Najnowsze Wyniki/Kalendarz
flaga olimpijska Getty Images / Joe Scarnici / Stringer / Na zdjęciu: flaga olimpijska

Letnie Igrzyska Olimpijskie 2020. Analitycy: 14 medali dla Polski w Tokio

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Na rok przed rozpoczęciem Letnich Igrzysk Olimpijskich 2020 w Tokio firma analityczna Gracenote przedstawiła wirtualną tabelę medalową. W przewidywaniach na 19. miejscu znajduje się Polska.

Przy tworzeniu tabeli medalowej analitycy posiłkowali się wynikami najważniejszych zawodów od ostatnich Letnich Igrzysk Olimpijskich 2016. Według badań Gracenote Polacy przywiozą z Tokio aż 14 medali - 6 złotych, srebrny i 7 brązowych. Ma to dać nam 19. miejsce w ogólnej klasyfikacji. 

Jeśli sprawdzą się przewidywania analityków, Polska znacznie poprawi swoje osiągnięcie z ostatnich igrzysk. Z Rio de Janeiro nasi reprezentanci przywieźli 2 złote, 3 srebrne i 6 brązowych medali. W klasyfikacji medalowej zajęliśmy 33. miejsce. Ostatni raz minimum 6 złotych krążków Polacy przywieźli z IO 2000 w Sydney.

Według wyliczeń Gracenote, klasyfikację medalową IO już siódmy raz z rzędu wygra USA (51 złotych, 34 srebrne i 41 brązowych medali). Amerykanie mają wyprzedzić Chińczyków i gospodarzy imprezy - Japończyków.

Przyszłoroczne igrzyska odbędą się w dniach 24 lipca - 9 sierpnia. Sportowcy będą rywalizować w 37 dyscyplinach.

Czytaj teżIgrzyska Olimpijskie 2020. Pięć historii o miłości

Czytaj teżTokio 2020. Zaprezentowano medale igrzysk olimpijskich. Wykonano je między innymi z telefonów komórkowych

Wirtualna klasyfikacja medalowa Letnich Igrzysk Olimpijskich 2020 w Tokio wg firmy Gracenote:

MiejsceKrajZłote medaleSrebrne medaleBrązowe medaleRAZEM
1.USA513441126
2.Chiny38241981
3.Japonia29261267
4.Rosja17232565
5.Wielka Brytania15131543
6.Australia13151543
7.Francja10161541
8.Niemcy10111738
9.Holandia1371434
10.Włochy6101632
19.Polska61714


ZOBACZ WIDEO Wojciech Nowicki: Nie jestem najlepszy, po prostu robię swoje

Czy 6 złotych medali w Tokio dla Polski uznał(a)byś za sukces?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (5):

  • Karol Wachowiak Zgłoś
    ja zliczma medale z wsz ms
    • Królowa Śniegu Zgłoś
      Ostatnio pojawiają się różne prognozy. Tutaj 14 medali, w innym nawet 18 medali dla nas. Niestety w ostatnich latach, raczej 1/3 prognoz się nie sprawdzała dla nas. Zwłaszcza, że
      Czytaj całość
      badający często walą kosmiczne błędy, jak typowanie do podium zawodnika, który nawet jeszcze nie ma kwalifikacji na IO. Olympic Medal Predictions daje nam 18 medali (8-1-7): złote: Nowicki, Włodarczyk, W4x, Sajnok, Banaszyk, Bartnik, szpada kobiet i siatkówka. O każdy z tych medali będzie łatwiej lub trudniej. Sajnok ma tytuł MŚ, ale raz, że teraz skupił się na szosie i wiele zależy od teamu na ile pozwolą mu pracować nad formą na IO, dwa na MŚ w torowym często nie startuje cała czołówka, która pojawia się dopiero na IO. Bartnik gdyby zdobył medal byłby pierwszy panujący mistrzem świata w strzelectwie, który zdobył złoto IO. Banaszczyk ma silne konkurentki, a karate olimpijskie jest młode i może dość sporo pań. W4x rok temu wygrało i oby powtórzyło sukces w tym roku, ale na razie średni sezon. Przegrana w PŚ z Niemkami, w Poznaniu porażka z Chinkami (które zdeklasowały resztę stawki), na ME miejsce poza podium. Nowicki i Fajdek mają bezpieczną rezerwę raczej, bo młot panów jest wynikowo najsłabszy od lat. Włodarczyk oby wróciła i rzucała ponad 80 metrów (od dwóch sezonów jest się to nie udało), a Price jest coraz bliżej tej granicy. Srebrny według przewidywań dla Pawła Fajdka - oby wytrzymała głowa. Brązowe dla: Doroty Borowskiej w kanadyjkach. Rok temu zdobyła brąz MŚ, ale raz, że w kajakach zmieniono przepisy i jeden kraj może wystawić teraz nie jedną, ale dwie zawodniczki, ale to debiutująca konkurencja i rywalek przybywa. W tym sezonie Polka ani razu nie zbliżyła się do podium PŚ. W tej konkurencji dominuje Kanadyjka Laurence Vincent-Lapointe, która nie przegrała złota MŚ od 2010 roku. I nadal ma przewagę. Numerem dwa jest jej siostra, która też ogrywa wszystkie dość wyraźnie i wygrywała MMŚ. Razem to mega duet. Kolejny medal w kajakach jest prognozowany dla K4 500 m pań. Tutaj mamy brąz MŚ z zeszłego roku i będzie trzeba ostro walczyć o medal, bo są mega mocne Węgry i Nowa Zelandia. A nas spróbują wygryźć Niemki z młodym zespołem, który robi progres i Białorusinki, które wróciły po karencji dopingowej (ich można się bać chyba najmocniej). Brąz też dla Zawrotniaka w szermierce, ale on nie ma nawet kwalifikacji na IO wywalczonej. Dla Michalskiego w podnoszeniu ciężarów - trudno oceniać, skoro np. na ostatnich mistrzostwach Indii zdyskwalifikowano pierwszych bodaj 14 zawodników za doping. W klasie RS:X medal ma zdobyć Paweł Tarnowski, a w zapasach i taekwondo kolejno Geborg Sahakyani Aleksandra Kowalczuk. Jak dla mnie to największe szanse i trzy najlepsze dla nas dyscypliny to powinny LA, wiosła i kajaki i to głównie od nich będzie zależał dorobek. LA w ostatnich latach poszła mocno do przodu, bardzo dobre MŚ notujemy, świetne ME, ale pytanie jak to się przełoży. Bo w Londynie i Rio się nie przełożyło. 3 medale w młocie powinny być, do tego duże szanse na brąz ma sztafeta pań 4x400 metrów. Dochodzą Lisek, Wojciechowski, Haratyk, Bukowiecki w młocie i kuli. W oszczepie Mrzygłód i Krukowski, ale musieliby odpalić mocno. Do tego bieżnia, czyli Lewandowski i Kszczot. Tylko, że w ich przypadku wszystko będzie zależało od rywali i tempa biegu. Bo przy zrywie raczej nie mają szans. Idealne tempo biegu dla Lewego było w Rio, gdzie wręcz truchtano i 3 białych załapało się na podium. Tylko nie sądzę, żeby Afrykańczycy znów zrobili ten błąd. Kszczot też musi liczyć, że nikt nie postanowi kręcić tempa na 1:42. Dochodzą ludzie po kontuzjach czyli Jóźwik, Cichocka, Andrejczyk i Witek. Oby wróciły, ale wiadomo, że to nie będzie łatwe. Może przy wolnym biegu Sofia da radę powalczyć na 1500 metrów. W wiosłach duża szansa to na pewno W2x i jak się wcześniej wydawało jedna z osad M4x lub M2x. Jeszcze rok temu trener ciągle przesadzał panów i jak dał mocniejszych do jednej łódki, to automatycznie druga traciła. Teraz pojawił się nam chyba brylant na miarę fenomenu światowego, czyli Fabian Barański. Gość siada do łódki i permanentnie wygrywa, a ma 19 lat. Pytanie, gdzie go wsadzimy czy do M4x czy do M2x. Niemniej obie osady mogą powalczyć. Do tego odkrycie sezonu, czyli M4- zbudowane w zeszłym roku, w tym nie schodzi z podium. I może, ale teraz z dużymi problemami W4-, M1x i dwójki wagi lekkiej. Czarnym koniem może być młode W2x, jak zdrowie dopisze. W kajakach mamy chyba najzdolniejsze pokolenie od lat, panie koszą równolatki z ziemią, a i z seniorkami walczą jak równe. Jednak problemem może być zmiana przepisów. Kiedyś każdy kraj dawał jedną zawodniczkę/łódkę na konkurencję. Teraz mozę wystawić aż dwie, poza czwórkami. Więc będzie dużo trudniej, bo chociażby dwie Węgierki popłyną w jedynkę na 500 metrów. Będą fenomeny, czyli Kozak i Carrington, które chcą pływać wszystkie 4 konkurencje. Danuta to ewenement, Lisa też. Ta druga od 2010 nie przegrała wyścigu na 200 metrów, a z nią koleżanki ciągle robią podia na 500 metrów. Węgry, Białoruś (wrócili po karach dopingowych), NZL, Niemcy i My. Nasze myślę, że w Paryżu będą wygrywać, ale czy zdążą dojrzeć już do IO. Niektóre wciąż będą młodzieżówkami. Wydaje się, że największe szanse to nadal Walczykiewicz, K4 500 m, może Puławska i Borowska (ta musi być numerem jeden w Europie, żeby wystarczyło do medalu). Teraz wyskoczył fenomenalny Kaczor w kanadyjkach. Oby to potwierdził na MŚ i powalczył na IO. Do tego oczywiście dochodzą inne konkurencje, ale w tym szanse są bardziej pojedyncze. Liczę na kolarstwo i Kwiatkowskiego w czasówce (trasa jest pod niego), Niewiadomą w wyścigu szosowym i Włoszczowską w górskich. Tylko wiadomo, że na szosie kandydatów będzie z 20 do trzech medali, u pań Holenderki też będą próbowały zabrać wszystko, a dominują niczym Norweżki w biegach. W torowym jest Sajnok, może sprinterzy. Oczywiście dochodzi strzelectwo, sporty walki i siatkówka. Filarami będą jednak wcześniej wymienione, jeśli one zrobiłyby np. 12 medali (6 w LA, 4 w wiosłach i 2 w kajakach) to już byłoby bardzo dobrze. Wtedy reszta musi tylko dokładać.
      • yes Zgłoś
        Pamiętam igrzyska 1964 w Tokio. Nasłuchiwałem radia i oglądałem opóźnione nagrania w TV. Później (po kilku miesiącach) byłem w kinie na dokumentalnej "Olimpiadzie w Tokio". Tak
        Czytaj całość
        się złożyło, że Tokio i następny Meksyk miały dużą różnicę czasu (w obie strony) w stosunku do Polski. Meksyk można było oglądać już na żywo...
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL