Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: start do wyścigu F1

F1: już wkrótce poznamy terminarz na sezon 2020. Większa liczba wyścigów stała się faktem

Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Szef Formuły 1, Chase Carey poinformował, że kalendarz królowej motorsportu na sezon 2020 powinien zostać oficjalnie ogłoszony w przeciągu najbliższych tygodni. Wygląda na to, że będziemy świadkami wzrostu liczby wyścigów F1.

Temat kalendarza F1 na sezon 2020 nie milknie od kilku tygodni. Wszystko z powodu dołączenia do terminarza rund w Holandii i Wietnamie. Teoretycznie powinno się to wiązać z wypadnięciem z królowej motorsportu innych lokalizacji. Wiemy już jednak, że nadal będziemy oglądać wyścigi w Meksyku i Wielkiej Brytanii.

Niedawno ogłoszono także, że fundusze na kolejny sezon uzbierała Barcelona. Oznacza to, że najprawdopodobniej liczba rund w kalendarzu nieznacznie wzrośnie. - Wygląda na to, że obejrzymy więcej rywalizacji. Oczywiście jest pewien punkt graniczny, którego w przyszłości nie przekroczymy - zapowiedział Chase Carey, którego cytuje "Motorsport".

Czytaj także: Max Verstappen zachwycony Hondą

Formuła 1 notuje aktualnie stały wzrost przychodów (czytaj więcej o tym TUTAJ). Szef królowej motorsportu spodziewa się, iż trend ten zostanie utrzymany w dalszej części 2019 roku. - Jedne rundy F1 wypadają korzystniej pod względem finansowym, inne mniej. Zależy to także od roku. W niektórych lokalizacjach organizacja jest lepsza i bardziej dojrzała, w innych jest gorzej. To normalne - wyjaśnił.

ZOBACZ WIDEO Tokio 2020. Fabian Drzyzga pokazał efektowny "bilet" na igrzyska. Nie bał się o wynik w trudnym momencie

Czytaj także: Nico Hulkenberg nie martwi się plotkami. Zostanie w F1

- Dodanie kilku rund to pewien etap rozwoju. Jesteśmy podekscytowani nowymi wyzwaniami. Cieszy nas fakt, że coraz więcej miejsc na świecie jest zainteresowanych organizowaniem wyścigów F1. Kalendarz nie jest jednak z gumy. Nie wszędzie możemy się pojawić. Zależy to od wielu czynników. Musimy dokonywać mądrych wyborów - zakończył Carey.

Przyszłoroczny kalendarz F1 będzie rekordowo długi - liczyć będzie 22 rundy. Docelowo władze F1 chciałyby jednak, aby sezon składał się nawet z 25 wyścigów. Wiązałoby się to jednak ze zmianami w harmonogramie weekendu wyścigowego albo całkowitym zakazem testów w trakcie trwania kampanii, aby zespoły miały więcej wolnego.

Czy uważasz, że liczba rund Formuły 1 powinna wzrosnąć?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL