienie. Aktualnie przeżywa swoje "pięć minut" na wielkiej piłkarskiej imprezie w nietypowy sposób, zyskując popularność bez konieczności wychodzenia na boisko.

Wiktor Gumiński

Komentarze (1):

Komentarze (1)

PRZEJDŹ NA WP.PL