Historia jednego biegu.

autor: użytkownik usunięty | 2014-11-13, 14:45 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Do napisania tego felietonu, zmobilizował mnie "Egon_O..." zadając niedawno pytanie: Czy to prawda, że kiedyś podczas Derbów Pomorza, dwóch żużlowców biegło do mety walczac o jeden punkt?
Mając ostatnio wiele innych spraw na głowie, nie miałem czasu sledzić na bierząco SF. O pytaniu Egona, poinformował mnie telefonicznie "Rysio z Klanu". Na szybko podałem Mu tylko dotyczacych sprawy zawodników, datę meczu i jego wynik. Jednoczesnie obiecałem, że niebawem powrócę do tematu. Prawdę piszac, wielokrotnie zastanawiałem się dlaczego, nigdy nikt wczesniej nie zainteresował się i nie przypomniał tej fascynującej i osobliwej rywalizacji. Słowo się rzekło, więc przeniesmy się na parę chwil w czasie.
Jest ciepłe popołudnie 13.05.1984r. Do Bydgoszczy przyjechała drużyna Apatora Toruń.  Na 3 godziny przed meczem, zajmuję z bratem i kumplami z podwórka(tradycyjnie wówczas) miejsca w górnych rzędach ławek na środku 1-szego łuku. Godzinę później o miejscach siedzących można już tylko pomarzyć. Tablica wyników, otaczające koronę stadionu drzewa, oraz banery reklamujące bydgoskie zakłady pracy obwieszone sa kibicami, niczym świąteczna choinka bombkami. Panuje atmosfera wielkiego podniecenia. Wszak czas na kolejne Derby. Kibice z Torunia tradycyjnie (lata 80-te) zajmują miejsca od trybuny głównej w kierunku pierwszego łuku. Linia 30-tu metrów stanowi mniej, więcej środek i jądro Ich sektora. Wydają się pewni trzeciej z rzędu wygranej w Bydgoszczy. Godzina 15:00. Drużyny stają na prezentacji w optymalnych składach. Tor przygotowany przyczepnie, ale bez fajerwerków jak na Unię L. czy Wybrzeze. Taśma w górę! Od początku wielkie nerwy i emocje. Po 6-ciu biegach 17:19 dla Apatora. Po następnym pierwszy raz Polonia wychodzi na prowadzenie. Po 11-tym jest remis 33:33. Czas na kluczowy, oraz nigdy później niespotykany na żużlowych torach(przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem) wyścig 12-ty. Od krawężnika: Marek Ziarnik, Wojtek Żabiałowicz, Zdzisiu Rutecki i Jasiu Woźnicki. Świetny start polonistów, ale niepokonany do tej pory "Żaba" na wyjściu z 1-szego łuku mija Ziarnika. Z pasją ściga Ruteckiego z którym toczy kapitalny pojedynek o biegowe zwycięstwo. Druga para zaciekle walczy o trzecią lokatę. Przy wejściu w 1-szy łuk ostatniego okrązenia,jadącemu na końcu stawki Woźnickiemu defektuje motor. Siłą rozpędu dojeżdża pod bandę na środku wirażu. Chwilę później na wysokości parkingu to samo spotyka Ziarnika, który parę metrów dalej staje pod bandą i zwiesza głowę, opierając się na kierownicy. Nie widzi, że Jachu Woźnicki zwietrzył szansę i biegnie z motocyklem w Jego stronę. Wszyscy kibice wstają z ławek i w opętańczym szale wyją w kierunku Marka. Tumult i chaos niesamowity bo kazdy krzyczy co innego. Nie idzie tego wycia okraszonego "mięsiwem" zrozumieć. Po dobrej chwili w końcu ku euforii kibiców, następuje przebudzenie śpiącego rycerza. Spogląda za siebie i widząc zbliżającego się rywala, chwyta za kierownicę i zapiexdala na swych krótkich nogach ile tylko się da. W tym momencie Janek Woźnicki ma 0k. 15m straty. Cały stadion stoi i wyje już teraz skoordynowanie i jednostajnie: Marek!!! Marek!!! Oczywiście kibice toruńscy zdzierają gardła dopingując swojego żużlowca, ale Ich doping jest słyszalny najwyżej przez Nich samych. Obiekt przy Sportowej 2 przez najbliższe jakieś 3 minuty huczy! Na ostatnim wirażu Woźnicki zbliża się do Ziarnika. Emocje sięgają zenitu. Nikt nie dopuszcza myśli o porażce. Teraz wygrany w takich okolicznościach punkt, będzie jak zdobycie zimą Mount Everest! Ten niesamowity doping niesie małego Mareczka. Jeszcze ostatnia prosta, ostatni nadludzki wysiłek i meta. Jeeeeest!!! Marek przed Jankiem o jakieś 5m. Za metą siadają razem na murawie...
Bieg wygrywa Polonia 4:2, jak się potem okaże na wagę zwycięstwa 46:44 i być może późniejszego utrzymania w lidze.
Czas wracać do teraźniejszości. Dokładnie o 30 lat i 6 miesięcy do 13.11.2014r. Ten mecz i to wydarzenie tak mocno utkwiło mi w pamięci, że zdaje się jakby to było z 5,6 lat temu. Dodam, że do końca wspomnianych zawodów emocji było jeszcze w pip. W 13-tym wygrała Polonia 5:1. W 14-tym 5:1 Apator. W ostatnim padł dla nas bydgoszczan zwycięski remis. Najlepszy wśród gości Żabiałowicz, przegrał tylko ten jeden 12-ty bieg... W Polonii mimo, że najwięcej punktów zdobyli inni to bohaterem meczu był Marek Ziarnik.
Tak to drzewiej bywało. Derby z krwi i kości. Tak było co roku. Walka do upadłego. Takie mecze rozbudzały i kształtowały wśród kibiców żużlowego bakcyla. Szkoda, że dawny klimat Derbów, nigdy już w takiej skali nie powróci. Najważniejsze jednak, że żyje on wiecznie w naszych wspomnieniach. Pzdr!
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Big Lebowski

Widzę, że dokopałeś się ciekawych wspomnień. Koleś jest na pewno, tak jak większość z nas przesiąknięty żużlem do szpiku kości.
Niestety włodarze Polonii, zaczęli nagrywać mecze dopiero od sezonu '85. Być może ktoś z kibiców nagrał sytuację z derbowego pojedynku '84 swoim prywatnym sprzętem? Należy jednak pamiętać, że mało kto wówczas mógł na takowy sobie pozwolić. Od następnego roku nagrywano już wszystkie zawody w Bydgoszczy oraz mecze wyjazdowe Polonii. To bardzo bogate archiwum i wypada tylko żałować, że udostępnione jest na judupie zaledwie w skali mikro. Może ktoś wreszcie włączy zielone światło do tego, by udostępnić je kibicom jeśli nie w całości, to w o wiele szerszym wymiarze? Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Na ten temat widziałem filmik na youtube, ( ), szukam tez właśnie tego meczu, widziałem relacje z 85 i 86`go, ale nigdzie nie można znaleźć relacji z roku 1984, może ktoś ma?

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karters

Na ten temat widziałem filmik na youtube, (

), szukam tez właśnie tego meczu, widziałem relacje z 85 i 86`go, ale nigdzie nie można znaleźć relacji z roku 1984, może ktoś ma?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Wyśmienity artykuł,gratuluję pamięci,moja mnie zawodzi i już prawie cały miniony sezon zapomniałem nie wspominając o latach 90tych.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Egon_Olsen

Big, powiem Ci jedno: dziękuje bardzo!!!! Bardzo się cieszę, że ktoś poruszył ten wątek! Pozdrawiam serdecznie z Poznania! P.S. Przyznam szczerze, że Marek jest jednym z moich ulubionych żużlowców z tamtych lat. Szkoda, że nie ma tego filmu gdzieś na YT czy innym miejscu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
chris66

Piękne czasy żużla kolego z Bydzi...
Chociaż w tamtych czasach mój Włókniarz był tak biedny że drukował programy na... ksero :)
To właśnie lata 70 i 80 rozbudziły w wielu z nas (u mnie na pewno) magię do tego sportu...
Twój felieton przypomniał mi klimat stadionów żużlowych tamtych lat...
Łza się w oku kręci...
Pzdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bydziaj

Ale ten czas jest nieubłagany i zap...la szybciej niż Tomek przy płocie 1 łuku ! pamiętam oczywiście ten mecz ,a miałem wtedy tyle lat co obecnie moja młodsza córa !!! Co ona będzie wspominała za 30 lat ??? ogony w ekstraklasie i męczarnie o przetrwanie żużla jeżdżąc "padaczkę" w 1 lidze. Polonio lat 70,80 i 90 dziękujemy za możliwość posiadania WSPOMNIEŃ , których NIKT nam już nie zabierze :)))) ... szkoda jednocześnie dzisiejszej młodzieży , która będzie miała "pustą kartę wspomnień"
Mi zapadł w pamięci słynny bieg z motocyklem Jacka we Wrocławiu wspieranego przez biegnącego obok Tomka,gdy zabrakło paru sekund do mety ,gdyż wtedy był jeszcze limit 2 minut i wcześniej o ile sie nie mylę liczono również rekord toru x 2 ,żeby dojechać/dobiec do mety.
Mecz na całe szczęście zakonczył się wielkim triumfem ,ale o tym WSZYSCY w Polsce wiedzą ! Bartollo świetnie opisana historia ... Pulitzer jak nic się należy !! ...dobra ,dobra wiem ,że to Ciebie nie ucieszy tak bardzo jak szklana nagroda ze zmrożoną krystaliczną cieczą w środku ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

ostatnia odpowiedź: 15 listopada 2014 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Jachu był zdecydowanie wyższy od Marka, dlatego szło Mu lepiej. Zadecydowała początkowa przewaga Mareczka. No i ten fantastyczny doping, który Go niósł do mety! Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Witaj,przypomniało mi się dlaczego Woźnicki był "na piechte" trochę szybszy od Ziarnika.Z tego co pamiętam Jachu był wtedy na etacie w Państwowej Straży Pożarnej,a to przecież do czegoś zobowiązuje:)))

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
koziołek maurycy

Drugoligowy mecz w Lublinie."Carlos" Baran biegnie po 1 punkt i przed metą wypuszcza motor przed siebie.Sędzia nie uznaje punktu ponieważ zawodnik nie miał kontaktu z motocyklem w momencie przekraczania mety.Koziołki przegrywają mecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
toronto1

Witaj,przypomniało mi się dlaczego Woźnicki był "na piechte" trochę szybszy od Ziarnika.Z tego co pamiętam Jachu był wtedy na etacie w Państwowej Straży Pożarnej,a to przecież do czegoś zobowiązuje:)))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Kiedyś miałem grubo ponad 1000. Większość wydałem kumplowi, którego matka robiła szaliki. W taki sposób zahandlowałem swój 1-szy czerwono-biało-niebieski w 1987r. Zostawiłem sobie tylko mecze Polonii....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bebej

Mimo że z Torunia jestem ,to chciałbym to zobaczyć. No i Wam, kibicom z Bydgoszczy zazdroszczę takiego wspomnienia :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Fan Polonia

O kurcze ale to musiały być emocje, może jeszcze wroca dobre porównywalne czasy do Bydgoszczy. W każdym bądz razie szacuneczek za pamięć i za świetny felieton.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
charismatic enigma

Wtedy to była Stal. Nie to co teraz. Winiarz(zdrowia Piotruś), Kuciapa, Trojanowski, Wilk(zdrowia Rafał!), Stachyra, Ślączka, Jasiu Krzystyniak, Adorjan. Ehh.....
To były czasy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [26 komentarzy tej dyskusji]

Polonia -Stal Rz. w 1996r. W ostatnim biegu Tomek i Henka zrobili Rempałę i Kuciapę na 5:1 dając nam wygraną 46:43. Pzdr!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

W 1999r. Cały mecz pod górę. Szalał Screen. W ostatnim 13-tym biegu w strugach deszczu Słaboń na przedostatniej prostej minął Stachyrę i uratował remis. Potem jeszcze większa ulewa i koniec meczu. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [26 komentarzy tej dyskusji]

Komentarz usunięty przez użytkownika

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Tak na szybko przypomina mi się mecz w Gdańsku '95. Po 14-tym było 43:40 dla Wybrzeża. W ostatnim Henka z Tomkiem zrobili 5:1 Olszewskiego i Coxa. Nasz sektor zwariował. Powrót pociągiem zakrapiany gorzałką. Radocha jak ...syn! W 1999 tak samo w Gdańsku Tomek z Sullivanem przewieźli Rickardssona i Ułamka. Z 41:43, wyciągnęli nam wygraną 46:44. Można powiedzieć, że Wybrzeże ma/miało do nas pecha. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [26 komentarzy tej dyskusji]

Komentarz usunięty przez użytkownika

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Apator Fan

Prawdziwe derby Apatora z Polonią.Tego mi obecnie najbardziej brakuje w polskim żużlu.Mam nadzieję,że Polonia odbuduje się kibicowsko i sportowo.Jeszcze w 2009 na derbach w Bydzi było 20 tys. kibiców w tym około 3 tys. z Torunia.Teraz taka frekwencja w Bydgoszczy jest całkowicie nierealna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Pozdrów Go przy okazji serdecznie. Czasem pogadam z Nimm na fejsie, albo tutaj dziabnę malucha. No ale to nie to samo, co spotkanie na żywca przy kieliszku chleba. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [32 komentarze tej dyskusji]

A ja ze Sławem piszemy "wujku" do Bahusa, no, ja czasem mam okazję powiedzieć tak do Zenka.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.