WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / FOT.EXPA / Na zdjęciu: Robert Kubica

F1: kolejny dzień filmowy Roberta Kubicy. Polak kręcił sceny dla Netfliksa

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Sobota była kolejnym dniem filmowym dla Roberta Kubicy. Tym razem Polak wsiadł jednak na rower, by nakręcić kolejne sceny dla serialu o Formule 1, który produkuje Netflix.

Wprawdzie pierwsza tura testów w Formule 1 dobiegła końca w miniony czwartek, ale Robert Kubica nie może narzekać na brak zajęć. W piątek Polak nadal przebywał na torze Catalunya, gdzie Williams zrealizował tzw. dzień filmowy.

Dzięki temu 34-latek mógł ponownie usiąść za kierownicą modelu FW42. Kubica do spółki z Georgem Russellem przejechali 100 kilometrów, bo na tyle zezwalają przepisy dotyczące dnia filmowego. W trakcie jego trwania ekipa z Grove nagrała materiały i spoty promocyjne, z których korzystać będzie w nadchodzących dwunastu miesiącach.

Ferrari może mieć problem. Czytaj więcej! 

W sobotę Kubica ponownie brylował przed kamerami. Tyle, że tym razem na rowerze. Polak jest jednym z bohaterów serialu o Formule 1, który produkuje Netflix. Jego premierę zaplanowano na marzec 2019 roku. Wątek dotyczący Kubicy poruszony zostanie jednak w drugim sezonie. W tej chwili nie wiadomo kiedy zostanie on udostępniony abonentom platformy Netflix. 

Co ciekawe, w stolicy Katalonii pozostał też partner zespołowy Kubicy, George Russell. W sobotę na 21-latka można było wpaść na plaży w Barcelonie, gdzie postanowił korzystać z promieni słonecznych i wysokiej temperatury.

Sebastian Vettel krytykuje zmiany w przepisach. Czytaj więcej! 

Fakt, że Kubica i Russell pozostali w Barcelonie nie dziwi zważywszy na to, że już we wtorek (26 lutego) na torze Catalunya ruszy druga tura przedsezonowych testów F1. Potrwa ona cztery dni i zakończy się 1 marca.

ZOBACZ WIDEO: Maciej Wisławski: Strach przed śmiercią schodzi w rajdach na dalszy plan

Czy zamierzasz oglądać serial o F1 wyprodukowany przez Netfliksa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (7):

    Pokaż więcej komentarzy (4)
    PRZEJDŹ NA WP.PL