badul - lubi

  • badul lubi Komentarz

    Panie Gajewski.Dalem panu duzy kredyt zaufania kiedy po epoce "Karkosika"wrocil pan do klubu.I teraz po sezonie 2015 co mam powiedziec?Ze popelnilem blad?Kto ich nie popelnia,nie jest czlowiekiem.Mam nadzieje ze nie zobacze w skladzie KS Torun w sezonie 2016 Chrisa Holdera,dla mnie australijskie wcielenie Tomasza Golloba.Co to kiedys dobrym zawodnikiem byl a teraz tylko wspomnienia,puste obietnice i po jednym kiepskim sezonie kolejne sa jeszcze gorsze.Nie chce w skladzie Grigorija Laguty.To moze zawodnik na miare tytulu Mistrza Swiata ale w jednodniowym finale.To nie jest zawodnik na lige.A to jego ostentacyjne pajacowanie po parkingu i wypowiedzi jak z Paranienormalnych co to przychodzi Jacek Balcerzak......Szkoda gadac.Nie chce tez ogladac niejakiego Fajfera.Dwa lepsze wystepy na koniec sezonu co maja udowodnic?Ze mu sie nie chcialo jezdzic jak Przedpelski?Kto mu bronil?
    Panowie Gomolski,Miedzinski i Doyle.Rozumiem ze to 2 linia Torunia.Szkoda ze Miedziak zalapal kontuzje na poczatku sezonu.Szalu nie robil ale padaczki tez nie.Gomolski to mlodziak,pierwszy sezon senior i pierwszy sezon w Toruniu.Jemu dac 50 kijow na gola du..pe,0,7 litra wodki i dobrego sledzia a pozniej zmusic do treningow.I powinno w sezonie to dobrze na niego wplynac.Taki zart.Ale bym go nie skreslal.Z Doylem to samo,kij i marchewka i rozliczac z treningow.Bo Panie Gajewski druzyna MUSI trenowac i byc trzymana za pysk przez trenera.A niestety i Pan i pan J.Krzyzaniak do opierdo....zawodnika nadajecie sie obaj jak Pudzian do baletu.Chomski to byl ktos,nie chce pisac ze chamski ale Stal Gorzow potrafil "podrasowac"jako zespol.I na koniec jak zwykle pytanie:Panie Gajewski gdzie sa kur....juniorzy ze szkolki?Widzialem ich na zawodach na Motoarenie na Nice Cup,coz,szalu mie ma.Ale jak oni nie maja pewnosci startow,malo tego,brak im doswiadczenia na torze to czego sie spodziewac?Wez sie Pan do roboty Panie Gajewski.Prosze wyjac raczki z kieszeni,bo to zle wyglada w telewizji,i do roboty.Kluby juz maja sklad na 2016 w budowie a my?My jeszcze nie usunelismy z Torunia szkodnikow i niedojdow.Jestesmy daleko w polu,szkoda czasu na gadanie,trzeba cos robic.
    P.S.Zapomnialem napisac,ze rozplywam sie w zachwycie nad Pawlem Przedpelskim.Torunskim juniorem.Moze to nie jest superjuniorswiata Zmarzlik ale Przedpelski to nasz junior i chcialbym bysmy takich juniorow mieli ze 4 w skladzie.A wtedy Panie Gajewski........szkoda gadac.

  • badul lubi #StayStrongDarcy

  • badul lubi Dlaczego?

  • badul lubi Darcy dziekuje Ci za.....

  • badul lubi Komentarz

    Łaguta przegrywał starty to mówiono ale zwała Toruń słaby nie ma lidera:), Łaguta wygrywa starty to złodziej i kombinator:). Pogódźcie się z tym kochani kibice, że Toruń powrócił do gry czy to się wam podoba czy nie:). MIeliśmy być przeciętni a jesteśmy mocni, przepraszamy:)

  • badul lubi Komentarz

    Ja też uciekam, życze wytrwałym Dobrej Nocy:)

  • badul lubi Komentarz

    Zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko sparingi.
    Grudziądz testuje sprzęt, Toruń testuje sprzęt, pewnie nawet Leszno testuje sprzęt. Każdemu u progu sezonu brakuje jazdy.
    Ale to co Toruń pokazał w tym test meczu nie usprawiedliwiają argumenty wyżej wymienione.
    Na chwilę obecną forma poszczególnych Aniołów jest po prostu słaba. Dla niektórych były to czwarte zawody w sezonie i nadal jest daleko od ideału.
    Apator może i testuje, jednak w tym wszystkim bardziej błądzi. Są jeszcze dwa tygodnie do ligi i trzeba jakoś zebrać tę wesołą gromadkę do kupy bo w Gorzowie Stal zrobi z nas paprykarz.
    Na razie, kibice w Toruniu powinni wstrzymać się od deklaracji medalowych i trzymać kciuki, że im dalej w las tym mniej zer będzie.
    Toruń wygrał tylko dwa biegi z 15. Nawet jak na sparing to tragiczne osiągnięcie.
    Gajewski ma duży problem.
    Osobiście jestem zmartwiony tą jazdą zawodników.
    A i warto dodać, że oba zespoły jechały w najmocniejszych składach, do oceny postawy Aniołów nie ma żadnych wytłumaczeń.
    Jest źle.

  • badul lubi Komentarz

    Nie wiem, czy Kryjom ma żal do Torunia. Nigdy za nim nie przepadałem bo kombinował (nigdy nie było tylu afer w Toruniu co za jego kadencji)i moim zdaniem nie pasował do klubu. Z drugiej strony to on został kozłem ofiarnym za finał w Zielonej. Kryjom ma dobry kontakt z Wardem i Holderem i raczej dobre wejścia w Gorzowie (poprzez małżonkę i teścia), także jakby miał "ożenić" Warda ze Stalą to wcale bym się nie zdziwił. Ward jest młody i zakręcony, komuś ufać musi, więc łyknie taki temat. Dla mnie to wszystko jedno, nawet czekałem na moment kiedy w Toruniu będzie mniej pieniędzy i będzie test kto jest "Krzyżakiem" dla pieniędzy, a komu rzeczywiście zależy na klubie. Choć wolałbym, żeby Darcy został u nas.

  • badul lubi Okiem kibica dla kibiców, relacja KST-GKM

  • badul lubi Komentarz

    To podobnie jak po sparingu z Lesznem pozwolę sobie napisać parę zdań o zawodnikach.
    Artiom Łaguta - niby nie było źle, ale osobiście więcej się po nim spodziewałem. Jechał przyzwoicie, ale bez błysku.
    Daniel Jeleniewski - dysponuje całkiem niezłymi startami. Jak jedzie z przodu stawki to ciężko go wyprzedzić. Natomiast jak dochodzi do walki w kontakcie to momentami się trochę gubi. Doprowadził do trochę niebezpiecznej sytuacji w biegu 8, gdzie najpierw próbował na siłę wypychać Doyle'a, który mu uciekł,a potem przez to przeszkodził Pavlicowi, a ten o mały włos nie wpakowałby w deski Przedpełskiego. No i zarówno pierwszy jak i ostatni bieg kiepsko. Podsumowując jednak jestem pozytywnie zaskoczony jego postawą i faktycznie ma szansę przebić się do pierwszego składu już od początku sezonu.
    Rafał Okoniewski - starty bardzo dobre, ale to chyba tego nikomu nie trzeba mówić. Na dystansie bez szału, ale dosyć umiejętnie próbował się bronić. Jednakże dwa defekty trochę utrudniają ocenę sytuacji i mogą budzić lekki niepokój wśród kibiców GKM.
    Krzysztof Buczkowski - tutaj sytuacja podobna do tej z Łagutą. Niby dobrze, ale kurde czegoś mi brakowało. Widziałem lepsze występy Buczka i jakoś nie zachwycał aczkolwiek pojechał przyzwoicie.
    Tomasz Gollob - pierwszy bieg to istna tragedia, potem jednak się pozbierał. Co prawda Nowak trochę ułatwił Gollobowi wygranie biegu z Łagutą jakimiś dziwnymi akcjami na pierwszym łuku, ale trzeba przyznać, że blokował ładnie. Tylko no właśnie... Gollob blokował. Był wolniejszy od Griszy i nie tylko, bo Adrian też go mocno naciskał. Po MA jeździć potrafi, ale sprzęt dalej nie jest taki jak na byłego Mistrza Świata przystało.
    Marcin Nowak - po biegu juniorskim myślałem, że będzie przyzwoicie, ale pozostałych biegów pozwolę sobie jednak nie komentować.
    Mike Trzensiok - zaskoczył mnie już w pierwszy biegu kiedy to przegrał z Krzyżanowskim. Przemilczę.
    Jurica Pavlic - o dziwo zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Wydaje się szybszy i pewniejszy niż w tamtym roku. Ale w walce o skład z Jeleniewskim jednak jeszcze przegrywa... Natomiast w przypadku jakiejś kontuzji to z pewnością jak wskoczy Jura to niewiele zmieni się potencjał drużyny.
    Mateusz Rujner - nie ma tutaj zbytnio co się rozpisywać. Jechał z tyłu i nie zwracałem na niego zbytnio uwagi.
    Grigorij Łaguta - no pięknie, fantastyczne zawody. Starty dalej leżą, chociaż w ostatnim swoim biegu wygrał już na starcie. Natomiast to co robi na dystansie to istna poezja speedwaya.
    Karol Ząbik - lepiej niż z Lesznem, to zdecydowanie. Ale ciągle robi błędy, które przeciwnicy wykorzystują. W pierwszej odsłonie biegu 9 chociażby gdzie nasi jechali na 5:1 i nagle nie wiem jak pojechał Ząbik, że spadł na 4 miejsce. Czy chociażby bieg 15 gdzie powinien się utrzymać przed Jeleniewskim. Mimo wszystko postępy są i w 2 lidze spokojnie mógłby notować dobre wyniki, a kto wie, może i nawet w 1 lidze mógłby robić za 2 linię.
    Adrian Miedziński - starty to podobnie jak u Griszy leżą. Na dystansie szybki, aczkolwiek w biegu z Gollobem jego ataki były zbyt czytelne. Natomiast to co mnie najbardziej cieszy to płynna jazda. Nie pokonuje łuku na 3 razy, nie próbuje wywozić przeciwnika za wszelką cenę. Pod tym względem jest dużo lepiej niż w zeszłym sezonie i jak poprawi starty to powinno być całkiem nieźle.
    Paweł Wolender - tragedia. Bez komentarza.
    Jason Doyle - chyba trochę mieszał przy sprzęcie. Raz był piekielnie szybki i nawet zaczął zbliżać się do rekordu toru, by za chwilę nie móc się zbliżyć do Pavlica mimo obierania dobrych ścieżek. Ma on jednak jeszcze czas na ustawianie sprzętu. A no i musi poznać ścieżki, bo nie miał pomysłu jak wyprzedzać na MA.
    Dawid Krzyżanowski - dużo lepszy występ niż z Lesznem. Zwłaszcza jeżeli chodzi o starty. Zauważyłem zresztą, że w biegu z juniorami jedzie lepiej niż z samymi seniorami. Jak jest jedynym takim młokosem to chyba nie chce im przeszkadzać... Błędne nastawienie. Walczyć zawsze! :)
    Paweł Przedpełski - jazda dobra, ale sprzęt dalej kuleje. Oby się dogadał z nim przed startem sezonu, bo ewidentnie żużlowiec chce, ale nie ma sprzętu...

  • badul lubi Komentarz

    Takie moje przemyślenia po sparingu:
    Piotr Pawlicki - tutaj dużo nie ma co mówić. Klasa sama w sobie i zdecydowanie w tym sezonie obok Sayfutdinova i Pedersena będzie liderem drużyny. Pozazdrościć tylko takiego zawodnika.
    Przemysław Pawlicki - w przeciwieństwie do brata pojechał bardzo...przeciętnie. Tak naprawdę to jedynym jego udanym wyścigiem był bieg numer 8, gdzie dobrze wyszedł ze startu, a potem brat go pilnował. Moim zdaniem Skórnicki musi się poważnie zastanowić czy to właśnie nie za Przemka powinien wskoczyć do składu THJ.
    Grzegorz Zengota - nie wiem czy brak powtarzalności czy sporo grzebania przy sprzęcie. W każdym razie raz pojechał pięknie, potem fatalnie i na koniec znowu pięknie. Jeżeli to były testy sprzętu to nie jest źle, ale jeżeli to brak stabilizacji podczas meczu to wtedy jednak nie za Przemka, a za Zengiego powinien wskoczyć THJ.
    Tobiasz Musielak - z tej trójki krajowych zawodników, która musi walczyć o skład z THJ moim zdaniem wypadł najlepiej. Dobre starty, ładna jazda na dystansie i jechał dosyć równo w całych zawodach. Występ na plus.
    Emil Sajfutdinow - na starcie poza zasięgiem (nie licząc jego ostatniego biegu z Miedzińskim). Ładnie spasowany i właściwie tylko Grisza próbował z nim nawiązać walkę no i przez 1 okrążenie prowadził z nim Miedziński. Emil jest w tej samej formie, w której był pod koniec ubiegłego sezonu i będzie liderem z prawdziwego zdarzenia bez dwóch zdań.
    Bartosz Smektała - zaskoczył mnie w pierwszym biegu, potem defekt, a w ostatnim swoim starcie to zbytnio się nie liczył. Jeżeli będzie miał więcej takich biegów jak ten juniorski to powinien w każdym meczu ciułać jakieś punkty.
    Dominik Kubera - przyzwoite starty, niby płynnie jeździ na dystansie, ale jeżeli chodzi o walkę o punkty to jeszcze trochę mu brakuje.
    Grigorij Łaguta - brak startów, ale na dystansie bardzo ładnie. Do tego główka pracuje i co chwile się odwraca, żeby kolegów z drużyny pociągnąć. Będziemy z niego mieli w tym roku sporo radości.
    Karol Ząbik - po treningach spodziewałem się po Karolu trochę więcej. Generalnie jego jazda jest całkiem przyzwoita, ale brakuje mu takiego zmysłu gdzie pójść żeby wyprzedzić lub też jak pojechać żeby zablokować. Jazda, jazda i jeszcze raz jazda, a może faktycznie wróci na całkiem przyzwoity poziom.
    Adrian Miedziński - ustawienia z początku meczu niech spali lepiej. Podnosiło go ciągle, kilka dziwnych kontr. Natomiast w drugiej części zawodów piękna jazda. Trochę można mieć do Adriana pretensji za wyścig z Emilem gdzie chyba przyzwyczajony z tamtego sezonu zostawił mu dużo miejsca na wejściu pierwszy łuk. A sam tam często wyprzedza, więc powinien wiedzieć, że należy pilnować tego wejścia.
    Dawid Krzyżanowski - płynna jazda, nie odstawał zbytnio, ale... z tymi startami to może zakończyć karierę już. Nie wiem co jest tego przyczyną, ale on właściwie nie startuje tylko rusza z miejsca. Na to powinien być położony największy nacisk na treningach. Bo chłopak ewidentnie nie potrafi startować.
    Kacper Gomólski - tutaj jest bardzo duży pozytyw. Waleczny i naprawdę bardzo dobrze się prezentujący. Przegrał dwa wyścigi tak właściwie (bo nie oczekiwałem, że pokona Emila), ale w obu jechał w bardzo bliskim kontakcie i do ostatnich metrów miał nawet szansę wygrać. Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić to sposób w jaki próbował wyprzedzać. Odnoszę wrażenie, że jeszcze nie w pełni rozumie ten tor i nie obierał najkorzystniejszych ścieżek przy atakach.
    Paweł Przedpełski - fatalny start w pierwszym biegu, pięknie w drugim (kapitalna wręcz jazda parą z Gomólskim), defekt na starcie w trzecim i potem chyba ten drugi motocykl nie był już taki dobry. Aczkolwiek w biegu 12 ładnie wyszli z Adrianem i Paweł nie przypilnował krawężnika. Gdyby zablokował tam Pawlickiego to mogło być 5:1. Generalnie występ przeciętny. Szału nie było, ale nie był to też jakiś tragiczny występ. Przynajmniej patrząc na jazdę, a nie punkty.
    Oskar Fajfer - tak trochę niemrawo. Brakowało mi jakiejś walki, prędkości, płynniejszej jazdy. Generalnie chyba coś nie do końca ten sprzęt się spisywał u Oskara. Lekki minus, ale póki co to tylko sparingi. Oby w meczach ligowych było lepiej.

  • badul lubi Komentarz

    Komentarz usunięty

  • badul lubi Komentarz

    Bo Gajes widzi co z tymi zawodnikami zrobił karkosik. Jak powiedzial wczoraj zatrudnilismy zawodnikow ktorzy beda jechać wszedzie a nie marudzic ze tu twardo tu dziurawo I tak dalej. Taka grupka rozpieszczonych chłopców a nie facetów z jajami. Ja juz dawno mówiłem ze potrzebne jest porządnie przemeblowanie, bo za karkosika ten klub był jak to mówił ojciec bolca, taki ciepły ku***dołek. ;)

  • badul lubi Komentarz

    Nikt nie mówi o miłości do klubu. Emil jeździł u nas tylko rok. Bardziej chodzi o wiarygodność i lojalność.
    Poczekałby trochę, wysłuchał naszej oferty i wtedy jeśli by nawet doszło do rozstania nikt by nie miał pretensji. A tymczasem telefonicznie poprzez menedżera zrywa negocjacje na miesiąc przed rozpoczęciem okienka transferowego. Zabrakło odrobiny klasy :/

  • badul lubi Komentarz

    Do grudnia jeszcze sporo czasu, a Emil deklarował że nasz klub będzie miał pierwszeństwo. A tymczasem zrywają rozmowy przed wysłuchaniem kolejnej oferty.
    Ok, widocznie oferta z Leszna była na tyle gruba że uznali, że nie ma na co czekać. Jednak styl odejścia pozostawia sporo do życzenia :/

  • badul lubi Komentarz

    Brawo Panie Jacku, że nie daliście się wydoić.
    Jeśli jest bogatszy klub, który mu zapłaci więcej to droga wolna. Trzeba uszanować decyzję Emila, bo jemu nikt pistoletu do głowy nie przystawił i nie zmusił do zmiany barw.
    Przyjmuję to na chłodno, szanuję go ale płakać za nim nie będę, bez jaj. Płakałbym za Wardem, Holderem, Miedziakiem i Pawłem. Pierwsza trójka też miała lepsze oferty ale jakoś zawsze w Toruniu zostawała... Respekt!
    A za cenę Emila można kupić równie wartościowego zawodnika i przy okazji się nie sprzedać.

  • badul lubi Komentarz

    może byc - ale też sa rozmowy ze "swoju trajektorju " Griszą Ł

  • badul lubi Komentarz

    Jak Torunia nie ma??? Chłopie my jesteśmy i będziemy, bo żużlowa Polska żyć bez nas nie może:) Różowy z pudlem robią co mogą, aby kreować Falubaz, a wszyscy jednak mówią o Unibaxie. W play-off będę osobiście wspierał Stal jak wielu moich ziomków i o zgrozo (nigdy bym nie pomyślał:)) Unię Tarnów. Patrząc realnie play-off nie powinno być w tym roku, tylko od razu finał Stal-Unia T., gdyż reszta nie zasłużyła. Patrząc wczoraj na kabaret w ZG śmiałem się i zastanawiałem jak będą wyglądać komentarze. Nie myliłem się hipokryzja, obłęd i mega nienawiść do Torunia rządzi:) Po zeszłorocznym walkowerze żużel podupadł, ale dziś umiera. Kibice nie cieszą się z awansu do czwórki, tylko z tego, że nie ma tam Unibaxu - PARANOJA!!! Czy nadal uważasz, że nas nie ma??? POWTÓRZĘ: Jesteśmy i będziemy!!! Bardziej niż wam się wszystkim wydaje:) Będzie walka o medale, a kibice zamiast tym żyć, będą mówić o Unibaxie, gwarantuję ci to.

  • badul lubi Komentarz

    Panie Tomku dziękujemy za play off, dziękujemy za mecz w Gdańsku.Mam nadzieję, że się już Pan spakował i zaczął szukać kolejnego naiwnego sponsora.

  • badul lubi Komentarz

    Chris teraz potrzebuje wsparcia klubu, lekarz i nas kibiców.
    Kapitan wróci do składu Apatora. A taki kozak jak on prędzej czy później się odbuduje, nie ma co go pochopnie wsadzać w inny kevlar.
    Anioł na piersi mu i nam kibicom w Toruniu pasuje.