Historia jednego meczu.

autor: użytkownik usunięty | 2015-02-19, 15:49 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Cieszę się, że do cyklu wspomnieniowego dołączyli ostatnio HD Zapora, Rose i 21Guns.
Iskierką, która odpaliła znowu moje wspomnienia była opowieść Zapory (za przyzwoleniem „eddy-ego” Zaporki) napisana gwarą, a opisująca młodzieńczą fascynację żużlem.
Teraz ja chciałbym podzielić się z Wami wydarzeniami, które miały olbrzymi wpływ na moje zainteresowanie tym sportem. Co prawda ojciec zabierał mnie na mecze już od 4-tego roku życia(Finał Europejski ’75) ale pierwsze świadome i zapamiętane szczegóły to przełom lat 70/80-tych.
Dziś czas i miejsce na mecz, oraz moje wspomnienia go dotyczące z sezonu ’81.
Na początek opis sytuacji i okoliczności go poprzedzające.
Rok 1981 był dla społeczeństwa trudny i dziwny. Zakończony, jak wiemy stanem wojennym. Sezon 1981 był też trudny i dziwny dla Polonii Bydgoszcz. Po wydarzeniach marcowych, kiedy pobito w Urzędzie Miejskim związkowców Solidarności z Janem Rulewskim na czele, wiele w Bydgoszczy się zmieniło. A w klubie coś się zatarło. Cofnięto żużlowcom lewe etaty w bydgoskich zakładach pracy, czego efektem był oddany bez walki inauguracyjny mecz z Falubazem(29:61). W 2-giej kolejce drużyna zrobiła sobie wycieczkę do Rybnika, zakończoną także manifestacyjną porażką(24:65).
Dopiero wówczas próbowano gasić pożar, załatwiając zawodnikom etaty w MO. Okazało się jednak, że wartość sportowa drużyny jest przeszacowana. Wieloletni jej lider Heniu Glucklich nie miał już sił i chęci do ścigania. Zespół pozbawiony silnego dowódcy nie stanowił już monolitu. Przyszły kolejne porażki. Polonia przegrała wszystkie 8 pierwszych meczów z rzędu! Ratunkiem dla tonącego okrętu, miał być transfer Bolesława Procha ze Stali Gorzów. Wreszcie po długich negocjacjach, wzmocnił On od IX-tej kolejki szeregi gwardzistów.
I był to strzał w „dziesiątkę”, tak jak wylansowany niebawem przez Krystynę Prońko przebój „Jesteś lekiem na całe zło”. Bolek zadebiutował w 1-szym wygranym meczu z …Apatorem. Proch wniósł do drużyny świeżość, nową jakość i świetną atmosferę. Koledzy z drużyny zaczęli się na Nim wzorować. I efekty przyszły natychmiast. Co prawda w kolejnym meczu była pechowa porażka w Zielonej Górze(44:46), ale potem przyszły wygrane z Włókniarzem i ROW-em u siebie, oraz sensacyjne zwycięstwo w Lesznie(46:44).
Po XIII-tej kolejce zrównaliśmy się punktami z przedostatnim w tabeli Włókniarzem.
Następnym przeciwnikiem miał być Start Gniezno.
13.09.1981. Do Bydgoszczy przyjechał trzeci w tabeli i aktualny brązowy medalista DMP.
To mój pierwszy sezon, gdy zacząłem zbierać programy i je samodzielnie wypisywać. Dziś od rana nie mogę usiedzieć w miejscu. Nosi mnie. Mam rajzefiber. Skurcze żołądka powodują, że obiad jem na siłę. Byle nie podpaść mamie. Z ojcem czekamy na wujka. Co chwilę wbiegam na balkon i wypatruję Go. W końcu jest. Jedziemy na stadion. Przed kasami co meczowy rytuał. Po prawej stronie od wejścia przy trybunie głównej na murku, rozłożeni są kolekcjonerzy programów i innych pamiątek. Mam do wyboru: naklejkę lub zdjęcie. Wybieram fotografie w formie malutkiego plakatu, przedstawiającego sylwetki żużlowców obu ekip z numerami startowymi. Potem kasa, bilety dla dorosłych i program dla mnie(wówczas małolatów pod opieką wpuszczano za darmo).
Siadamy jak zwykle na 1-szym łuku pod tablicą wyników. Blisko parkingu. Drużyna jest na fali. Prawie komplet kibiców. Musimy wygrać!
Mam ze sobą komunijną „Smienę” i obiecuję sobie, że zrobię kilka zdjęć. Żużlowcy wychodzą z parkingu i przy marszu z filmu „Most na rzece Kwai” idą pod trybunę główną. Charakterystyczny głos redaktora Zdzisława Sosnowskiego wywołuje żużlowców podczas prezentacji. Potem 1-szy bieg i pierwsze rozczarowanie. Wygrywa Wojciech Karczmarek przed Markiem Ziarnikiem, Podrzyckim i Głowackim. 2:4. W drugim to samo. Błaszak wyprzedza Procha, a Mierkiewicz Gabrycha. Po 3-cim wreszcie eksplozja radości! Bukiej po przegranym starcie wyprzedza Kujawskiego, wywożąc Go pod bandę i robiąc miejsce dla Maroszka. 5:1!
Między biegami słychać z megafonów takie przeboje, jak „Hands up” zespołu Ottowan, czy „The lend of believe” grupy Buck Fizz.
W kolejnym biegu Proch nie daje rady Kaczmarkowi, a Gabrych Podrzyckiemu. Znowu prowadzi Start. 13:11. W 5-tym Bukiej i Błaszak tasują się, ale wygrywa gnieźnianin. Maroszek przegrywa z Mierkiewiczem i goście powiększają przewagę. Po następnym ją utrzymują, bo Leon Kujawski wygrywa z M.Ziarnikiem i Głowackim. Dwa następne dzięki kapitalnej jeździe Karczmarka i Błaszaka też są remisowe.
9-ty bieg i szok. Procha podnosi na starcie,a Kujawski i rezerwowy Wójcik robią Go i zastępującego Gabrycha, Kazia Ziarnika na 5:1. Nie do wiary! Jest 23:31
W 10-tym R.Nieścieruk wprowadza w taktycznej Bolka za Głowackiego. Niestety w parze z Bukiejem, nie dają rady Kaczmarkowi, pokonując tylko Mierkiewicza.
W 11-tym Bukiej w taktycznej za Gabrycha. Wreszcie sukces, choć połowiczny, ale zawsze. Marek rozprawicza wreszcie Błaszaka, a Paweł jest trzeci. Wynik ciągle w plecy 30:36. W następnym biegu szansę na przełamanie wykorzystuje w końcu Proch, pokonując Kujawskiego, ale Maroszek jest za Podrzyckim. Idzie jak po grudzie. Ale jest jeszcze jedna taktyczna i w 13-tym „Doktor” puszcza Marka Ziarnika za Głowackiego. Teraz muszą z Pawłem wygrać! To chyba ostatnia szansa. Ze startu najlepiej Błaszak. Za Nim szaleje Bukiej. Na drugim okrążeniu wyprzedza Gienia, ale ten kontruje i wywozi Pawła pod płot powodując, że mijają Go Wójcik i M.Ziarnik. Szok! Robi się 1:5, ale bieg jeszcze trwa. Bukiej dołącza do Ziarnika. Na ostatnim wirażu, desperackim atakiem para bydgoska bierze w kleszcze Wójcika i ratuje biegowy remis. Jest 36:42, ale ja jestem zachwycony jazdą polonistów. Zwłaszcza Bukieja. Chwytam aparat i biegnę w te pędy na dół trybun. W try miga przeskakuje płotek oddzielający je od pasa bezpieczeństwa i w oka mgnieniu jestem przy wjeździe do parkingu. Żużlowcy zjeżdżają do boksów, ale ten jeden dla którego tam jestem w bramie parkingowej odstawia motor. Zdejmuje kask i trzymając go pod pachą, oraz szurając podkutą „łyżwą” lewą nogą idzie do parkingu. Otwieram aparat, ale nieoczekiwanie parkingowy cieć nie pozwala mi zrobić zdjęcia. Idący żużlowiec widzi zamieszanie i próbuje załagodzić sytuację. Staje na tym, że to cieć bierze „Smienę” i godzi się łaskawie zrobić fotkę. Fotkę, którą ja sam tak bardzo chciałem zrobić mojemu idolowi!
Nagle, nie wiem jak, ale widzę obok siebie uśmiechniętego żużlowca z którym mam właśnie robione zdjęcie. Jeszcze nie mogę mieć zielonego pojęcia, że mój dzisiejszy idol 20 lat później będzie moim kolegą. Niesamowite, mam więcej niż myślałem. To, co przed chwilą wydawało się niemożliwe, w jednej chwili się ziściło. Może z drużyną będzie podobnie?
Biegnę na złamanie karku do taty i wujka by jak najszybciej pochwalić się. Teraz nie wynik meczu jest najistotniejszy, lecz to czy film z aparatu uda się dobrze wywołać.
Żużlowcy gotowi już do biegu 14-tego. Mamy 6 punktów straty i wszystkie możliwe taktyczne wykorzystane. Bolek Proch i nierówny Maroszek kontra niepokonany Karczmarek w parze z Mierkiewiczem. Ja już jednak wiem, że warto wierzyć w to, co pozornie wydaje się poza naszym zasięgiem. Mocno trzymam kciuki i gdy taśma strzela w górę, widzę dwóch polonistów na czele! Bolek wypuszcza i pilotuje Andrzeja, blokując jednocześnie Karczmarka. Odliczamy okrążenia, które niemiłosiernie się dłużą. W końcu wybuchamy radością! Jest 5:1 i 41:43. Jeszcze wszystko możliwe.
W ostatnim biegu do Marka Ziarnika dołącza z rezerwy brat Kaziu. Wśród gości do Leona Kujawskiego dołącza też Kaziu, ale Wójcik. Emocje sięgają zenitu. Co rusz któryś z żużlowców najeżdża na taśmę. Tę wojnę nerwów wygrywają bydgoszczanie. Taśma w górze, a Marek i Kazek z przodu!
Wszyscy wstają. Szaleństwo. Nic nie widzę. Kujawski szybko się zbliża, ale bracia jadą wzorcowo parą. Marek po małej, „Kazi” po dużej. Okrążenia znowu się dłużą. Kujawski szaleje. Próbuje przy krawężniku i pod bandą. Widać, że jest piekielnie szybki.
Ostatni wiraż. Wszyscy znowu wstają. Ziarnikowie za bardzo się rozjeżdżają i Leon wchodzi między Nich. Ostatnia prosta. Kaziu pod bandą jest najszybszy, ale z Markiem zrównuje się Kujawski i na mecie jest o grubość opony szybszy…Remis w meczu.
Przez chwile widać po ludziach nutkę niezadowolenia, ale potem wszyscy biją brawo. Co za mecz! I jak tu nie kochać tego sportu?
Najpierw Start miał już rywala na łopatkach, a potem to Polonia witała się już z gąską. Skończyło się remisem z którego wszyscy powinni się cieszyć, ale i wszyscy mogą mieć niedosyt. Gnieźnianie do ostatniego biegu prowadzili i dyktowali warunki. Potem gospodarze nadludzkim wysiłkiem przycisnęli, lecz dzięki heroicznej postawie Leona Kujawskiego, to goście uratowali w ostatniej chwili remis. Polonia po słabym początku, biła głową w mur, aż w końcu go przebiła. I gdy brakowało tylko kropki nad „i”, zabrakło …tak niewiele.
Teraz wiecie dlaczego wybrałem ten mecz. Mecz, który nie tylko z powodu emocji stricte sportowych zapadł mi głęboko w pamięci.
Do końca sezonu Polonia pokonała jeszcze u siebie Stal G. i Kolejarza Opole. Sezon zakończyła zwycięskimi barażami z Motorem Lublin, podczas których po raz ostatni na tor wyjechał jej wieloletni lider Henryk Glucklich.

START: 45
1.W.Kaczmarek 13 (3,3,3,3,1)
2.P.Podrzycki 3 (1,1,up,1*)
3.E.Błaszak 14 (3,3,3,2,3)
4.M.Mierkiewicz 2 (1,1,0,0,0)
5.L.Kujawski 11 (1,3,3,2,2)
6.P.Pankowski0 (0,0)
7.K.Wójcik 2 (2*,0,0)
8.S.Gała 0 (0)

POLONIA: 45
9.M.Ziarnik 11 (2,2,2,3,1*,1)
10.K.Głowacki 2 (0,1*,1*)
11.B.Proch 11 (2,2,1,1*,3,2*)
12.R.Gabrych 0 (0,0)
13.P.Bukiej 11 (3,2,1*,2,1,2)
14.A.Maroszek 7 (2*,0,2,0,3)
15.K.Ziarnik 3 (0,3)
16.Z.Bizoń N/S

Bibliografia:
1.Wspomnienia własne
2.Wspomnienia tatowe i wujkowe
3.Wspomnienia Pawła Bukieja
4.Program zawodów
5.K.Błażejewski „Liga polska cz.2 1976-96”

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Big Lebowski

To ja Tobie i innym dziękuję za zainteresowanie. Bez Was powstawanie tych felietonów nie miałoby sensu.
Rzeczywiście mecz z Kolejarzem Opole '83 był wyśmienitym widowiskiem. Właśnie dzięki świetnej postawie Rycha "Fabichy" Fabiszewskiego. Z tego meczu zapamiętałem 14-ty bieg, w którym na ostatnim łuku wszedł między dwóch rywali i uratował biegowy remis. Bez Jego ułańskiej fantazji nie wygralibyśmy tego meczu. Przegrywał wszystkie starty, a potem szaleńczymi szarżami przedzierał się na czoło stawki. Jeździł w stylu Pawła Bukieja. Byłem wniebowzięty.
Bracia Ziarnikowie mieli nieformalny Fan Club ze stron Wysokiej. W ogóle do połowy lat 2000-sięcznych, na mecze Polonii przyjeżdżało mnóstwo kibiców z całego regionu. To była znacząca liczba podnosząca frekwencję na Sportowej 2. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Super się czyta Twoje opowieści, Big! Kurde, od czytania takich wspomnień aż się prosi o skonstruowanie "wehikułu czasu" ;) Chętnie cofnąłbym się do tamtych lat, choć jeszcze mnie było na tym świecie....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ł.P.

A jeśli chodzi o sezon 1981 to punkty dla Polonii zdobyli [kolejność malejąca; kolejno: ilość punktów; śr pkt./bieg; śr pkt./mecz - policzyłem wszystkie mecze włącznie z barażami z Lublinem]:


1. M. Ziarnik [181; 1.79; 9.05];
2. P. Bukiej [157; 1.65; 8.26];
3. B. Proch [126; 2.17; 9.69];
4. Z. Bizoń [81; 1.25; 5.40];
5. A. Maroszek [79; 1.16; 4.39];
6. K. Głowacki [79; 1.05; 3.95];
7. H. Gluecklich [56; 1.30; 5.09];
8. K. Ziarnik [28; 0.68; 1.65];
9. R. Gabrych [24; 0.63; 1.50];
10. W. Patynek [4; 0.57; 1.00];
11. J. Łastowski [0; 0.00; 0.00];
12. A. Wolski [dwukrotnie był wpisywany do programu, ale ani razu nie wyjechał na tor].

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ł.P.

Super się czyta Twoje opowieści, Big! Kurde, od czytania takich wspomnień aż się prosi o skonstruowanie "wehikułu czasu" ;) Chętnie cofnąłbym się do tamtych lat, choć jeszcze mnie było na tym świecie. Szkoda, że nikt nie nagrał tego meczu. Warto też dodać mecz Polonia - Kolejarz 83', a dlaczego? Bardzo mnie przykuł komplet 15 punktów Ryszarda Fabiszewskiego oraz wynik 46-43 [pewnie ten mecz był bardzo emocjonujący]. Swoją drogą: kiedyś "Dołek" wspominał w jednym z wywiadów [chyba dla toruńskiej gazety], że dużo kibiców z Wysokiej i okolic przyjeżdżało do Bydgoszczy, by trzymać kciuki za braci Ziarników :) Pozdrawiam i oczywiście "lajk" za tą opowieść.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 24 lutego 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Kaczmarek był chyba kapitanem zespołu. Solidny zawodnik. Końcówkę kariery(1979-83) miał wyborną. Przy Nim Gieniu Błaszak i Leoś Kujawski stali się współliderami drużyny. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Witaj,świetne wspomnienia.Fajnie jest sobie czasem poprzypominać dawne dzieje i zawodników,którzy nas "bawili".Wszystkich przedstawionych przez Ciebie pamiętam z wyjątkiem Karczmarka,a przecież w tym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
toronto1

Witaj,świetne wspomnienia.Fajnie jest sobie czasem poprzypominać dawne dzieje i zawodników,którzy nas "bawili".Wszystkich przedstawionych przez Ciebie pamiętam z wyjątkiem Karczmarka,a przecież w tym meczu natrzaskał kopę punktów,to był "wybryk",czy norma?Pzdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 22 lutego 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Tak to prawda. Taka mała "Smiena". Myślę, mimo wszystko że więcej nas łączy niż ten aparat marki sowieckiej. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

No to po trzecim podejściu mogę napisać. Bartek coś nas łączy. Żużel to rzecz jasna. Poza żużlem jest to aparat fotograficzny Smiena8, który też dostałem na komunię, tyle że 10 lat wcześniej..no proszę...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
eddy

A czemu nie? Oby Ci sie w tym biznesie powiodlo! Chetnie zawsze kupie pare buteleczek Zaporka Seltzer, zamiast Naleczowianki ,czy Piwniczanki! Na drugi dzien po degustacji wzmocnionych napojow to bardzo potrzebna sprawa! Pozdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

Romek jeszcze kilka takich Twoich wpisów i nie wiem czy nie stanę się czołowym producentem wody sodowej:)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

No to po trzecim podejściu mogę napisać. Bartek coś nas łączy. Żużel to rzecz jasna. Poza żużlem jest to aparat fotograficzny Smiena8, który też dostałem na komunię, tyle że 10 lat wcześniej..no proszę jaki to był cud ruskiej techniki, który był "nowością" przez tyle lat...I pomyśleć że jakbyś dostał rower , albo quada nie byłoby takiego wspomnienia;))))))))) Druga sprawa to mecz ważny dla losów klubu..ja miałem taki z Zielonką niestety fotki wtedy z nikim nie robiłem, ale za to zdobyłem pierwszy autograf . Był to podpis Marcinkowskiego i pierwsze okulary żużlowe.I trzecia sprawa. Najbardziej wspomina się mecze na tzw. styk i kiedy do tego weźmie się atmosferę na trybunach z tamtych lat i spojrzenie na to przez pamięć dziecka łezka się w oku zakręcić może:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

ostatnia odpowiedź: 24 lutego 2015 [4 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
slaw Byd-Zielona.

mój felieton zdaje się być przypomnieniem lat świetności klubu, ku pokrzepieniu kibicowskich serc...Pzdr!

To dziala!!!! ;)Na sercu robi sie lzej w obliczu syfu ,ktory mamy na Sportowej po przeczytaniu tak fajnego felietonu ;)Bartolllo mordo ty moja ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Nie ma mowy o gniewaniu się. Dzięki za zainteresowanie i troskę o nasz klub, a zwłaszcza (jak sądzę) za nas kibiców Polonii Bydgoszcz. W tych okolicznościach, mój felieton zdaje się być przypomnieniem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Nie ma mowy o gniewaniu się. Dzięki za zainteresowanie i troskę o nasz klub, a zwłaszcza (jak sądzę) za nas kibiców Polonii Bydgoszcz. W tych okolicznościach, mój felieton zdaje się być przypomnieniem lat świetności klubu, ku pokrzepieniu kibicowskich serc...Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Nie gniewajcie się panowie, ale wiecie tak sobie siedze i mysle..to różne głupoty człowiekowi do głowy przychodzą...w koncu chodzi o Polonie Bydgoszcz , a nie Polonie Piła:D Wyjaśnienie. Jak siedzę i...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Dzięki eddy! Ja postaram się zrewanżować i dziś wychylić kielicha za Twoje zdrowie. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Krotko i do rzeczy! Drogi Bigu - nic dodac nic ujac , chyle czolko w pelnym szacunie i serdecznie dziekuje ! Dzieki Tobie jak w kalejdoskopie wrocily stare dobre czasy ,kiedy to sie mlodym bylo , i zuzel...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
eddy
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
eddy

Krotko i do rzeczy! Drogi Bigu - nic dodac nic ujac , chyle czolko w pelnym szacunie i serdecznie dziekuje ! Dzieki Tobie jak w kalejdoskopie wrocily stare dobre czasy ,kiedy to sie mlodym bylo , i zuzel byl ...prawdziwym zuzlem. Wtedy to byly rowniez prawdziwe Derby , ktore nie raz doprowadzaly od pelnej euforii do czarnej rozpaczy....musowo wtedy w kielichu ...topionej !Jeszcze raz dzieki i prosze o...wiecej.A teraz Twoje Zdrowko Bigu ! Zaczynam Weekend! No to siuuup ! Pozdrowka serdeczne! PS : W przypadku euforii tez trzeba byla ja kielichami fetowac!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

ostatnia odpowiedź: 21 lutego 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
eddy

Czesc Zaporka ! Obojetnie czego "chwycisz' to sie czyta jednym tchem! To je vyborne ..jak mawial pewien stary Pepik!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

Żeby coś napisać konkretnego muszę ten tekst jeszcze ze dwa razy przeczytać...bo nie wiem czego się "chwycić"..Transferu Procha, fotki z Bukiejem, 15 wyścigu , czy Smieny8;)))

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

Nie gniewajcie się panowie, ale wiecie tak sobie siedze i mysle..to różne głupoty człowiekowi do głowy przychodzą...w koncu chodzi o Polonie Bydgoszcz , a nie Polonie Piła:D
Wyjaśnienie. Jak siedzę i myślę, to znaczy ,ze coś robię...jak nic nie robię to, tylko siedzę:)))))))))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

ostatnia odpowiedź: 21 lutego 2015 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Penhal

To nie takie proste.Ludzie[sponsorzy] chętnie by chcieli prowadzić dalej klub.Nawet jakby miasto raczyło się pozbyć klubu w prywatne ręce to jak myślisz ile by zażądali za wynajem stadionu?Który należy do miasta..
Jakbyś znał naszych ludzi u steru wiedziałbyś ze to kwota była ostra[tak mają]Chyba wystarczy Ci jak podam[gdy oni doszli do władzy] wzrost opłat za np. kiosk handlowy w pasie miejskim? Wzrosły koszta o ponad 400 %

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Abstrahując (przepraszam za końcówkę)od fajnych spraw jak ten blog , a nawiązując do głośnej decyzji PZM-ot i artykułu na SF "Polonia Bydgoszcz prosi o pieniądze. Ogromna dziura w budżecie klubu" napisałem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gregbyd

Staram się dzisiaj na głośny temat nie wypowiadać, bo wypadałoby głowę wcześniej schłodzić. Szczegółów nie znamy i tak naprawdę nie wiadomo czego dług dotyczy. Pewne jest, że za panowania miasta w klubie nigdy dobrze nie będzie i może warto wreszcie ten węzeł przeciąć i figurantów z zarządu usunąć, nawet kosztem startu od zera. Inaczej żaden chętny sponsor grosza nie położy. Jest tylko pewne ryzyko. Po likwidacji klubu może również zostać zlikwidowany stadion i wtedy już nie będzie nawet punktu zaczepienia i wszystko na amen pójdzie w zapomnienie. Chciałoby się na mecze chodzić, ale z drugiej strony mam dość finansowania nieudaczników z RN... Chory temat... Optymalnie miasto powinno dofinansować stadion i klub bez długów w odpowiednie ręce sprzedać, ale to już chyba tylko sfera marzeń. Pzdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Abstrahując (przepraszam za końcówkę)od fajnych spraw jak ten blog , a nawiązując do głośnej decyzji PZM-ot i artykułu na SF "Polonia Bydgoszcz prosi o pieniądze. Ogromna dziura w budżecie klubu" napisałem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Cóż mogę więcej dodać niż wielkie zadowolenie, że odświeżyłem twe wspomnienia. Fajnie, że w jakimś sensie łączą nas one właśnie tym meczem. To były drużyny swoich chłopaków, których znało się z przedszkola, szkoły, pracy czy osiedla. Materialnie było bardzo biednie i szaro, za to duchowo szalenie wesoło i kolorowo. Mam nadzieję, że do rychłego zobaczenia drogi Eberhardzie. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dziecięciem będąc, ale już czynnym kibicem, choć nie całkiem chyba świadomym byłem na tym meczu ze ś.p. ojcem moim. Dzięcię pięcioletnie bardziej podnieca się kolorami oranżady w woreczkach niż szlaką...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Być może masz rację, że można by to rozdupcyć i zacząć od zera. Parę lat temu chciał tak zrobić Sawarski(nie odcinając się od polonijnej tradycji). Jednak likwidacja klubu, który za 5 lat będzie obchodził 100 lat istnienia, byłaby dla nas bydgoszczan nie do ogarnięcia. Ja wiem, że teraz biznes ponad wszystko, ale baza w postaci Polonii to podstawa naszego istnienia. To nasze korzenie. U nas żużel to Polonia, tak jak żużel w Lesznie to Unia i niech tak zostanie. Oczywiście najlepiej z nowym właścicielem i kompetentnymi ludźmi. Ale to w tej chwili dla nas science fiction. Niestety. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Abstrahując (przepraszam za końcówkę)od fajnych spraw jak ten blog , a nawiązując do głośnej decyzji PZM-ot i artykułu na SF "Polonia Bydgoszcz prosi o pieniądze. Ogromna dziura w budżecie klubu" napisałem...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Eberhard Mock.

Dziecięciem będąc, ale już czynnym kibicem, choć nie całkiem chyba świadomym byłem na tym meczu ze ś.p. ojcem moim. Dzięcię pięcioletnie bardziej podnieca się kolorami oranżady w woreczkach niż szlaką ;) Niemniej pamiętam parę rzeczy:
1) Kibicowałem szczególnie Leonowi Kujawskiemu, gdyż ten codziennie przychodził po swoje dzieci do przedszkola, w którym spędzałem swoje najszczęśliwsze chwile życia. Najważniejsze było dla nas to, że biegliśmy do Pana Leona z krzykiem: "a my Pana wczoraj widzieliśmy na żużlu!!" Wówczas On, zero gwiazdorstwa, siadał przy nas, opowiadał o jeździe i co najważniejsze dla berbeci: rozdawał gogle (takie plastikowe szybki, jeździliśmy w nich później na Pelikanach i Wigrach) i plakaty. Dlatego pamiętam dokładnie ten ostatni wyścig...
2) Nie zapomnę, gdy już wychodziliśmy ze stadionu, jak pewien chłopiec pytał się swego taty: "tata, to my wygraliśmy czy przegraliśmy", na co tata odpowiedział: "przegraliśmy, bo remis u siebie to jak porażka".
3) W trakcie meczu słyszałem często słowa bydgoszczan: "pie#$%@#$e Kaczmarki" ;) Później przez kilka sezonów na gnieźnian mówiono właśnie "Kaczmarki". Już wcześniej wspominałem nie raz, że w latach 80tych często bywałem na Sportowej. O "Kaczmarkach" słyszałem nawet wtedy, gdy Gomóła z Cielakiem jeździł w Polonii. Łza się w młodzieńczym oku zakręcała i wspominałem tamten mecz ;)
4) Pamiętam jeszcze, jak facet po upadku Sera (Podrzyckiego) mówił: "jeb$%ł strasznie, ale dla oka ładnie" ;)
.
Taaaa, pikne czasy...
.
Dzięki Big!
Pozdro!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 20 lutego 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

Abstrahując (przepraszam za końcówkę)od fajnych spraw jak ten blog , a nawiązując do głośnej decyzji PZM-ot i artykułu na SF "Polonia Bydgoszcz prosi o pieniądze. Ogromna dziura w budżecie klubu" napisałem post pd tym artykułem, którego treść tu zacytuję i proszę o opinię ludzi którym jako kibicom Polonii temat jest najbliższyJak czytam te wypociny bydgoskich działaczy i do tego skonfrontuje je z opiniami kibiców klubu z miasta nad Brda...i od niedawna Wisłą:))), to przychodzi mi do głowy jedna myśl. Tradycja tradycja , ale skoro nie można pozbyć się obecnych nieudolnych działaczy , to czy nie lepszym rozwiązaniem dla bydgoskiego żużla byłoby zerwanie więzi z Polonią i stworzenie nowego klubu z nowymi działaczami. Nie wierzę, że w 350-siecio tysięcznym mieście, z takimi tradycjami, jak choćby 54 lata non stop w najwyżej klasie rozgrywkowej, nie znalazłoby się paru ludzi lubiących ten sport i w posiadających możliwości finansowe ,że by go utrzymać. Ja wiem barwy sa barwami, ale zuzel to też wartość bez którego same barwy to za mało

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 20 lutego 2015 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Dzięki Asiu! Staram się od czasu do czasu coś nabazgrać. Jeśli te wspomnieniowe odcinki cieszą się Waszym uznaniem, to tym bardziej ja się cieszę. W końcu nie piszę tego dla siebie, a dzielę się z Wami tym co przeżyłem. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Łał,łał,łał.......prawdziwa historia napisana niesamowicie...kurcze...najnormalniej w świecie ...zatkało mnie..:) Brawo,brawo,brawo...:)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
HDZapora

Nie potrzeba sięgać do Wołoszańskiego...tu mamy "lokalnego" Smółke...do Bartka go trzeba wysłać:)))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Brawo , brawo , brawo narodził nam się publicysta i historyk ,że Wołoszański z Wołkiem mogą Ci buty co najwyżej zawiązać ( żeby wypolerować to jeszcze troszkę muszą się nauczyć ;) .. piękne były mecze...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Rzeczywiście. Łatwo nie było. Pamiętam, jak kiedyś z kumplem i jego ojcem byliśmy w Lesznie "Syreną 105". Droga przez mękę, ale na szczęście mieliśmy wtedy sztamę i można było wracać z szybami. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Wszędzie te tablice dobrze działały.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pavlus
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Bolek tak miał. Czasem można było szału dostać. To jednak był pewniak i lider pełną gębą. Zawsze elegancki i skromny. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

No i to znamienne: "Procha podnosi na starcie". Bolek był mistrzem świecy i krwi mi strasznie tym napsuł, ale najlepszym wolno i Im zawsze wybaczam ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pavlus

Musiałem się pomylić :) W sumie, gdy pierwsze sezony chodziłem na żużel, to nie miałem programu w rękach i wiedziałem tylko, że trzeba kibicować danym kolorom kasków :D Trochę późno zacząłem przygodę z żużlem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [11 komentarzy tej dyskusji]

No tak. Penhal świetnie to wyjaśnił. Ale wyścigi nominowane "weszły" dopiero w 1994. Od 1981 do 1993 włącznie, obowiązywała ta sama tabela biegów. Jedyną modyfikacją od roku 1990-tego, była rotacja torów...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Z tym publicystą to poszarżowałeś za ostro, ale co do meczów z Gnieznem pełna zgoda. Rejestracje BYA, BYB i BYC były tam, jak płachta na leszczyńskiego byka. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Brawo , brawo , brawo narodził nam się publicysta i historyk ,że Wołoszański z Wołkiem mogą Ci buty co najwyżej zawiązać ( żeby wypolerować to jeszcze troszkę muszą się nauczyć ;) .. piękne były mecze...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.