Henryk - lubi

  • Henryk lubi Komentarz

    Zrób coś dobrego dla społeczeństwa i przestań się juz z nim dzielić swoimi oblakanymi komentarzami, bo takiego dzbana dawno tu nie było.

  • Henryk lubi Komentarz

    Pepe to inteligentny facet, może poniekąd to było przyczyną "kompleksu" Golloba? W szczycie formy potrafił pojechać nie gorzej niż Tomek.

  • Henryk lubi Komentarz

    Piotr Protasiewicz to moim zdaniem jeden z niewielu gentlmanów na torze. Choć jeździ w klubie zza miedzy, to jego jazda zawsze mi się podobała. Nawet dziś kiedy przegrywa z młodszymi kolegami na torze, to walczy do końca i robi to z klasą. Pozdrowienia Panie Piotrze z Gorzowa.

  • Henryk lubi Komentarz

    Jestem optymistą w temacie...Piotr odbuduje się w tym sezonie.
    Dlaczego?
    Po pierwsze: firma Pentel, jeden z głównych sponsorów EL, nie będzie tolerować "ogonów" flagowego jeźdźca.
    Po drugie: trener Żyto nie będzie tak tolerancyjny/co by to nie mialo znaczyć/jak poprzedni trener Skórnicki.
    Po trzecie: po rezygnacji ze startów w Szwecji jest nadzieja, że najlepsze silniki pojadą w EL.
    Mniej optymizmu co do planów startu w GP...nie ten wiek...nie ta kasa...casus Gollob...a życie jest piękne. Nieprawdaż?
    Prawdaż.
    Wszystkiego najlepszego Panie Piotrze, dużo zdrowia...podziękowania za dotychczasową jazdę, poziom w życiu prywatnym i zawodowym, a także przed kamerą i mikrofonem.

  • Henryk lubi Komentarz

    Cześć jego pamięci !

  • Henryk lubi Komentarz

    Piękna karta zielonogórskiego żużla. Niech spoczywa w spokoju.

  • Henryk lubi Komentarz

    Dawac Janka don GKSZ ( glownej komisji sportu zuzlowego) . Zaraz zrobi porzadek z tym syfem. Cieslak po miesoacu bedzie na odwyku, Holdery zaraz na testy pojada , zeby mocz oddac, Miedzinski w koncu pokaze swoje żółte papiery. JANEK nadzieja zdrowego zuzla 21 wieku!!!

  • Henryk lubi Komentarz

    Najwięcej o Falubazie mają do powiedzenia (tradycyjnie) krowy z Lyszna, czego przykładem jest gagatek o nicku Lutnia. Może pochwal się, jak to było u was za czasów Rufina i wasza "legenda" z Krainy Endemitów jako pierwszy dostał wypłatę kosztem pozostałych zawodników. Kiedyś o mały włos a bandyta Baliński i KK byliby w ZG (przed sezonem 2003), bo u was widmo bankructwa zajrzało mocno w oczy. Także, zanim komuś krowy z Lyszna wypomnicie czyjeś błędy, sprawdźcie własne korytko.

  • Henryk lubi Komentarz

    @myszkamiki11998: Przestańcie Falubazy pieprzyć bzdury.Gdzie był wasz Pepe jak Falubaz w latach1996 -1998 był w elidze?Dlaczego do was nie wrócił?Potem w roku 2000 też was olał,a też jeździliście w elidze.Wrócił do was dopiero w roku 2007 bo Falubaz dawał mu dużą kasę ,a nie z miłości.Gdyby nie kasa dalej by was olewał i jeździł sobie w innym klubie.

  • Henryk lubi Komentarz

    @Lutnia: gościu.. piszesz takie głupoty że aż żal czytac, Falubaz w tamtym okresie był klubem 1/2 ligowym a protas byl w takim momencie kariery że musiał jeździć w e-lidze przypomnij sobie sytuację jak specjalnie dla Falubazu Pepe zrezygnował z GP. Jesteś chyba hejterem kanapowym który o żużlu wie tyle co przeczyta u Ostafy :)

  • Henryk lubi Komentarz

    Jest porażka ZG, są dwa pierwsze deble z toruńskiego zaścianka. Czekamy na pozostałych dwóch etatowych szczekaczy.

  • Henryk lubi Komentarz

    10 rano, Obywatele, to jest dla sportowca srodek nocy. A jeszcze po podróży. Słabsze mecze Stelmetu muszą sie zdarzać przy obciążeniach neczowych tej druzyny i za sukces Tabaka i chłopaków uważam fakt, że tych słabszych meczów maja nad podziw mało jak na taki skład - z całym szacunkiem. Podsumujmy i pamiętajmy : zespół, który przed sezonem oceniano na pozycje 6-8 lub niżej w EBL, w tejże EBL prowadzi a w VTB spisuje sie również ponad oczekiwania. Więc póki co to tylko się cieszyć i dodawać chłopakom otuchy. Wszystko.

  • Henryk lubi Komentarz

    Ciężki mecz dla oka. Po ostatnim meczu z Ostrowem, gdzie wpadało mnóstwo trójek dziś powtórzył sie mecz z Kazaniem. Jak za trzy nie wpadnie w pierwszej kwarcie to juz żadnemu nie pójdzie. Jedynie Zamoj w formie to rzucił 3 trójeczki i na tym koniec. Nasi dziś wyglądali jakby to był ich pierwszy wspólny mecz po wakacjach. Gra była chaotyczna, nie było płynności w podaniach, bardzo mało czystych pozycji rzutowych, wpadanie pod tablice przeciwnika i cofanie sie później na obwód, częste zatrzymywanie akcji w kontrze. Dzisiaj to nawet Tabak na przerwach był bezradny. I to było najsmutniejsze. Takie mecze też sie zdarzają a szkoda bo chyba każdy wierzył w to że możemy w Astanie powalczyć jak równy z równym i po pierwszej kwarcie nic się nie zanosiło na to że Nasi chłopcy będą już od drugiej kwarty -10, -18pkt za rywalem. Natomiast ten Witliński to chyba nie te skrzypce. Nawet komentator Ruski jak go widział z piłką to mówił, że facet jest wystraszony. On panikuje. Teraz moze sie pokazać z braku Gordona, ale nic nie wykorzystuje.

  • Henryk lubi Komentarz

    Szkoda drugiej kwarty, reszta meczu w okolicach remisu. Dzięki za walkę i cisniemy dalej!

  • Henryk lubi Komentarz

    Trochę nas ostatnio Dziki rozochociły ale to co dzisiaj to tylko skisłym kumysem da się wytłumaczyć. Nieporadność pod koszem przerażała... mimo ekstra urobku Radića.
    Poranne granie w Kazachstanie... nie były Dziki sobą. Wyglądali po prostu jak "wczorajsi". Nie mam spiny bo daleko pojechali, warunki też specyficzne... nie leży nam Astana. Poturbowali nas dystansowo... nie mieliśmy odpowiedzi. Brak Drew okazał się nie do przypudrowania. Było "kilka" piłek które miały szyderę z nas. Nie potrafiliśmy przełamać swoich słabości i po prostu wyglądaliśmy na tych w nie swojej strefie czasowej. Ciężko się im grało i tak też
    oglądało się te produkcje. Chęci może i były ale ciało mówiło: "nie tym razem". Wynik lepszy niż gra.

  • Henryk lubi Komentarz

    King widac jest mocno zagubiony jeszcze. Oby trener z niego cos wydobyl bo na dzien dzisiejszy wyglada jak Witlinski. Szkoda, ze Gordona nie bylo bo na pewno nasza gra by wygladala inaczej. Zastanawia tylko 4 minuty Koszarka...

  • Henryk lubi Komentarz

    Bez paniki, nie tworzylbym tragedi. Wszelakie "znaki na niebie" mowily o porazce Zastalu u sasiadow bliskiej Mongoli. Team ewidentnie poczul podroz w nogach i glowie, do tego presja na centrach - skutecznosc w pomalowanym! Na podstawie obserwacji, jest co szlifowac. Wyciagnac wnioski, poprawic i zapomniec - Kazachy to juz historia. Patrzmy w przyszlosc bo jest... Interesujaca. ZAASTALL!

  • Henryk lubi Komentarz

    Ja wiem czy jest sens porażkę obwiniać podróż? Na pewno podróż męczy, ale z jenisejem wygrali a to dużo dalej.Przeciez Astana wygrała z nami też u nas, a drogę mieli taką samą. Można? W sumie to już 4 porażka z nimi.

  • Henryk lubi Komentarz

    Kocham ten Stelmet właśnie za styl w jakim grają...nawet gdy w VTB zbierają łomot (CSKA UNIKS) to grają pięknie...same łapy się do oklasków składają

  • Henryk lubi Komentarz

    Nie przezywajcie Stelmetu od walców/walca - dobrze grają.