Moje wnioski po finale w Szanghaju

autor: xPetardax | 2019-10-13, 17:44 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
No więc Danil Medvedev zagrał w szóstym (!) finale z rzędu i zdobył trzeci tytuł od lipca, pokonując Alexandra Zvereva 6:4, 6:1 w turnieju Shanghai Rolex Masters 1000 Open. Po tym turnieju pojawiły się u mnie pewne pytania oraz wnioski, którymi za moment się podziele.

1. Jak długo Medvedev utrzyma kosmiczną formę?
To pytanie musiało paść, bo 23-latek może za niedługo przegonić Wielką Trójkę. Jego styl gry, choć jak dla mnie brzydki, jest nad wyraz skuteczny i pozwala na seryjne wygrywanie z zawodnikami ze światowej czołówki. Tylko na jak długo?
Przypomina mi Nikolaja Dawidienkę 10 lat temu, który właśnie od Wimbledonu 2009 wygrywał seriami kolejne mecze (nie licząc kreczu w IV rundzie US Open 2009 z Soderlingiem) i zdobył 5 tytułów, w tym właśnie w Szanghaju oraz w ATP Finals. W 2010r. wygrał w Doha, ale potem przytrafiła mu sie kontuzja nadgarstka. Czy historia się powtórzy i po 10 latach na tron wróci Rosjanin? Mam nadzieje, że nie dozna żadnej kontuzji i szybko będzie podbijał tenisowe szczyty.

2. Dla kogo dwa pozostałe miejsca w ATP Finals?

Po tym turnieju dwoma kandydatami są Zverev i Berrettini. Obaj błysnęli w Szanghaju, ale trzeba pamiętać, że zostają jeszcze turnieje w Paryżu, Wiedniu czy Bazylei i pare mniejszych turniejów a różnice pomiędzy zawodnikami nie są duże. W najlepszej sytuacji jest Zverev, który ma 310 punktów przewagi nad ósmym Włochem (wszystko dzięki finałowi w Szanghaju). Jednak potem różnica między 8. Berrettinim a 13. Monfilsem wynosi 375 punktów. Dlatego te największe turnieje lub nawet pojedyncze błyski w mniejszych mogą zdecydować o ostatecznym składzie czołowej ósemki w turnieju mistrzów.

3. Na co stać jeszcze Hurkacza i Majchrzaka?

Dla obu jest to najlepszy sezon w ich karierach. Hubi po III rundzie w Szanghaju zaczyna pukać do czołowej trzydziestki (gdyby pokonał Tsitsipasa, byłby na 29. miejscu) oraz rozstawienia w Australian Open 2020. Pokazał, że pomimo zmęczenia sezonem, wciąż stać go na walkę z czołowymi tenisistami świata. Kolejnym jego turniejem będzie pewnie Wiedeń i tam liczę na kolejny dobry rezultat. Natomiast Majchrzak po III rundzie US Open odnosi słabsze rezultaty, ale do końca sezonu ma do obrony tylko 17 punktów, co będzie dla niego szansą na poprawienie dorobku punktowego. Na razie walczy w kwalifikacjach do turnieju w Antwerpii i jutro zagra z Munarem o turniej główny.

4. Kto numerem 1 na koniec sezonu 2019?

Po zwycięstwie Djokovica w Tokio, liczyłem na obronę tytułu w Szanghaju, bo grał naprawdę przyzwoicie. Jednak odpadł w 1/4 finału z Tsitsipasem (ach ten Hurkacz :)) i jego przewaga nad 2. Nadalem spadła do 320 punktów. Serb zdecydował się nie grać przed Paryżem, co oznacza, że niezależnie od wyników, 4 listopada na tron wróci Hiszpan. Jednak w przypadku zwycięstwa Djokera w Paryżu oraz ewentualnej wpadki Rafy różnice będa minimalne i to, kto zakończy sezon 2019 na pozycji lidera, zadecyduje ATP Finals. Nadal będzie świeższy i możliwe, że to właśnie on osiągnie ten cel (jeśli nie zdarzy sie nic niespodziewanego). Jeśli rzeczywiście 32-latkowi zależy na obronie lidera oraz pobiciu rekordu Rogera Federera, to musi wygrywać, bo jego margines błędów został wyczerpany. Nadal nie broni żadnych punktów, dlatego każda wygrana w jego wypadku jest cenna.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.