Warszawsko - żużlowy cyrk błaznów

autor: Rodowity Bydgoszczanin | 2015-04-19, 10:02 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Po obejrzeniu wczorajszej jakiejś tam relacji z czegoś tam (bo zawodami o IMŚ nie można tego zwyczajnie nazwać) i po przespaniu z wczorajszymi odczuciami nocy zabieram się za pisanie tego wpisu na blogu celem ulżenia sobie.

To co wydarzyło się wczoraj przebrało pewnie dla wielu miarkę goryczy (pół miarki napełniło się po pamiętnym finale Falubaz - Unibax). Zacznijmy jednak od początku. Piękny stadion, stolica Polski, promocja speedwaya na wysokim poziomie, uczczenie naszej polskiej legendy Tomasza - wszystko wyglądało pozornie jak czarodziejskim ołówkiem malowane i początkowo wyglądało jak miało wyglądać - monumentalnie. Problemy zaczęły się w piątek - o czym przecztałem przypadkowo na telegazecie. Pod zdawkowym tytułem wpisu - "Bojkot GP w Warszawie" kryły się szczegóły w postaci odmowy wyjazdu zawodników na trening ze względu na zły stan toru. Pierwsze co przyszło mi na myśl to moje ulubione powiedzonko "no tak znowu albo za twardo, albo za miękko, albo za mokro, albo za sucho, albo za ślisko, albo za wietrznie (jak wytłumaczył sytuację Cegła - winne mogą być przeciągi)". Potwierdziłem to sobie siarczystym przekleństwem pod nosem. Gdy jednak zacząłem zagłębiać się w szczegóły bojkotu to pogląd mój trochę zmienił bieguny - winnym okazali się nie zawodnicy tylko słynny "perfekcjonista z gangu BSI" Pan Olsen. Potwierdzeniem tych słów niech będzie wypowiedź "dzika kaskadera" Pedersena, który mimo że za tor odpowiadali jego rodacy nie ukrywał że w czwórkę jeździć się nie da. Nie podobała mi się tutaj jedna rzecz - mianowicie dlaczego "Grand Prixowe błazny (od wczoraj tak powinni się nazywać)" mieli obiekcje do Nikiego i Jonassona, że próbowali pojeździć parę kółek i sprawdzić jak ten tor się sprawuje "w naturze"? A co to zawody drużynowe? Zasada jeden za wszystkich wszyscy za jednego? Od kiedy to żużlowe internacjonały tak zapragnęły być jednością jeżeli często bywa tak, że w zawodach ligowych - drużynowych w Polsce zamykają się samotnie w boksie, albo pędzą na złamanie karku do przodu nie czekając na partnera z pary i mają wszystko zwyczajnie gdzieś (żeby nie napisać dobitniej)?

Noc minęła pod znakiem walki z torem - wygranej z tego co wynikało z nowych informacji. Trening - zamknięty przed zawodami to kolejna dziwna sprawa. Nawet chłopaki z nc+ musieli strzelać ukryte foty jak jacyś "szpiedzy z krainy deszczowców" żeby pokazać nam kibicom - głównym "chlebodawcą" tych "błaznów", że kręcą oni jakieś kółka na torze. Czemu miało to służyć? Czyżby "cykliści" bali się obserwatorów, że ich opinia dotycząca toru opiera się głównie na ściemnianiu?

Wybiła 18.30 rozpoczęła się relacja. Świetna oprawa turnieju, poziom odpowiedni do kraju metanolem i szlaką płynącego, godny pożegnania naszego mistrza. Pierwsze co rzuciło się w oczy to bardzo dobry pomysł POLSKICH! organizatorów dotyczący plansz, ze zwycięstwami Golloba w GP. Efekt super, pozostała sprawa, że publiczność była w tym przypadku po części nieżużlowa i dzięki temu mogła sobie zobaczyć dlaczego Gollob co by nie mówić na jego temat to legenda i prekursor tego sportu w Polsce. Długo jednak szczęście na Narodowym nie trwało i zaczął się kabaret z maszyną startową. Takiego "burdelu" organizacyjnego jaki wytworzyli "pajace" z BSI nie ogarnie nikt. To, że nie było zapasowej maszyny startowej mimo, że w Polsce nawet w zawodach II-ligowych jest to kompromitacja na całej linii. Szkoda, że nie reaktywował się jeszcze warszawski WTS - bo wtedy może ich działacze by pożyczyli tą maszynę jeżeli BSI na drugą nie stać. W tym przypadku, po głębszym zastanowieniu doszukiwałbym się tu drugiego dna tych wydarzeń. Czy aby to nie był swego rodzaju sabotaż turnieju? Czy nie wzięła tu górę zazdrość - że Polak też potrafi i nie była to sterowana kompromitacja, żeby Warszawa już nigdy GP nie dostała, a nawet jeżeli chciałaby dostać to zastanowiła się z 3 razy ze względu na możliwe pustki frekwencyjne. Kolejna sprawa to sędziowanie - poniżej krytyki, abstrakcyjne decyzje raz o dopuszczeniu w 4 (Doyle), póżniejszym jego wykluczeniu i przerywanie biegów.

Czarę goryczy przelali tu jednak "kolarze" - bo mianem "żużlowców" nie są godni aby ich od wczoraj nazywać. Czemu odmówili dalszego wyjazdu na tor Bóg jedyny wie. Wcześniejsze upadki nie były spowodowane złymi warunkami torowymi a błędami technicznymi zawodników - podpisywali się pod tym zarówno Cegła, Rafał jak Emil. Przez godzinę schowali się jak szczury w dziurze robiąc sobie z 53 000 ludzi przysłowiowe jaja (osobna sprawa, że jeżeli tor był taki zły to czemu nie robiono nic! aby ten stan rzeczy odmienić). Dziwić się czemu żużel umiera? Przez idiotyczne, rozkapryszone zachowania panowie zawodowcy sami zniechęcają swojego pracodawcę. Jak słusznie wczoraj zawuważyliśmy (w prywatnym gronie oglądając relację) powinno się zamknąć cały ten ekstraligowy międzynarodowy burdel na dwa lata - ogłaszając przy tym zakaz startu zawodnikom z wczorajszego turnieju. Gdy posiedzą dwa lata o przysłowiowym "suchym pysku" to może zaczną podchodzić do swojej pracy sumiennie - jak kiedyś, kiedy jeździło się tak, że tylko kaski było widać i to za kasę, którą dzisiejsi wielcy gwiazdorzy zużywają na "waciki". Wczoraj odstraszyliście kolejnych potencjalnych nowych waszych żywicieli do inwestowania w was - a wielu ze starych waszych dobroczyńców do końca zniechęciliście do uczestniczenia w tym jednym wielkim cyrku.

Podsumowując OLSEN WON! PSEUDOGWIAZDORZY WON! Tylko Tomka żal, mieć takie pożegnanie, a ten filmik przygotowany przez nc+ dla mnie za krótki ale oczy zaszkliły się bez problemu, "bo takie chwile jak te Twoje zwycięstwa" nie zdażą się już nigdy Tomku...

 
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Rodowity Bydgoszczanin

Nie dziwię się chodzi mi tylko o to, że o jakich kwestiach sportowych mają rozmawiać jeżeli w mojej ocenie takowych nie ma powinni wymyślić lepsze alibi - ale może czepiam się szczegółów :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|10)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dostali pewnie zakazy pod groźbą kar finansowych to trzymają gęby na kłódki. Trudno im się dziwić.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
x-men

Dostali pewnie zakazy pod groźbą kar finansowych to trzymają gęby na kłódki. Trudno im się dziwić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Zdumiewający jest fakt, że jak to ujęli wczorajsi "bohaterowie" mogą oni rozmawiać tylko o kwestiach sportowych wczorajszego turnieju. Pytanie zasadnicze czy takie w ogóle istnieją?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
dziadek60

Bardzo fajnie i zgodnie z rzeczywistością napisane. Dzięki. Autor pięknym polskim językiem opisał to wszystko co sam o narodowej siarze myślałem. Dodam tylko o niebywałej nudzie która wiała z toru. Pierwsze 6 biegów rozegrano w ciągu 1,5 godziny!!! A potem było jeszcze gorzej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ł.P.

Wszyscy, którzy przyłożyli rękę do wczorajszego "dzieła", powinni od dzisiaj [i to dożywotnio!] zasuwać na GALERZE! Jak można było to zniszczyć?! Jak można się tak skompromitować?! Znając życie część kibiców oraz sponsorów bezpowrotnie "wyleczyło się" z żużla. "Brawa" dla "Gangu Olsena"! Jesteś wspaniali w...rozwalaniu, nieudacznicy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

ostatnia odpowiedź: 19 kwietnia 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rodowity Bydgoszczanin

I tu jest klucz rozwiązania zagadki - czemu zawodnicy dostali zakaz wypowiadania się do mediów na ten temat...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|7)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Mądrze napisane osobiście jestem ciekaw czy wczoraj była nagle solidarność czy zdania na temat startu były podzielone,a o tym żeby nie wyjeżdżać zadecydowała większość?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.