Kiedy byłem małym chłopcem ... Przemek Multi i sport w TV, lata 90-te

autor: Gracz z numerem 2 | 2016-01-03, 17:39 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Poniższy blog to pewna "jutubowa" wycieczka po dziecięcych wspomnieniach oglądania sportu w TV przez usera Przemek, Multi 11.
1. Zaczęło się zimą 1994. Miałem 7 lat
Nie było Małysza, nie było Kowalczyk (no ja byłem, bo noszę te nazwisko), a największym sukcesem Polaków było piąte miejsce Jaromira Radke.
Przez kilka dni pragnąłem mieć na imię Jaromir :)

2. Przyszło lato.
Dowiedziałem się, że w Ameryce grają w piłkę nożną.
Mundial z którego najbardziej pamiętam Romario, Bebeto, Rai'a i burzę podczas finału Mundialu.
Wiem, że nie widziałem na żywo tych pamiętnych karnych.

3. Potem zacząłem czytać Telegazetę i Piłkę Nożną.
Strony z tabelami lig i artykuły Hurkowskiego czy Łuszczyny były dla mnie namiastką nieosiągalnego świata.
Wrażenie robiły na mnie mecze w Lidze Mistrzów (wtedy jeszcze mistrzów) Legii, a potem Widzewa.
Pamiętam do dziś fraze z wierszyka o Marku Citko w PN
"Wszędzie się wątek Marka przewija
W radiowej trójce, w Radio Maryja
Zachowuję dystans z lekko ostrożna
Rzetelna zawsze Piłka Nożna"

4. Jednak w tamtym czasach w Publicznej można było oglądać mecze piłkarskiej Ekstraklasy, czyli wówczas po prostu pierwszej ligi.
Często to jednak była transmisja tylko ... drugiej połowy meczu.
W najwyższej lidze grali ulubieńcy Pabla, czyli Raków.

5. Jednak największe ciarki do dziś wywołuje we mnie wspomnienie ścieżki dzwiękowej z magazynu piłkarskiego Gol
Czołówka programu:

Słynna ścieżka dzwiękowa:

6. Szczególne emocje budziły oczywiście mecze reprezentacji.
Czasem prawda o polskiej piłce stawała się naga.
Poseł Kosecki (mój niemal ukochany piłkarz w dzieciństwie) miał kilka kg mniej

7. Były oczywiście miłe dla dzieciaka momenty jak grad medali Polaków na Igrzyskach w Atlancie.
Była też niezwykle popularna w połowie lat 90-tych NBA.
Mówiąc "po Szaranowiczemu": Hej hej, tu NBA !


Najmnocniej uwielbiałem Houston Rockets, a do dziś pamiętam setki zbieranych naklejek z koszykarzami NBA.

8. Jak już jesteśmy przy tym co amerykańskie to i owszem pokochałem ... WCW, wszystkie chwyty dozwolone :)
Na TNT oglądało się gale Nitro. Na DSF także, ale tam co chwila były przerwy na reklamy porno.

9. Mało w tamtym czasach w TV było żużla, ale był.
Zresztą na Polsacie leciały retransmisję z żużla, piłki ręcznej. Do dziś pamiętam mecze Iskry Kielce czy Wybrzeża Gdańsk w ręczną.
Żużel ligowy też był długo zakodowany w Canal+ (streamów to wtedy nie było ha ha)
Jacek Placek na filmiku wymiata

Co do Wizji Sport to lata mojego już "gimnazjowania"
Jednak ten wyścig pamięta się na zawsze:

10. W tym blogu można by umieścić jeszcze wiele filmików, akcji, goli, kiksów, mijanek, ciosów itd
Jednak pozostawiam to też Wam moi drodzy.
Wrzucajcie w komentarzach Wasze filmikowe wspomnienia z dawnych lat.
Komentujcie, żartujcie, bo od tego jest sport.
Dziś jest full HD, pakiety, streamy, łatwiejsze dojazdy na mecze.
Kiedyś kibic nie tylko siatkówki miewał tak:

Pozdrawiam
Przemek Multi 11
Teraz proszę o bana za multi konta :D

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
HDZapora

Fajna retrospekcja. Pomyśleć, że gdyby Big nie dał komentarza, to bym ją przeoczył. Dziękuję autorowi i....Bartkowi:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Bardzo fajnie spiętych w klamrę czasową kilka dyscyplin sportu, które przynosiły wówczas niebywałe emocje. Brawo. Byłem we Wrocławiu i przeżywałem na żywca wyczyny braci Gollobów w lidze, jak i później Tomka w GP. Takiego szału, jak po wyprzedzeniu J.Nilsena nigdy wcześniej, ani później nie przeżyłem. A nieskromnie dodam, że wiele razy przeżywałem podobne chwile szaleństwa. Tamte wspomnienie przebija jednak siłą wszystkie pozostałe. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Włókniarz Forever

Wcześniej polubiłem, ale nie miałem czasu na komentarz, więc zrobię to teraz ;)
Pierwszą imprezą, którą dobrze pamiętam, był mundial 2006 (z wcześniejszych czasów kojarzę urywki igrzysk w Atenach). Szczególnie zapadły mi w pamięć mecz Portugalii z Holandią (4 czerwa), trzy żółte kartki dla Simunicia oraz starcie Zidane'a z Materazzim.



W tamtych czasach interesowałem się głównie żużlem (chociaż prawie nic nie pamiętam z tego okresu, poza tym, że na meczach nosiłem nauszniki ;)), nożną, siatkówką i skokami, potem doszły ręczna, F1, biegi i biatlon. W trochę mniejszym stopniu jestem zainteresowany koszykówką czy tenisem. Tym niemniej staram się oglądać wszystkie ważniejsze wydarzenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Był jeszcze wówczas świetny Youssef Chippo:) Pamiętam, że dzień, w którym Brazylia podłożyła się Norwegii był jednym ze smutniejszych na tym mundialu, bo Maroko mimo wysokiej wygranej ze Szkocją odpadało z turnieju... Inna sprawa, że Norwegia też miała świetny zespół, z przodu byli m.in. bracia Flo i Solskjaer. Z tyłu Henning Berg:)) A także Eggen, Mykland. Oj tak, wtedy to był czołowy europejski zespół. A tu skrót z meczu między Norwegią a Maroko:

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Maroko całkiem spoko :) Hadji. Mi akurat włączyli w kablówce Polsat Sport na Mundial 2002, ale to był prezent. Trochę się mecze ze szkołą pokrywały, ale żo oceny wystawione to nauczyciele pozwalali oglądać.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PempuśBKSFanatyk

Dzwonienie na blekitna linie z powodu odciecia od sportu w niczym nie pomaga #potwierdzoneinfo :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Zaczynaliśmy podobnie Przemku, mimo że jestem nieco młodszy. Ja też załapałem się na odrobinę sportu w latach 90tych, a konkretnie zacząłem od mundialu we Francji. Szybko złapałem bakcyla, jedyny mecz...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Multi11 Przemek

Maroko całkiem spoko :) Hadji.
Mi akurat włączyli w kablówce Polsat Sport na Mundial 2002, ale to był prezent.
Trochę się mecze ze szkołą pokrywały, ale żo oceny wystawione to nauczyciele pozwalali oglądać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Zaczynaliśmy podobnie Przemku, mimo że jestem nieco młodszy. Ja też załapałem się na odrobinę sportu w latach 90tych, a konkretnie zacząłem od mundialu we Francji. Szybko złapałem bakcyla, jedyny mecz...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Zaczynaliśmy podobnie Przemku, mimo że jestem nieco młodszy. Ja też załapałem się na odrobinę sportu w latach 90tych, a konkretnie zacząłem od mundialu we Francji. Szybko złapałem bakcyla, jedyny mecz jaki opuściłem na tych mistrzostwach (nie licząc tych, które leciały równolegle), to było spotkanie Brazylii z Marokiem, a była to kara od rodziców za złe zachowanie. Dzisiaj pewnie zadzwoniłbym na jakąś błękitną linię, a moim rodzicom za przemoc psychiczną założono by błękitną kartę.
Od czasu mundialu zacząłem kupować Piłkę Nożną (mam jeszcze trochę numerów zachowanych z lat 90tych), a zimą zacząłem oglądać skoki narciarskie. Pierwsi idole to byli Soininen, Nieminen, Ahonen, Jussilainen... Szkoda, że ta dyscyplina tak się zepsuła. Miłość do biegów narciarskich przyszła nieco później.
Z telegazety również korzystałem, a podczas MŚ2002, gdzie tylko kilka spotkań leciało w otwartej telewizji, była ona głównym źródłem informacji, jako że internet nie był jeszcze powszechny. Nie podzielam natomiast sympatii do koszykówki, żużlu i sportów walki czy też parodii sportów walki. Z innych dyscyplin od małego lubiłem jeszcze lekkoatletykę, pamiętam genialne występy naszej sztafet 4x400 metrów... Maćkowiak, Rysiukiewicz, Czubak, Haczek. Taki był bodajże jej optymalny skład. Byli jeszcze Bocian, Długosielski.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 6 stycznia 2016 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Fazik

z pilki zagranicznej:niewykorzystana 11 Socratesa z Francja(niestety nam mu sie udalo...),wiadomo,ze wyscig pokoju,a pozniej "kolarzyki" pod blokiem...,narty:Pirmin Zurbriggen,F1: Alain Prost,zuzel "gang Olsena",Waldemar Marszalek I wodna F1...,duzo tego,wiec filmikow nie bede wstawial....
na poczatku filmiku z Romkiem kto inny:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

I filmiki... Wlodzimierz Smolarek... Romek Kosecki...Tarasiewicz...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
charismatic enigma

A jak. ;) Twarz mam pociętą bardziej niż taki New Jack. Problemy z kręgosłupem i chodzeniem większe jak u Foleya. Problemy z kolanami jak u Hogana. Poparzenia jak u buddyjskiego mnicha, który się podpalił na znak czegoś tam. I przez co? Przez parszywą, niewdzięczną miłość do wrestlingu? Jak żyć? ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [9 komentarzy tej dyskusji]

To już wiem jak spędzasz wolny czas :D

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
charismatic enigma

Teraz jesteś większy, to pobaw się z nim w Deathmatche rodem z Japonii. ;) Jarzeniówki, fajerwerki, dykty z żyletkami, szklane stoły, drut kolczasty, płonące przedmioty i takie tam. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [9 komentarzy tej dyskusji]

Ja tam nie powiem, trenowałem akcję kończące na młodszym kuzynie. Wytrzymały był, a i ja bykiem nie byłem:D

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Fazik

Fajny blog...jesli juz wspominac,to jako pierwsze musze wymienic "tempo" I poniedzialek rank wizyta w kiosku ruchu,to byla lektura obowiazkowa dla kazdego kto chcial sie dowiedziec co w sporcie piszczy...nastepnie Widzew z moim ulubiencem W Smolarkiem,Hiszpania 82,I ciagla walka Unii w zuzlu o wejscie do pierwszej,pozniejszy awans z kapitanem Mankiem Wardzala...troche pozniejsze czasy to ich srebro z Mankiem jako trenerem,a w pilce Kosecki I Tarasiewicz,ten to mial buta ...mialem okazje ich ogladac na zgrupowaniu kadry,Tu tez sie wyjasnia dlaczego z la liga ATM:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gaizka

No, no tylko wrestling już nie wróci i Kidman

i Sting. To był teatr w ringu, a teraz jest reality show.
Hehe mój kot musiał w niedzielne poranki wytrzymywać całą sekwencję rzutów heheh.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 4 stycznia 2016 [9 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Przykra sprawa, jak dobrze pamiętam Escobar... Za samobója ze Szwajcarią.


Sklerotyk, a taki młody...:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Przykra sprawa, jak dobrze pamiętam Escobar... Za samobója ze Szwajcarią... Z tych mistrzostw zdecydowanie wolę pamiętać kołyskę Bebeto... Wiele wspaniałych meczów... No i nieszczęsne karne Baresiego...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Przykra sprawa, jak dobrze pamiętam Escobar... Za samobója ze Szwajcarią... Z tych mistrzostw zdecydowanie wolę pamiętać kołyskę Bebeto... Wiele wspaniałych meczów... No i nieszczęsne karne Baresiego i Baggio... Do tego wielki turniej bramkarzy takich jak Tafarel czy Ravelli... No i bramka Hagiego spod lini autu...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Valderame oczywiście pamiętam. Choć pierwsze kolumbijskie wspomnienie jest przykre, czyli zabicie piłkarza co grał na Mundialu 1994.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Multi11 Przemek

Valderame oczywiście pamiętam.
Choć pierwsze kolumbijskie wspomnienie jest przykre, czyli zabicie piłkarza co grał na Mundialu 1994.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Na pewno... Czasy szalone jak Higuita, kolorowe jak Valdemara i roztańczone jak Milla... Roger oczywiście ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jankes_ RSKZ

Graty Przemo za Bloga Cudowne lata ja z piłka i żużlem miałem do czynienia jak mnie tato zabierał na mecze pózniej to już było z górki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Multi11 Przemek

Takich filmików i goli to jest masa.
Ja tam tęsknie za tamtymi meczami itd

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [8 komentarzy tej dyskusji]

Ciężko na komórce odnaleźć wszystkie filmiki, ale z tego co pamiętam najbardziej to MŚ we Włoszech, a w szczególności gol Enzo Schifo w meczu z Niemcami... To wtedy poznałem tajniki spalonego... ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.