wieszcz - lubi

  • wieszcz lubi Komentarz

    Niby nic nowego, ale A.Fedorowicz porusza tutaj ważny temat.
    Oczywiście w kwestii licencji i pracy trenerów jego pokolenia jest nieobiektywny, przecież mnóstwo zaawansowanych wiekowo trenerów pracuje, ma ważne licencje, a efekty przynosi bardzo mizerne, jednak kwestia SMS-u i naboru opisana jest w sposób konkretny. Otóż rzeczywiście - do SMS-u często trafiają zawodnicy/zawodniczki nie należący do ścisłej krajowej czołówki w swoim roczniku, a po ukończeniu szkoły nie radzą sobie z grą. Równocześnie inne osoby czołowe w swoich rocznikach omijają SMS szerokim łukiem.
    Nigdy nie napotkałem nigdzie zestawienia co się działo z absolwentami i absolwentkami SMS-u. Przerażające, jak wiele z tych osób bardzo szybko porzuca granie, albo tonie w I-ligowej przeciętności. Wraz z rozszerzeniem rozgrywek I ligi, kobiecy SMS w Płocku ma 2 drużyny i o ile ubiegły sezon był fajny, to właśnie zakończony, w którym podzielono skład na mocną I drużynę i słabszą II, nie podobał mi się. Wygranie drugi sezon pod rząd I ligi jakiejś wielkiej sławy i wiele lepszych rekrutek nie przyniosło, a absolwentki wcale nie trafiły gremialnie do Superligi.
    Natomiast zupełnym nieporozumieniem jest drużyna SMS-u w drugoligowych rozgrywkach, jak to było z męskim SMS-em z Kielc. Oczywiste jest, że do takiej szkoły mogą iść głównie desperaci z małych ośrodków, w których kończy się na kategorii młodzików/-czek. Dla wychowanków wielu klubów jest to krok w tył, którego nie wykonają, tylko zostaną w macierzystym klubie.
    Kluby dostarczające wychowanków/-ki do SMS-u mają w rozgrywkach juniorskich ogromny przywilej, jakim jest udział w turnieju barażowym w razie uzyskania pozycji nie dającej awansu, przy czym żeby z tego skorzystać, to nie wolno wystawiać uczniów SMS-u w rozgrywkach fazy wojewódzkiej.
    Czy wyłącznie gratyfikacje finansowe dla trenerów za wychowanie kogoś, kto trafia do SMS-u, byłyby tak przełomowe, jak wydaje się Fedorowiczowi? Czyż finansowa motywacja do przekazywania centralnemu szkoleniu wychowanków nie prowadziłaby do jeszcze większego znaczenia znajomości, układów, przy naborze? W końcu po co dawać nagrodę komuś, kogo nie lubimy. Lepiej swojakowi przyjąć niezłego, ale obiektywnie nie najlepszego wychowanka.
    I żeby to poprawić, to rzeczywiście trenerzy z SMS-u musieliby dobrze i uczciwie szukać po regionalnych rozgrywkach potencjalnych rekrutów. Jednak z nagrodami bardziej skłaniałbym się ku przyznawaniu ich tym ośrodkom, trenerom, które wychowują zawodników, którzy zostają przy sporcie. Bo nie dziecięce gwiazdy, które kończą się w juniorach, tylko związani przez lata z dyscypliną ligowi wyjadacze są sukcesem szkoleniowym, a przede wszystkim regularni reprezentanci kraju.
    Z SMS-em jest też, tak mi się wydaje, kłopot z nadmiarem miejsc. Jak są 2 drużyny(w przypadku męskiego gdańskiego jest pierwsza w I lidze i druga w II lidze), to żeby było miejsce dla każdego w składzie meczowym, adeptów powinno być 32. Dodać do tego doszkalanie rocznika najmłodszego i ew. kontuzje, bo komuś w takiej grupie zawsze się zdarzą, to góra 40. Tymczasem płocki SMS wpisał w tym sezonie 48 piłkarek. Nie jest to za dużo? Szczególnie przy ogromnej dysproporcji liczbowej roczników. Fajnie jakby SMS rzeczywiście był bardziej elitarny i wiązało się to ze spadkiem liczebności klas. Przy wydłużeniu liceum do 4 lat to byłoby max. 10 na rocznik, a przyjmuje się kilkanaście.
    Wierzę, że akurat w części spośród tych spraw są ruchy w ostatnich latach, tylko efekty nikogo nie zadowalają.
    Jasne, że związkowe szkolenia dla trenerów nie były dotąd wiarygodne, a certyfikat Master Coach mają osoby, które nie zawsze potrafią przygotować do meczu zespół I-ligowy, jednak trenerzy, którzy w latach 90-tych osiągali sukcesy nie stanowiliby żadnego panaceum na dzisiejsze problemy. Sprawy uprawnień wyglądały wtedy zupełnie inaczej, ale dyscyplina też była inna i mało który starszy trener wszedł w kończącą się już dekadę będąc na bieżąco z nowymi trendami, a tym bardziej nie udało się tego wprowadzić.
    Dziś w wielu klubach z licencją kategorii A jest wpisywany figurant, a rzeczywistym pierwszym trenerem jest ktoś o niższej rangi licencji, a nawet ktoś zarejestrowany jako osoba towarzysząca!
    Poza tym zarząd ZPRP musi zostać odwołany w trybie nadzwyczajnym.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Co racja to racja.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Przypuszczam że leśne dziadki dały znowu dupy , jak zawsze fachowcy o dupę rozbić

  • wieszcz lubi Komentarz

    Z tego co mówi Ciepliński to oprócz trenera kadry do dymisji powinnien się poddać cały PZRP, a szczególnie osoby odpowiedzialne za szkolenie. Przecież ktos rozłożył tą dyscyplinę na łopatki ??? Winnych nie ma ?? Teraz „Lesne Dziadki” ciągają się po sądach, a okręt coraz szybciej idzie na dno.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Na pewno Ciepliński ma w pewnym (dużym) stopniu rację - z czego ma Krowicki (czy jakikolwiek inny trener) lepić? Z 4-5 zawodniczek na przyzwoitym poziomie i z polskich zawodniczek ligowych? Z czego my mamy robić dobrą grę skoro nasze ligowe skrzydłowe idą sam na sam i seryjnie rzucają w bramkarkę? Nasze piłkarki mają przede wszystkim ogromne braki w wyszkoleniu techniczno-motoryczno-siłowym w porównaniu do dobrych reprezentacji. Na to trener kadry nic nie poradzi, choćby był nim sam Wenta. Pan Ciepliński powinien się jednak zastanowić jaka jest przyczyna takiej sytuacji i czy to aby nie on za nią odpowiada? Dlaczego nie potrafimy wyszkolić choć 1-2 niezłych piłkarek w każdym roku? Chyba szef instruktorów i trenerów powinien wiedzieć o tym najlepiej.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Krótkie przesłanie dla doświadczonych zawodniczek w kadrze ale i po za nią komentujących obecną kadrę... to trzeba rozstrzygnąć w Waszych głowach... ja wierzę że możecie jeszcze wiele zdziałać. Warunek jest jeden przeszłość to przeszłość, teraz jest teraźniejszość i ona jest najważniejsza. Rozpamiętywanie przeszłości szkodzi teraźniejszości i przyszłości....

  • wieszcz lubi Komentarz

    "Najgenialniejsze plany trenera nie wypalą, gdy zawodniczki nie potrafią ich zrealizować. Muszą dać coś z siebie. Trochę więcej niż pięć bramek w jednej połowie meczu" - a tą wypowiedzią facet się już kompletnie kompromituje. Kto motywuje zawodniczki by dały z siebie maksa, kto buduje ich morale i wiarę w sukces ? Nie czasami Krowicki ?

  • wieszcz lubi Komentarz

    A czy Grzyb i Kudi nie dały wczoraj z siebie wszystkiego? One byłyby gotowe zagrać nawet ze złamaną ręką, jak kiedyś świeżo upieczony trener kadry juniorów na MŚ 2009.
    No i ciekawe, czy wciąż aktualne jest stwierdzenie, że dwukrotne zajęcie 4. miejsca na MŚ za Rasmussena to żaden sukces.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Co do reprezentacji, to jednak za Cieplińskiego kwalifikowaliśmy się na turnieje mistrzowskie w latach 1996-99 (później wywalczył też awans na ME 2006), a 5. miejsce w 1998 to jak do tej pory nasz najlepszy wynik na ME.

  • wieszcz lubi Komentarz

    No i w ostatnich dniach przed mistrzostwami można było pojechać do Nantes prosto z Hiszpanii i potrenować na miejscu trochę dłużej zamiast wracać do stolicy na dwudniową konsultację i w efekcie tracić siły i czas na dwie dodatkowe podróże z tym związane.

  • wieszcz lubi Komentarz

    dlaczego kasujecie bardzo ciekawe komentarze. warto wiedzieć jakie to osobistości odpowiadają za aktualny stan piłki ręcznej w Polsce.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Komentarz usunięty przez użytkownika

  • wieszcz lubi Komentarz

    Gratuluję Panie trenerze wytrwałości oraz konsekwencji. Wiem, że doszkalanie się jest ważne, ale na pewno nie na kursach i konferencjach organizowanych przez wszelakie polskie związki sportowe (nie chodzi tutaj tylko o piłkę ręczną). Cały system licencjonowania trenerów czy to w piłce ręcznej, czy to nożnej ma za zadanie wyłącznie nabijaniu kasy dla związków. Jeżeli jakiś klub Superligi chce zatrudnić trenera z najniższą licencją to dlaczego nie może tego zrobić? Jaką tajemną wiedzę dają na tych kursach? Z własnego doświadczenia wiem, że żadną. Niezależnie od dyscypliny zajęcia prowadzone są w znacznej części przez trenerów z dawnej epoki i prezentujących nieaktualną wiedzę głównie z zakresu motoryki, czy przygotowania mentalnego zawodników. Mam nadzieję, że odzyska Pan wszystkie pieniądze wydane na ten chory i nieefektywny system licencjonowania. Mam nadzieję, że ten wyrok będzie początkiem lawiny pozwów nie tylko w piłce ręcznej.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Bardzo dobrze, trzeba zrobić porządek z tą bandą na górze, to jest bardzo ważna sprawa. Gratulację Panie Trenerze!

  • wieszcz lubi Komentarz

    Niech ZPRP dalej tak "działa" to za kilka lat będziemy tylko wspominać dobre czasy pilki recznej w kraju. Zamiast wspierać trenerow z których większość za male pieniądze wykonuje swietna prace każdego dnia związkowe dziadki coraz bardziej pograzaja szczypiorniaka.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Pierwsza sprawa to odpolitycznić związek i odspawać od stołka "dożywotniego" prezesa Kraśnickiego i kilku innych "dożywotnich"!
    Jak ktoś trzyma 2 sroki za ogon (prezes ZPRP i szef PKOl) to w żadnej robocie go nie ma i żadnej nie poświęca tyle uwagi ile powinien!

  • wieszcz lubi Komentarz

    Panie Marku ! zasługuje Pan na wielkie uznanie. Słusznie krytykuje Pan działalność sportową ZPRP. Poziom sportowy piłki ręcznej w Polsce dramatycznie się obniżył, co potwierdzają wyniki na arenie międzynarodowej. Za ten stan odpowiadają etatowi pracownicy Związku Piłki Ręcznej. To oni organizują szkolenie w Polsce, to oni programują treści szkoleniowe, to ZPRP posiada monopol w zakresie szkolenia trenerów , to funkcyjni pracownicy Związku decydują o obsadach trenerów Kadr Narodowych i szkół Mistrzostwa Sportowego (skandal). Piłka ręczna jako dyscyplina sportowa dynamicznie się rozwija, a polska myśl szkoleniowa wywodzi się z lat 70. I co gorsze te archaiczne wywody konsekwentnie wpajają młodym trenerom od wielu lat ci sami "mądrale - wykładowcy". Panowie !!! odrobinę przyzwoitości!!!

  • wieszcz lubi Komentarz

    Pierwszy krok do naprawy ZPRP to pozbyć się na stałe prof. Czerwieńskiego, który działa wg tego, co powiedział kiedyś „ póki żyję zrobię wszystko żeby nikt nie poprawił naszego brązowego medalu z Olimpiady w LA". Wszystkiego jego działania, podpowiedzi zamierzają do wywołania chaosu i skłócenia środowiska. Ten stan w którym jesteśmy jest po myśli Profesora, jego pomysły z zejściem selekcji do zerówek świadczy o pełnej głupocie lub celowym sabotażu. Szczytem arogancji do środowiska sportowego było jako przewodniczący kapituły nominowanie osób do odznaczeń. Świadomie pominął zasłużone osoby które naprawdę zasługują na szacunek za swoją pracę na rzecz PR. Wspomnę tylko o B. Fularze, E. Lijewskim, J. Prześladkiewicz, A. Fedorowicz itd. Pytanie – jakim prawem pan profesor Czerwieński ma odcisk Dłoni na Alei Gwiazd w Cetniewie.

  • wieszcz lubi Komentarz

    Śmieszą mnie goście,którzy krytykują wypowiedzi p.Panasa.On odważnie i konsekwentnie wyraża swoje niezadowolenie ze stanu polskiej piłki ręcznej.Jeżeli uważacie,że nie ma racji tzn. akceptujecie nieprawidłowości w działaniach ZPRP.

  • wieszcz lubi Komentarz

    autorami krytyki wypowiedzi Pana Panasa są goście, którzy wymyślili ten patologiczny system szkolenia w piłce ręcznei i finansowo w nim tkwią.