Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Na zdjęciu: Robert Kubica

Alan Permane: To był jednorazowy test

Andrzej Prochota
Andrzej Prochota
Spływają kolejne wypowiedzi po wtorkowym teście Roberta Kubicy. Tym razem swoimi spostrzeżeniami podzielił się Alan Permane, dyrektor sportowy Renault.

Po zakończeniu testu Alan Pername przyznał, że jazda Robert Kubicy była jak za dawnych czasów. Dyrektor sportowy Renault nie chciał jednak określić, czy w przyszłości odbędą się ponownie takie jazdy. 

- Była to jednorazowa impreza dla Roberta. Jego czas w Renault został za szybko przerwany, a wiązaliśmy z Robertem przyszłość. Testy w Walencji były dla Siergieja Sirotkina, ale nadarzyła się niezła okazja, żeby dać Kubicy jeden dzień testów. Daliśmy mu szansę sprawdzenia swoich sił w bolidzie F1 - powiedział Pername.

Dyrektor sportowy Renault podzielił się także wrażeniami, jakie sprawił na nim Robert Kubica. Wiadomo było już wcześniej, iż po testach krakowianin narzekał na przyczepność i docisk, ale był szczęśliwy.

- To na pewno było dla niego interesujące wydarzenie, a nam było miło zobaczyć go ponownie w bolidzie F1. Przetestował cały weekend Grand Prix w jeden dzień. Robert się zmienił, był łagodniejszy i nie był podekscytowany pytając o każdy detal ustawień bolidu.

- Jednak jego komentarze sprawiły, że poczuliśmy się jak za dawnych czasów. Zdawaliśmy sobie sprawę, że powrót po sześciu latach przerwy może być trudny, ale Robert spisał się znakomicie - zakończył Pername.

Dla Roberta Kubicy prywatne testy Renault były powrotem za kierownicę bolidu F1 po ponad sześcioletniej przerwie. W lutym 2011 roku polski kierowca uległ poważnemu wypadkowi podczas Rajdu Ronde di Andora w którym doznał poważnych obrażeń, zwłaszcza prawej ręki. Teraz Polak chce wrócić do regularnego ścigania na torze.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Magiczna akcja a la Zidane

Czy Renault da jeszcze szansę testów Robertowi Kubicy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Robert Wciórka Zgłoś
    Trzeba pamiętać, że Robert to talent wyścigowy w najczystszej postaci a dodatkowo dochodzi ogromne zainteresowanie jego osobą, jego wypadkiem i walką o powrót po nim. Tylko debil nie
    Czytaj całość
    wykorzystałby takiej chociażby wizerunkowej szansy niejako w pakiecie mając gwarancję posiadania w składzie cały czas bardzo szybkiego, utalentowanego kierowcy. Myślę, że te testy nie pozostaną bez echa i wkrótce, mam nadzieję, Robert wróci.
    • Wojtek Szoka Zgłoś
      haha. Dupa zabolała szefów Renault, że gość który prawie stał się niepełnosprawny jeździł lepiej niż Sirotkina :P Ależ musiała dupa zapiec menedżera jak i samego rosjanina
      • djr Zgłoś
        Otworzcie oczy - on nie wróci do F1, jego czas już minął. Nikt nie będzie czekał na chociażby naukę prowadzenia bolidu - nikt mi nie wmowi, że ten z 2017 jest identyczny z tym z 2012.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL