Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Robert KubicaMateriały prasowe / Williams / Na zdjęciu: Robert Kubica

Hollywood upomni się o Roberta Kubicę. "Gdy poczujesz się pokonany, weź z niego przykład"

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Walka Roberta Kubicy o powrót do Formuły 1 to gotowy scenariusz filmowy. Wcześniej czy później historia Polaka trafi na duży ekran. Pod wrażeniem postawy 33-latka jest Bart Ruspoli, brytyjski aktor i reżyser.

Wspaniale zapowiadająca się kariera, podpisany kontrakt z Ferrari, a następnie fatalny wypadek, który zmienił wszystko. Robert Kubica w lutym 2011 roku ledwo uszedł z życiem, ale wszystko wskazuje na to, że wkrótce będzie mieć swoje chwile chwały. W czwartek Polak ma zostać zaprezentowany jako kierowca Williamsa na sezon 2019.

Jesteśmy o krok od pozytywnego zakończenia, a takie uwielbia Hollywood. Temat Formuły 1 był podejmowany na dużym ekranie wielokrotnie. Nie tak dawno olbrzymią popularnością cieszył się film "Wyścig" (ang. "Rush"), który opowiadał historię walki o tytuł mistrzowski pomiędzy Nikim Laudą a Jamesem Huntem w sezonie 1976. Produkcja na całym świecie zarobiła prawie 100 mln dolarów.

W kolejce do ekranizacji ustawi się wkrótce historia Kubicy. Eksperci nie mają, co do tego wątpliwości. - Następnym razem, gdy poczujesz się pokonany albo nie będziesz widzieć możliwości, by pójść do przodu, to spójrz na przypadek Roberta Kubicy i czerp z jego doświadczeń - stwierdził w środę Bart Ruspoli, brytyjski aktor grający w "Kompanii braci", ostatnio coraz więcej czasu poświęcający reżyserce.

Podobnego zdania jest Mark Gallagher, który w przeszłości zajmował stanowiska menadżerskie w Jordanie czy Red Bull Racing. - Niedawno byłem w Warszawie z Miką Hakkinenem i rozmawiałem z premierem Mateuszem Morawieckim. Zaprosiła nas Polska Fundacja Narodowa z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Zainteresowanie powrotem Roberta Kubicy do F1 było ogromne. Mogę sobie tylko wyobrazić jak bardzo ono wzrośnie po ogłoszeniu jego kontraktu w Williamsie - stwierdził Brytyjczyk.

Być może to właśnie PFN ma teraz pracę do wykonania, aby zainteresować odpowiednie osoby historią Kubicy. Bez wątpienia film poświęcony Polakowi cieszyłby się sporym zainteresowaniem i gwarantowałby zysk. - Ależ to jest temat na film! Fundacjo do dzieła! - zaapelował na Twitterze Łukasz Rogojsz, dziennikarz "Gazety Wyborczej".

ZOBACZ WIDEO Krzysztof Hołowczyc o sytuacji Roberta Kubicy: To może być dla niego szansa

Czy historia Roberta Kubicy doczeka się pełnometrażowego filmu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Trzygrosz54 Zgłoś
    Przed Robertem najważniejsza próba - konkret - wyścig.... Pomimo wszystkich jego perypetii,ułomności i uwielbienia większości kibiców F1 - będzie musiał udowodnić ,że
    Czytaj całość
    sportowo przedstawia nadal dużą wartość. Testy,testami ,a wyścig to innego rodzaju emocje ,gdzie walczysz nie tylko z czasem,ale i rywalami. On ma żelazną psychikę,ale jak to się ułoży podczas rywalizacji ???? Wiele zależy od bolidu nad którym sam zapewne pracował . Wiele mu się wybaczy,ale tylko zajmowanie miejsc w czołówce (powiedzmy 1-sza 10-tka) dopełni ulubiony,hollywoodzki wariant scenariusza...
    • Giroud Zgłoś
      Jaki ty jesteś żałosny. Myślałem że masz rozum ale się myliłem. Maldonado, Verstappen. To są dzwonnicy a ty czepiasz się go o tą Andorę. Każdy miał w karierze mnóstwo kolizji.
      Czytaj całość
      Ich jakoś nie widzisz. Ale gdy Kubica ma kolizje to te twoje wyjęte ze śmietnika teksty. Raz się rozbije to pieprzysz jakby robił to codziennie. Weź zrób innym przysługę i nie komentuj już tego. Wylewasz swoją frustrację bo Kubica miał wypadek i biedny mały chłopiec płakał bo nie miał swojego idola i teraz go atakuje za swoją traume z dzieciństwa. Napisałbym to inaczej ale by usunęli mój komentarz a zasługujesz na niezłą wiazanke.
      • Lewa Renka Kupicy Zgłoś
        Może i dobry pomysł, tylko należy całkowicie wyciąć jego "karierę" w WRC, po fatalnym wypadku na rondzie we włoskiej Andorze. Niezbyt poważnym motywem filmu byłoby to, że przyorał w
        Czytaj całość
        zagrodę pełną krów, niemal zabijając sympatyczne bydło. Proponuję, tak na wzór filmów z serii "Rocky", treningi Kubicy z odzyskaniem pełnej sprawności prawej ręki - obsługa telefonu, trzymanie filiżanki z herbatą, obcinanie paznokci... i tak dalej i do przodu, z większym obciążeniem. Z racji, że gość w zasadzie ma tam więcej ciała obcego niż tkanki, to będzie miało pozytywny odbiór, jak krok po kroku doszedł tam, gdzie nie miał prawa wrócić - za kierownicę bolidu F1. Liczę na pozytywny komentarz Jacquesa Villeneueve'a - znakomicie wszystko to odczytał (znany artykuł z tego roku, nie znacie? wyszukajcie, bez spojlerowania). Roberto rozegrał to wszystko po mistrzowsku!

        Komentarze (3)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL