-4-Rafal - lubi

  • -4-Rafal lubi Komentarz

    Rezygnacja z lotnych startów po fazie SC jest fatalnym pomysłem. Rozumiem, że bardziej atrakcyjne jest ponowne rozpoczynanie wyścigu z pól startowych, ale wiąże się to też z większym ryzykiem. Prawdopodobieństwo wypadku jest podczas startu największe. Dodatkowo, z różnych powodów kierowca może w ogóle nie ruszyć z pola startowego albo znaleźć się po tzw. brudnej stronie toru. Po co zatem wszystko tak komplikować? Jeśli już wprowadzają te restarty z pól startowych to czemu w ogóle nie wycofać samochodu bezpieczeństwa? Zamiast jeździć za SC kierowcy mogliby się od razu zatrzymać na polach startowych, poczekać aż porządkowi wyeliminuja niebezpieczeństwo na torze i potem wystartować (ewentualnie po okrążeniu formującym) w sposób jaki i tak będą stosować. Podobnie jak jest z wstrzymaniem wyścigu przy czerwonej fladze.

  • -4-Rafal lubi Komentarz

    prawdopodobnie problemem mogloby byc chlodzenie bolidu, gdy jedzie to chlodzenei jest, zatrzymnie powoduje problemy z chlodzeniem hamulcow - owszem nie moga byc za zimne ale calkowite zatrzymanie powoduje ze nie maja chodzenia, a przy dluzszym postoju wychlodza sie calkiem i bedzie problem z pierwszym hamowaniem. podobnie z oponami, jadac wolno kierowca ma jednak mozliwosc w pewnym stopniu dogrzewac opony i hamulce dbajac o ich temperature. postoj wszystko niweczy. co innego zatrzymac sie na chwile a co innego stac 10 minut i czekac stojac. bez sztabu ludzi nie jest mozliwe utrzymanie bolidu w odpowiednim stopniu przygotowanego do jazdy.