WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Toro Rosso / Na zdjęciu: Daniił Kwiat

F1: Daniił Kwiat nie ekscytuje się plotkami. Rosjanin nie myśli o Red Bullu

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
W ostatnich tygodniach głośno mówiło się o tym, iż pozycja Pierre’a Gasly'ego w Red Bullu jest zagrożona. Ze słabych wyników Francuza miałby skorzystać Daniił Kwiat. - Nie patrzę na inne zespoły, nie słucham plotek - powiedział Rosjanin.

Pierre Gasly od początku sezonu nie radził sobie najlepiej. Wywołało to mnóstwo spekulacji dotyczących przyszłości 23-latka. Mówi się, że jego miejsce w zespole mógłby zająć Daniił Kwiat, który ma już na swoim koncie epizod w ekipie Red Bulla, a aktualnie ściga się w barwach Toro Rosso.

Rosjanin nie myśli na razie o przyszłym sezonie. - To nonsens. Skupiam się na tym, co tu i teraz. Jestem pewny siebie i wiem, że poprawki oraz ciężka praca przyniosą wkrótce efekty. Nie mam więcej do dodania. Nie patrzę na inne zespoły, nie słucham plotek. W odpowiednim momencie pomyślę nad kolejnym rokiem, siądę do negocjacji i podejmę decyzję - powiedział w rozmowie z planetf1.com.

Czytaj także: Honda goni Mercedesa. Będzie mieć lepszy silnik

Gasly nie złożył broni i z pewnością nie zamierza ułatwiać Kwiatowi drogi powrotnej do ekipy Red Bulla. Francuz ma za sobą dobry weekend na Silverstone. 23-latek uważa, że czwarte miejsce wciąż nie jest aktualnym maksimum jego możliwości.

Czytaj także: O krok od dramatu w Red Bullu

Powrót Daniiła Kwiata do ekipy "czerwonych byków" z pewnością byłby kontrowersyjną decyzją. Rosjanin już raz stracił miejsce w zespole Christiana Hornera, ponadto jest o dwa lata starszy od Pierre’a Gasly’ego. Francuz nie rozpoczął sezonu 2019 zbyt dobrze, jednak wciąż drzemie w nim spory potencjał, który być może dopiero zaprezentuje w dalszej części rywalizacji.

ZOBACZ WIDEO: #Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

Czy uważasz, że Daniił Kwiat powinien zastąpić Pierre'a Gasly'ego w ekipie Red Bulla?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL