Roger 1200 - kamienie milowe

autor: Starigniter | 2019-05-09, 18:28 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
#1 Toulouse 1998 Guillaume Raoux 1R 6-2 6-2
#100 Basel 2001 Julien Boutter SF 7-6(3) 6-4
#200 Halle 2003 Mikhail Youzhny SF 4-6 7-6(4) 6-2
#300 US Open 2004 Lleyton Hewitt F 6-0 7-6(3) 6-0
#400 Australian Open 2006 Tommy Haas 4R 6-4 6-0 3-6 4-6 6-2
#500 Monte Carlo 2007 David Ferrer QF 6-4 6-0
#600 US Open 2008 Thiago Alves 2R 6-3 7-5 6-4
#700 Roland Garros 2010 Julian Reister 3R 6-4 6-0 6-4
#800 Paris 2011 Juan Monaco QF 6-3 7-5
#900 Roland Garros 2013 Gilles Simon 4R 6-1 4-6 2-6 6-2 6-3
#1000 Brisbane 2015 Milos Raonic F 6-4 6-7(2) 6-4
#1100 Halle 2017 Yuichi Sugita 1R 6-3 6-1
#1200 Madrid 2019 Gael Monfils 3R 6-0 4-6 7-6(3)


Rekord należy do Connorsa, który po ostatnich poprawkach w bazie ATP ma zaliczone 1274 wygrane.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Starigniter

Zawsze możesz wysłać ATP dokładną listę jeśli uważasz, że to takie proste ; J
Na pewno siedzi nad tym trochę ludzi, więc nie wydaje mi się, żeby to było takie łatwe, nawet jeśli tyle czasu minęło.
Od ostatniej wiadomości Laver Cup częścią ATP. Tylko niewiadomo jeszcze, czy mecze będą się wliczały do głównego cyklu.
Jaka duża zmiana w 2009? Z tego co wiem, to tylko niektóre nazwy się zmieniły, np. z Masters Series na Masters 1000, albo za wygranie szlema zaczęli przyznawać 2 razy więcej pkt., tj. 2000 zamiast 1000.
Chodziło ci pewnie o drabinkę z tzw. Challenge Round. Było coś takiego rzeczywiście, w Wimbledonie w latach 1878-1914 i 1919-1921 (40 edycji) oraz w U.S. National Championships w latach 1884-1911 (28 edycji).
Dlaczego nie powinien być równy? Kiedyś ten sport był zdecydowanie mniej fizyczny, więc argument o zmęczeniu raczej do mnie nie przemawia. Poza tym aktualny mistrz nie miał rytmu meczowego w ogóle.
Często w turniejach Masters zdarza się, że ktoś z czołówki mający wolny los przegra w swoim pierwszym meczu z kimś, kto już grał wcześniej, bo tego przywileju nie miał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Ranking ATP powinna cechować pewność, a nie zmienność. Zestawienie funkcjonuje od 1973 roku, więc było sporo czasu na rozstrzygnięcie dylematów, o których wspomniałeś. Ostatnia duża reforma miała miejsce w 2009 roku. Korekty powinny być wyjątkiem, a nie regułą. Można ustalić obiektywne kryteria, zgodnie z którymi niektóre turnieje z lat 80 - tych czy nawet 70 - tych zaliczają się do głównego cyklu, a inne nie. Formuła Pepsi Grand Slam przypomina Finały ATP zredukowane o połowę, a przecież ten turniej, limitowany i elitarny, a niekoniecznie otwarty jak najbardziej wlicza się do głównego cyklu. Podobno w międzywojniu zwycięzca wielkoszlemowy grał z automatu w finale turnieju w kolejnym roku. Tutaj nie mam wątpliwości, że szlem wygrany w taki sposób nie powinien być zrównywany ze szlemem wygranym w Erze Open.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

To jednak nie jest takie proste. Dla przykładu, u Lavera brakuje wielu, wielu danych. Nawet takich podstawowych jak nawierzchnia, przeciwnik w finale czy mniej znaczących jak data turnieju. Niektóre źródła...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

A teraz dzieją się jeszcze inne ciekawe rzeczy.
Przed chwilą zauważyłem, że w Wikipedii na stronie "Open Era tennis records – men's singles" w kategorii "Playing top 10 ranked opponents" Novak jest na szczycie pod względem bilansu spotkań. Zastanawiam się jak to? Przeciez on nie był pierwszy wcześniej. Kto prowadził? Przypomniałem sobie, że Bjorn Borg był liderem, a teraz spadł na... szóste miejsce! O co chodzi?
Widocznie znowu zaktualizowali dane i teraz bilans Niedźwiadka to 60-33, czyli 64,5%.
Obecnie prowadzi Djokovic, przed Federerem, Beckerem (minimalnie), później jest Nadal i piątkę zamyka Lendl.
Ciekawe dlaczego akurat wzięło ich teraz na sprawdzanie tych danych...
Powiem więcej!
Teraz zmienili mu też bilans spotkań z 640-131 na 642-132 (a przed chwilą komuś odpisywałem i podałem te dane z lewej strony). To się robi naprawdę dziwacznie. Niech sprawdzą raz, a dokładnie, a nie co chwilę mamy poprawki. Już chyba trzeci raz w ciągu tygodnia.
Hehe, i jednak Federer nie dzierży rekordu pod względem wygranych spotkań na trawie w Erze Open.
Rok temu wyprzedził Connorsa o 2 mecze (176-174), a teraz widzę, że w statystykach Jimbo ma 185 wygranych...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

To jednak nie jest takie proste. Dla przykładu, u Lavera brakuje wielu, wielu danych. Nawet takich podstawowych jak nawierzchnia, przeciwnik w finale czy mniej znaczących jak data turnieju. Niektóre źródła...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

To jednak nie jest takie proste. Dla przykładu, u Lavera brakuje wielu, wielu danych. Nawet takich podstawowych jak nawierzchnia, przeciwnik w finale czy mniej znaczących jak data turnieju. Niektóre źródła twierdzą, że wygrał 18 zawodów w 1969. ATP uważa (to już była Era Open), że tylko 7. Wg. UTS 10. I tak to jest właśnie.
Kiedyś jeszcze nie było podziałów na turnieje Masters czy inne tak jak dzisiaj to jest, więc pewnie zastanawiają się, które turnieje zaliczyć do głównego cyklu ATP, a które nie. Np. obecnie Challengery się nie zaliczają i muszą zapewne ustalić jaki był poziom danego turnieju.
Kiedyś były też takie "śmieszne" turnieje co nazywały się Pepsi Grand Slam. W takim turnieju startowało tylko 4 najlepszych w danym czasie, np. Connors, Borg, McEnroe i Vilas. I do jakiej kategorii zaliczyć chociażby tak dziwny turniej?
Kiedyś były też 2 "turnieje mistrzów", a dzisiaj mamy 1. Wcześniej mieliśmy coś takiego jak Tennis Champions Classic czy Dallas WCT grane w połowie roku.
I nawet u Rogera za jakiś czas może się bilans meczów zmienić za jakiś czas. Wystarczy, że jednak ATP uzna, iż powinno mu się doliczyć mecze z Pucharu Hopmana, Lavera czy z tych słynnych pokazówek w Abu Zabi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Nie zgadzam się. Lata 70 - te czy 80 - te to nie średniowiecze. Od lat istniały wtedy systemy i algorytmy pozwalające zliczać tak proste sekwencje danych, jak kilkadziesiąt wyników meczów w tenisowej...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Nie zgadzam się. Lata 70 - te czy 80 - te to nie średniowiecze. Od lat istniały wtedy systemy i algorytmy pozwalające zliczać tak proste sekwencje danych, jak kilkadziesiąt wyników meczów w tenisowej drabince. Skoro liczba wygranych pojedynków się nie zmniejszyła, to rozumiem, że w jakimś turnieju Amerykanin wygrał nie cztery, a pięć meczów. Po prostu dziwne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Dlaczego? Dla mnie to normalna sprawa. Kiedyś gromadzenie danych było trudniejsze, więc jak tylko coś znaleźli, to dodają.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.