Najnowsze Wyniki/Kalendarz
George Russell przed Robertem KubicąMateriały prasowe / Williams / Na zdjęciu: George Russell przed Robertem Kubicą

F1: fatalne wyniki finansowe Williamsa. Aż 18,8 mln funtów straty

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Williams Grand Prix, czyli spółka zrzeszająca zespół F1 i firmę inżynieryjną, ogłosiła wyniki finansowe za pierwszą połowę 2019 roku. Przedsiębiorstwo z Grove w tym czasie wypracowało stratę na poziomie aż 18,8 mln funtów.

Claire Williams na początku roku zapewniała, że finanse zespołu mają się dobrze, po tym jak nowymi partnerami ekipy Formuły 1 zostały ROKiT i Orlen, które zastąpiły Martini oraz firmy związane z Lancem Strollem. Jednak dane finansowe za pierwszą połowę 2019 roku nie są najlepsze.

Przychody całej grupy spadły do poziomu 77,8 mln funtów (82,6 mln funtów w analogicznym okresie w roku 2018). Do tego bardzo mocno wzrosła strata - przed rokiem Williams miał na minusie 2,7 mln funtów, teraz jest to aż 18,8 mln funtów.

Czytaj także: Williams miał już podjąć decyzję ws. Kubicy

Źródłem problemów jest przede wszystkim zespół F1, na którym odbijają się słabe wyniki w królowej motorsportu oraz wynikające z tego mniejsze premie finansowe od właściciela F1. Przychody samego teamu zmalały z poziomu 60,7 mln funtów do 46,3 mln funtów. O ile przed w połowie 2018 roku zespół był na małym finansowym plusie (0,2 mln funtów), o tyle teraz przynosi ogromną stratę (16,8 mln funtów).

ZOBACZ WIDEO: Artur Szpilka o możliwej walce z Krzysztofem Włodarczykiem: Niech on skończy pie***


- Nasze wyniki odzwierciedlają trudne pół roku, jakie za nami w Formule 1. Pokazują też dalszy rozwój firmy inżynieryjnej Williams Advanced Engineering - skomentował Mike O'Driscoll, dyrektor generalny grupy Williams.

- Wyniki finansowe są odzwierciedleniem naszej pozycji w F1 na koniec sezonu 2018. Otrzymaliśmy mniejsze nagrody pieniężne. Przelewy ze strony sponsorów również były mniej okazałe w porównaniu do pierwszej połowy 2018 roku, choć udało nam się podpisać solidne kontrakty z ROKiT i Orlenem - dodał O'Driscoll.

- Chociaż jest to dla nas trudny rok, zauważamy pewne oznaki poprawy i przyciągamy zainteresowanie potencjalnych partnerów, bo jesteśmy jednym z najdłużej działających teamów w F1. Najlepszym dowodem jest przedłużenie umowy sponsorskiej z ROKiT aż do 2023 roku. Do tego rozmowy z właścicielem F1 odnośnie przyszłości i zmian regulaminowych są optymistyczne. Williams będzie mieć szansę skorzystać na nich w roku 2021 - zapewnił szef grupy Williams.

Czytaj także: Cień nadziei dla Kubicy w Haasie

Biorąc pod uwagę wyniki finansowe Williamsa, nie jest zaskoczeniem, że zespół na sezon 2020 bierze pod uwagę zakontraktowanie Nicholasa Latifiego w miejsce Roberta Kubicy. Kanadyjczyk za rok startów w stajni z Grove jest w stanie zapłacić aż 30 mln euro.

Coraz lepiej radzi sobie za to firma inżynieryjna Williams Advanced Engineering. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że Williams myśli nad jej sprzedażą, aby podreperować budżet (czytaj więcej o tym TUTAJ). 

Wyniki finansowe Williamsa za pierwszą połowę 2019 roku:

Zespół F1WAEInneGrupa Williams
Przychody46,3 mln funtów30,9 mln funtów0,6 mln funtów77,8 mln funtów
EBIDTA-16,8 mln funtów2,5 mln funtów-4,5 mln funtów-18,8 mln funtów
Działalność operacyjna-10,2 mln funtów


Wyniki finansowe Williamsa za pierwszą połowę 2018 roku:

Zespół F1WAEInneGrupa Williams
Przychody60,7 mln funtów21,5 mln funtów0,4 mln funtów82,6 mln funtów
EBIDTA0,2 mln funtów2,2 mln funtów-5,1 mln funtów-2,7 mln funtów
Działalność operacyjna1,8 mln funtów


Czy Williams odbije się od dna w kolejnym sezonie F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (10):

  • Lewa Renka Kupicy Zgłoś
    No cóż, jaka ekipa, takie wyniki. A było nie sabotować Roberto, to by pewnie tak rozwinął to wszystko, że nie można by było mówić o problemach. A to dali mu złe opony, a to
    Czytaj całość
    zamienili nos, a to studzienki w Baku, itp. Dziwi mnie wiara fanboyów w jakiś progres... Przecież krakowski dzwonnik ma 34 lata na karku, 8 lat nie wkradał swojego wielkiego nosa wewnątrz kokpitu bolidu, a dodatkowo przypominam, iż za młodu potrafił rozkręcić bolid, ale nie potrafił go złożyć. No cóż, czas pański, panie Kupica, już minął, może symulator Ferrari za gruby hajs prywatny? Czy jednak dopłacanie do biznesu pali kieszeń?
    • RZUŁF1960 Zgłoś
      Dużo wydała na waciki!
        Wszystkie komentarze (10)

        Komentarze (10)

        PRZEJDŹ NA WP.PL