Lewandowski winny, bo ma swoje zdanie...

autor: eXpErT | 2012-07-15, 21:55 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Kilkanaście dni po zakończenie Euro rozpoczęło się rozliczenie z
wyniku osiągniętego przez reprezentację Polski. W jednym z wywiadów słów
krytyki pod adresem Franciszka Smudy nie oszczędził Robert Lewandowski.
Gwiazda Bundesligii wytyka Smudzie m.in. błędy w przygotowaniu
fizycznym kadry. W kraju rozpoczęła się ogólnonarodowa dyskusja o tym,
czy piłkarz otwarcie powinien wyrazić swoje zdanie…

W wywiadzie „Sportu” Roberta Błońskiego, piłkarz mistrza Niemiec nie bał się odważnie skrytykować selekcjonera. - Uważam, że powinny być mniejsze obciążenia fizyczne, a dodałbym zajęcia uczące nas wariantów ofensywnych. Nie wiedzieliśmy, co robić po odbiorze, to był największy problem na Euro. Nie była wina Ludo, że
biegał  daleko za mną, bo nikt mu nie wytłumaczył, jak ma grać i jak się ustawić. Nie
ćwiczyliśmy tego. Piłka na skrzydło i zobaczymy, co wyjdzie. To był nasz pomysł na Euro.

Na reakcje opinii publicznej nie trzeba było długo czekać. Jeden z portali, najprawdopodobniej dla zwiększenia swojej popularności nie zostawia suchej nitce na napastniku kadry. Kontrowersyjne opinie głoszą, że Lewandowski nie bał się wcześniej kwestionować decyzji Smudy oraz, że powinien rozpocząć krytykę od siebie.

Przyznam szczerze, że taka argumentacja kompletnie do mnie nie trafia. Uważam, że akurat Lewandowski jak i Przemysław Tytoń to piłkarze, którzy nie powinni mieć
do siebie żadnych pretensji, bo akurat oni nikogo nie zawiedli. Jeśli nie teraz to kiedy piłkarz ma krytykować trenera? Przecież nie rozsądne byłoby, aby piłkarz porwał się na strofowanie swojego przełożonego podczas trwania turnieju! Dodatkowo radzę się wysilić na przejrzenie całej lektury wywiadu, gdzie Robert nie mówi, iż zagrał bezbłędnie. - Czuliśmy, że zawiedliśmy. Powiedzieliśmy, że nie daliśmy rady i zdajemy sobie z tego sprawę.

Rozumiem, że EURO to gorący temat i każdy próbuje ugrać coś dla siebie, ale nie
zapominajmy o pewnej merytoryce rzeczywistości. Każdy piłkarz, a już tym bardziej lider drużyny po porażce ma prawo podzielić się z kibicami  swoją opinią, dlaczego tak, a nie inaczej zakończył się występ jego zespołu. Smuda okazał się najgorszym trenerem w historii polskiej piłki, nie wygrał ani jednego meczu w najsłabszej grupie finałów mistrzostw Europy. Robienie teraz kozła ofiarnego z najlepszego polskiego zawodnika jest delikatnie ujmując nie na miejscu…

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Apator Fan

Popieram w 100%,tak jak mowisz co mieli przed albo w trakcie turnieju afere robic.Pozatym wiadomo było,ze smuda wszystko zepsuł bo z takimi piłkarzami w składzie,grajac u siebie i majac łatwych rywali w grupie trudno było nie wyjsc z grupy a on to zrobił.Przegralismy z druzynami,ktore sa gorsze piłkarsko ale miały duzo lepszych trenerow i były o wiele lepiej przygotowane do turnieju.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.