Fatalny skok obserwował Leopold Tajner, ojciec Apoloniusza. – Tata wrócił do domu zdruzgotany i opowiadał, że Hryniewiecki ratując się przed upadkiem, próbował upaść na plecy, ale uderzył o ziemię klatką piersiową – mówi obecny prezes PZN. Skoczek został przewieziony do szpitala w Cieszynie, a później helikopterem przetransportowano go do Instytutu Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich.

autor: Marian Maj | 2020-02-27, 23:19 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.