Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Na zdjęciu bolid Toro Rosso Materiały prasowe / Toro Rosso / Na zdjęciu bolid Toro Rosso

Kierowcy spod znaku Red Bulla dostrzegają w Hondzie potencjał. "Osiągi są obiecujące"

Natalia Musiał
Natalia Musiał
Jeżdżący w barwach Toro Rosso Pierre Gasly, pochwalił pracę jaką wykonuje dostawca silników dla jego zespołu. - Osiągi Hondy są obiecujące - stwierdził Francuz. Podobnego zdania jest Max Verstappen, który widzi w Japończykach potencjał na przyszłość.

Honda powróciła do Formuły 1 w 2015 roku, wznawiając po ponad 20 latach współpracę z zespołem McLaren. Japońsko-brytyjska współpraca została jednak rozwiązana wraz z końcem ostatniego sezonu w związku z długofalowymi problemami i brakiem zadowalających wyników.

Dostawca silników postanowił związać się od tego sezonu z juniorskim zespołem Red Bulla - stajnią Toro Rosso. Ekipa z Faenzy daje swojemu nowemu partnerowi wiele przestrzeni do rozwoju. Wygląda na to, że współpraca daje obu stronom same profity i jest dobrym prognostykiem na dalsze lata, co potwierdzają słowa kierowców.

- Myślę, że osiągi Hondy są obiecujące - rozpoczął reprezentant Toro Rosso, Pierre Gasly. - Wiedzieliśmy, że tor na Węgrzech nie wymaga aż tak dużej mocy silnika i właśnie ten fakt mógł sprawić, że różnice między samochodami były znacznie mniejsze, niż na innych obiektach. Honda wykonała jednak świetną pracę w trakcie mokrych kwalifikacji. Bolid prowadził się niesamowicie łatwo. Natomiast w samym wyścigu nie doznaliśmy żadnych problemów - dodał, odnosząc się do ostatniego Grand Prix.

Podczas rundy na Hungaroringu młody Francuz zajął wysokie 6. miejsce. - To najlepszy sposób, aby ich zmotywować i pokazać, że mamy potencjał, by wspólnie iść naprzód. Tak dobry wynik tuż przed udaniem się na wakacyjną przerwę był dla wszystkich ogromnym impulsem. Mam nadzieję, że osiągi ich jednostki poprawią się jeszcze bardziej w drugiej połowie sezonu.

Od sezonu 2019 z tych samych silników korzystać ma także Aston Martin Bull Racing. Zawodnik stajni z Milton Keynes, Max Verstappen zapytany o to, czy nie martwi się o formę Hondy odparł: - Nie sądzę, aby przydarzało im się wiele problemów. W prawdzie wielokrotnie zaliczali słabe kwalifikacje, jednakże przez to mogli bez większego zastanowienia wprowadzać nowe komponenty do samochodu.

- Pozostało jeszcze kilka wyścigów, aby mogli lepiej zrozumieć swój pakiet na przyszły rok. Uczą się na własnych błędach, co jest zdecydowanie dobre. Na ten moment Daniel Ricciardo ma problemy z silnikiem Renault, więc niepowodzenia dotykają jak widać także inne marki, nie tylko Hondę. Nie martwię się o ich formę - skomentował.

ZOBACZ WIDEO Drony kluczowe przy wyprawie Andrzeja Bargiela na K2. Dostarczyły leki i zapomnianą kamerę



Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Z których silników powinien w przyszłym roku korzystać Red Bull?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):
  • Ricciardo Zgłoś
    "W prawdzie wielokrotnie zaliczali słabe kwalifikacje, jednakże przez to mogli bez większego zastanowienia wprowadzać nowe komponenty do samochodu".Jeśli byłbym na miejscu Verstapena, to
    Czytaj całość
    w tym bym nie znajdował powodów do patrzenia z optymizmem na nadchodzącą współpracę z Hondą. Red Bullowi zupełnie o co innego chodzi. Silniki japońskiego producenta mają im pozwolić przybliżyć się do głównych rywali, walczyć z nimi o pierwsze linie, częściej o wygrane w wyścigach, a nie cieszyć się, że łatwiej będzie wdrażać nowe części po słabych kwalifikacjach. To się zapowiada krok w tył. Maxa po choćby ostatnim wyścigu chyba najbardziej interesuje niezawodność jednostek i na to najbardziej liczy. Ale psioczyć na brak koni będzie pewnie jeszcze bardziej, jak się okaże, że to Renault zrobi w tym względzie większy postęp i dojdzie do zamiany miejsc w klasyfikacji na pozycjach 3 i 4.
    Komentarze (1)
    ×
    NajnowszeWyniki meczów
    Pokaż więcej
    PRZEJDŹ NA WP.PL