Michał Ś - komentarze

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Włókniarz Częstochowa zaprezentował nowe logo

    Czasami tak jest, że człowiek chce dobrze to dostaje za to cięgi. W każdym razie dziękuję za rzeczowy komentarz.

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Michał Świącik: Szanse startu Włókniarza zmalały do minimum

    Każdy zawodnik jest tak samo ważny. Nie ma, że jeden jest lepszy a drugi gorszy. Co do Kasprzyka, Pycha i Portasa to właśnie z myślą o nich miedzy innymi były inwestycje w sprzęt. Jeżeli nas nie dopuszczą do ligi to zapewniam, że chłopaki będą mieli naprawdę dużo jazdy. Raz na miejscu, a dwa, że będę się starał znaleźć im jazdę również na zewnątrz.

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Michał Świącik: Szanse startu Włókniarza zmalały do minimum

    No i jak tu z tobą rozmawiać. Obrażasz mnie i moich przyjaciół, którzy działają w klubie. Wylewasz na nas pomyje. Nie masz bladego pojęcia o funkcjonowaniu klubu i o jego problemach. Człowieku dla nas najważniejszy jest klub i jego przyszłość. Dopiero po załatwieniu pewnych najważniejszych spraw, można robić spotkania ze sponsorami o które zabiegałeś. Nie chcę się posługiwać twoim językiem, bo nienawidzę tego. Zobacz człowieku co ty robisz? Opluwasz mnie. Wciągasz w dyskusje mojego syna. Pytam to jest twój poziom dyskusji? A wystarczyło zadzwonić porozmawiać, a nie pod pseudonimem pluć. Ile ty masz lat - 10?

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Michał Świącik: Szanse startu Włókniarza zmalały do minimum

    Jeżeli jesteś tym przedsiębiorcą, który chciał wyrwać od każdego sponsora klubu po 3 tysiące złotych, któremu zależało tylko na zrobieniu pieniędzy to gratuluję poczucia humoru. I podpisuj się pod tematem bo widzę, że cię na to nie stać panie S... Pozdrawiam Michał.

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Michał Świącik: Szanse startu Włókniarza zmalały do minimum

    Co ty człowieku wiesz o tym, czemu my nie jedziemy? Nie jedziemy, bo nikt nie będzie brał milionowych długów na siebie. Są winni to niech je spłacają. PZM właśnie dlatego, nie chce nam dać licencji bo się boi procesów z zawodnikami spółki Włókniarz SA. Boi się tego, że kiedy nas dopuści do ligi to będzie musiało płacić. Więc jak PZM się boi takich płatności to my mamy je na siebie brać? Czytałeś wypowiedź Łaguty? Za chwilę będą Duńczycy z pozwami. Nie ma na to zgody nikogo w stowarzyszeniu. Co do tego, jak prowadzimy treningi, to dla mnie liczy się to co mówi Borys. A mówi, że ta ręka to tragedia. Co do samych rad od różnych osób to gwarantuje ci, że staram się wysłuchać każdego. W klubie jednak potrzeba ludzi do pomocy, a nie do dawania rad. Na pewno, krytykowanie przez takich ludzi jak ty nie pomaga. Widzę, że masz misję rozwalenia tego co zostało z klubu. Dla mnie to albo jesteś osobą związaną z spółką Włókniarz SA, albo masz nie równo pod sufitem. Piszesz o Borysie. Idź i mu powiedz co o mnie myślisz, zobaczysz co ci odpowie. Spotkaj się i porozmawiaj, a nie opluwaj człowieczku przez necik.

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Komu "opłaci" się spór na linii zawodnicy - PZM?

    Jeżeli częstochowskie kluby to jedność to czemu spółka kasowała od stowarzyszenia pieniądze za czynsz od pomieszczeń stadionowych ?

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Cudy na Jasnej Gorze, czyli przekrety Czestochowskie

    Witam.

    Ja na początku widziałem totalnie krajowy skład i to w większości składający się z naszych juniorów. Rozmawiając jednak z kolegami z klubów II ligowych zwrócono mi uwagę, aby to nie był skład, który będzie przegrywał do 20 - 25 punktów, bo to stworzyłoby niebezpieczną sytuację dla innych klubów. Co do tych zagranicznych zawodników o których Pan wspomina to proszę mi wierzyć, są to dopiero rozmowy. Samego Petera proponował mi Artur Czaja, który to z nim startował w Szwecji. Artur mówi, że gość ma takie podejście do młodych zawodników w czasie zawodów jak nikt.
    Podpowiada, pomaga i jest takim dobry duchem drużyny.

    Ja na początku sezony 2014, kiedy przejąłem stery w stowarzyszeniu i zacząłem odbudowę szkolenia, postawiłem między innymi na organizację częstych treningów. Otworzyłem też możliwość trenowania bez opłat razem z naszymi adeptami dla zawodników wywodzących się z Częstochowy, ale obecnie, nie będących w naszym klubie. Mając już wtedy na myśli starty w II lidze, zaproponowałem, abyśmy na koniec sezonu usiedli i porozmawiali powrocie i możliwości startu w barwach Stowarzyszenia. Praktycznie wszyscy byli zainteresowani i zapewniali, że na koniec sezonu siądziemy i porozmawiamy. Jak się okazało to przyszedł koniec sezonu, a chłopcy nagle zapomnieli o stowarzyszeniu. No ale jak to się mówi - jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardą d...ę :)
    Ja nawet do nich nie dzwoniłem. Zdążyli już się usadowić miedzy innymi w Ostrowie i Wrocławiu.


    Pozdrawiam
    Michał

  • Michał Ś napisał/a komentarz do Cudy na Jasnej Gorze, czyli przekrety Czestochowskie

    Panie Grzegorzu nawiązując do wypowiedzi, że Włókniarz jest jeden to pragnę Panu odpowiedzieć, że dla kibiców i byłych zawodników jest jeden. Tak jak jeden zawsze będzie jeden ROW, jedna Unia, jedna Polonia itd, itd.

    Dlaczego Stowarzyszenie Włókniarz powinno dostać licencję ? Ano dlatego, że istniej od 1946 roku nieprzerwanie mając licencję na organizację zawodów żużlowych i to ważną do 2017 roku. To co, teraz przez długi spółki mamy ją stracić i nie dostać prawa startu w lidze? Dodać należy, że zgłaszaliśmy akces startu w drugiej lidze na początku sezonu 2014, czego dowodem są nasze korespondencje z PZM.
    Zostaje jeszcze sprawa tego, że jako jedyne stowarzyszenie w Polsce nie mamy udziałów w spółce żużlowej. Proszę się zastanowić. No jak można porównać stowarzyszenie, które miało udział w postaci akcji danej spółki do stowarzyszenia, które nie miało nawet 1% udziału i żadnego wpływu na to co się dzieje.

    Co do mojej wiedzy o sytuacji finansowej spółki to proszę pamiętać, że my tak jak zawodnicy słyszeliśmy, że już zaraz przychodzi sponsor z kasą, że lada moment będzie lepiej.

    Pisze Pan jeszcze o głupocie związanej z działalnością społeczną.
    Mówi Pan o potrzebie brania pieniędzy za to co się robi i odpowiedzialność za to jak się działa.
    Pan nie ma nawet pojęcia o tym, że sam sobie zaprzecza. Pisze Pan o Temidzie, o odpowiedzialności prezesów za to co robią.
    Domaga się Pan odpowiedzialności Stowarzyszenia Włókniarz (obcego według prawa podmiotu dla spółki), nie domagając się odpowiedzialności zarządu i prezesów spółki Włókniarz.
    To jest sprawiedliwość według Pana?

    I jeszcze jedno. My na siłę, nie pchamy się do tej ligi. Możemy rok pauzować i nie jechać. Mamy tylu własnych zawodników i adeptów, że sobie spokojnie zorganizujemy kilka turniejów, sparingów i będzie dobrze. Ale z drugiej strony, dlaczego stowarzyszenie ma płacić za czyjeś błędy i nie może startować w lidze?

    Tak jak Pan napisał.
    Byli ludzie, którzy brali pieniądze za to co robią i oni powinni odpowiadać za swoje decyzję.

    Pozdrawiam

  • Michał Ś napisał komentarz na tablicy Michał Ś

    Według mnie junior powinien sam przebijać się do składu. NA zasadzie - jestem dobry jadę. Oczywiście temat jest bardzo złożony. Trzeba by wrócić do mojego artykułu z przed lat, gdzie poruszam temat startu jednego zawodnika w jednej europejskiej lidze. Nie tak jak jest teraz, że jeden zawodnik zabiera miejsce startu w trzech ligach. Takie rozwiązanie zwolniłoby miejsce dla wielu juniorów w klubach. Wróciłyby do łask turnieje indywidualne i można by zacząć myśleć o pełnych rozgrywkach ligi europejskiej i pucharu Europy. Tymi dodatkowymi ligami zrównoważylibyśmy niektórym zawodnikom ilość utraconych startów. Ale jednocześnie dalibyśmy nowy produkt telewizji w postaci Ligi Europejskiej i Pucharu Europy.

    Pozdrawiam
    Michał

  • Michał Ś napisał komentarz na tablicy użytkownik usunął konto

    Rozmawiałem ostatnio kilka razy z Mirkiem Cierniakiem. Widziałem się z nim też na mini w Częstochowie. Wiem, że chłopak stara się poukładać pewne sprawy w klubie. Spędziliśmy wiele czasu na telefonie rozmawiając o jego zaangażowaniu. Osobiście mu kibicuję. Sam od marca w Częstochowie mocno zmieniłem sprawy związane ze szkółką i wiem ile przed Mirkiem pracy w Tarnowie. Ale do czego zmierzam? Pisze Pan, że zna Mirka i mu kibicuje. Pytam więc co się stanie, jeżeli za rok (nie daj boże) klub z Tarnowa miąłby problemy finansowe, a Mirek będzie wówczas próbował to ratować z nowymi ludźmi? Napisze Pan wtedy, że był powiązany ze spółką SA w Tarnowie? Czy napisze Pan, że szkolił tylko tam zawodników? To odnośnie mojej funkcj kiedyś jako osoby od kontaktów z mediami.
    Pozdrawiam
    Michał