WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Dariusz Jacek / Interception / Na zdjęciu: football amerykański

Kto zostanie Królem na Północy?

 Redakcja
Redakcja
W sobotę o godz. 19:00 na bocznym boisku Stadionu Miejskiego w Białymstoku odbędzie się mecz 9. kolejki Ligi Futbolu Amerykańskiego. Lowlanders zmierzą się z Warsaw Mets.

Białostoccy Mistrzowie Polski mają na swoim koncie trzy zwycięstwa z rzędu oraz pozycję lidera w Grupie Północnej. Na ich korzyść działa fakt, że dwa ostatnie mecze sezonu regularnego Ligi Futbolu Amerykańskiego rozegrają przed własną widownią. Ludzie z Nizin liczą, że lokalni kibice staną się ich dwunastym zawodnikiem. Plan jest bardzo prosty, dwie wygrane zapewniają Lowlanders grupowy tryumf, który przekłada się na automatyczny awans do półfinału. W osiągnięciu kluczowego zwycięstwa nad Mets pomóc mają najnowsze wzmocnienia. Ekipę z Białegostoku zasilili: wszechstronny Francuz, Louis Achaintre, a także wychowanek Warsaw Eagles, Patryk Dumicz. Mistrzów interesuje tylko i wyłącznie komplet punktów.

- Nasze podejście mentalne na początku sezonu było fatalne. Po przedsezonowych wzmocnieniach myśleliśmy bardziej o tym w jakich strojach będziemy grać w finale, zapominając że po drodze mamy do wygrania 9 lub w gorszym razie 10 trudnych i wymagających spotkań. Dziękujemy Panthers, a w szczególności Falcons, że boleśnie sprowadzili nas na ziemię, bo dzięki temu jesteśmy skupieni na każdej kolejnej akcji jak nigdy wcześniej. Przeanalizowaliśmy i poprawiliśmy wszystko. Mamy dłuższe próby w grze biegowej, podaniami przesuwamy coraz szybciej łańcuch, obrona kasuje ataki rywali błyskawicznie, returnami zdobywamy przyłożenia lub dziesiątki jardów, a nasz kickoff zatrzymuje rywali w ich RedZone. W szatni nie ma jednak euforii. Jest pokora i skupienie przed tym co nas czeka w sobotę. Wszystko mamy w swoich rękach i nie zamierzamy, ani przez minutę odpuścić. Gdy tablica wyników po meczu pokaże, że Lowlanders są mistrzem północy LFA1, to wtedy przyjdzie czas na małą radość i szklankę czegoś mocniejszego. Wiadomo, że Mets są najgroźniejsi w grze podaniowej dzięki świetnemu Terrancowi Owensowi oraz korpusowi solidnych skrzydłowych, m.in. Antka Podgórskiego, którego sam jestem sporym fanem. Jednak mam pewność, że nasza wzmocniona 3 linia obrony przeciwstawi się ofensywie Mets i ich skrzydłowi będą mieli najtrudniejszy mecz w sezonie. Warszawianie są drużyną, która co mecz chce udowadniać swoją siłę. Uderzają bardzo mocno i nie chowają przed nikim głów. Co do samego spotkania, to cała otoczka zapowiada się genialnie. Obie drużyny walczą o wszystko, światła stadionu, duża liczba kibiców z jednej jak i drugiej strony. Do tego kapitalna pogoda i obie ekipy w szczycie formy. Jestem przekonany, że to będzie genialne widowisko! - Konrad Mariański, Lowlanders Białystok.

W miniony weekend Mets ulegli na własnym terenie Panthers Wrocław. Była to pierwsza porażka futbolistów ze stolicy na stadionie przy ul. Konwiktorskiej. Pomimo wpadki, Mets zdołali wbić faworyzowanym rywalom aż trzy przyłożenia i długimi momentami prowadzili bardzo wyrównany mecz przeciwko reprezentantom Polski w pucharach europejskich. Porażka ograniczyła nieco szanse Mets na zwycięstwo w grupie. Aby Warszawa powróciła na pierwszą lokatę musi zwyciężyć, oraz liczyć na wpadkę Seahawks Gdynia w niedzielnym starciu z Kraków Kings. Te komplikacje nie wpływają w żaden sposób na humory Mets. Klub jest już pewny udziału w playoffs. W skrócie przed rywalizacją z Mistrzami nie ma nic do stracenia, za to wiele do zyskania. To gwarancja 100% motywacji.

- Spotkanie z Panthers było bardzo wymagające i myślę że żadna w drużyna w Polsce w tym sezonie nie postawiła wrocławianom tak twardych warunków. Mimo przegranej jesteśmy z siebie zadowoleni. Atmosfera jest bardzo dobra, czuć w szatni wielka motywacje i mobilizacje na kolejne mecze. Wszyscy są bardzo zdeterminowani. Bardzo cieszy nas frekwencja na naszych meczach, a kibice jak zwykle byli 12 zawodnikiem i mocno wspierali drużynę głośnym dopingiem. Białystok jest kolejnym bardzo trudnym rywalem, nie ustępującym wiele Panterom. Po meczu z Seahawks widać że wrócili na właściwie tory. Najwiekszą siłą Lowlanders jest ich linia defensywna. Analizujemy nagrania z meczów naszego rywala i przygotujemy specjalna taktykę. Więcej nie mogę zdradzić. To, co mogę zagwarantować, to walka o każdy cal boiska - Witold Szpotański, Warsaw Mets.

Więcej informacji o Lidze Futbolu Amerykańskiego znajdziesz na portalu HALFTIME.PL

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL