Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Alfa Romeo Sauber F1 Team / Na zdjęciu: Charles Leclerc

Oficjalnie: Ferrari ma nowego kierowcę. Charles Leclerc przed ogromną szansą

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Ferrari w oficjalnym komunikacie potwierdziło pozyskanie Charlesa Leclerca na rok 2019. Monakijczyk stanie przed ogromną szansą w swoim drugim sezonie startów w F1. Jego partnerem w stajni z Maranello będzie Sebastian Vettel.

Charles Leclerc uważany jest za jeden z największych talentów w Formule 1 w ostatnich latach. Po tym, jak w zeszłym sezonie Monakijczyk zdobył w cuglach tytuł mistrzowski w Formule 2, dostał szansę rywalizacji w królowej motorsportu w barwach Saubera. 20-latek szybko udowodnił, że za kierownicą niezbyt konkurencyjnego samochodu potrafi osiągać dobre wyniki.

Na jego transfer do Ferrari naciskał prezydent Sergio Marchionne. Włoch był wielkim fanem talentu Leclerca, którego rozwój śledził od lat, bo kierowca z księstwa był wcześniej członkiem akademii talentów Ferrari. 

Po śmierci Marchionne wydawać się mogło, że plany prezydenta Ferrari, co do dalszej kariery Leclerca, nie ziszczą się. Jednak nowe szefostwo zespołu postanowiło spełnić jego wolę, co poskutkowało kontraktem dla Monakijczyka. Zastąpi on w szeregach włoskiej stajni Kimiego Raikkonena.

- Marzenia się spełniają. Będę startować w Ferrari w roku 2019. Jestem wdzięczny za daną mi szansę. Dziękuję też Nicolasowi Todtowi za wspieranie mnie począwszy od roku 2011. Chcę też podziękować tym, których nie ma już z nami na tym świecie. Chodzi o mojego ojca, któremu zawdzięczam wszystko. O Julesa Bianchiego, dzięki któremu sporo się nauczyłem i którego nigdy nie zapomnę. On zawsze we mnie wierzył i zapewniał mi wsparcie - ogłosił Lelerc.

20-latek zapewnia, że zrobi wszystko, by osiągać dobre wyniki w barwach Ferrari. - Będę ciężko pracować, aby was nie zawieść. W pierwszej kolejności musimy jednak skupić się na obecnym sezonie, by zakończyć go w świetnym stylu, odwdzięczając się w ten sposób Sauberowi za daną mi szansę - dodał.

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Hołowczyc o sytuacji Roberta Kubicy: To może być dla niego szansa

Czy Charles Leclerc włączy się do walki o tytuł w roku 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • julsonka Zgłoś
    vettel będzie znowu płakać ;p
    • Ricciardo Zgłoś
      Jestem umiarkowanym entuzjastą talentu Leclerca, ale w pozytywnym znaczeniu, a dlatego nie większym na razie, gdyż on dopiero musi pokazać, czy jest aż tak dobry, jak już dziś wielu
      Czytaj całość
      kibiców uważa (jak kiedyś z F1 odejdą Seba i Daniel, to komuś kibicować trzeba będzie, a Monakijczyk może być dobrym materiałem, ale czas dopiero to pokaże). Nie zapominajmy, że Ferrari to nie Sauber i oczekiwania będą dużo większe, a co za tym idzie i presja. Bo Charles póki co ten debiutancki rok jeździ bez niej. Oczywiście starać się musiał, ale to będzie zupełnie inna jazda od przyszłego sezonu.Na dziś Seba jeszcze nie powinien się martwić, że mogłaby się powtórzyć sytuacja z Red Bulla, gdy Ricciardo przyszedł i pokazał, kto jest lepszy, gdy dysponuje takim samym autem.
      • 5teel Zgłoś
        Nieuniknione się zdarzyło jak nie teraz to w 2020 i tak by trafił do Czerwonych no zobaczymy jak na tle Sebastiana wypadnie ale jesli potwierdzi forme z Saubera i niebędą mu kłaść kłod
        Czytaj całość
        pod nogi to jestem przekonany że nie bedzie odstawał od Niemca a wręcz zacznie notowac lepsze wyniki czasem bo ten chłopak naprawde ma talent co nieraz udowadnial

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL