Hockley - komentarze

  • Hockley napisał/a komentarz do Krzysztof Mączyński odpowiada na zarzuty Ricardo Sa Pinto. "Dla mnie jest zwykłym tchórzem"

    Witaj, oczywiście że tak. Sporo już o tym mówione i porównywane z Chorwatami, ale naprawdę śmieszne jest, że niemający pojęcia o piłce pan Mioduski tym razem zakochał się w opcji portugalskiej i ta się wydaje jeszcze gorsza od chorwackiej (w sumie to tamto skończyło się klapą w Europie, ale jednak dubletem w kraju), bo po dobrej punktowej końcówce jesieni, początek drugiej rundy (do której "Burak" miał masę czasu przygotować zespół) jest beznadziejny. Do tego te transfery rodaków Sa Pinto to kolejne nieporozumienie, zachowanie jego samego to jeszcze kolejne. Legia z tym gościem nie zdobędzie tytułu na pewno, a tylko pogorszy sytuację (grupa pościgowa jest liczna, walka o puchary będzie toczyć się do samego końca). A najlepiej, gdyby obaj kudłacze usunęli się z klubu. Mioduski dotąd miał farta, bo w Legii są (w zasadzie to byli, bo zostają kolejno odstrzeliwani przez Portugalczyka) najlepsi piłkarze z Polski z tej ligi, którzy wyrwali ostatnie mistrzostwo charakterem. Widzę oczami wyobraźni dublet, ale w wykonaniu Lechii. Legia w tym kształcie tego nie zrobi, nie wierzę w to.

  • Hockley napisał/a komentarz do John Terry "przejechał się" po Łukaszu Fabiańskim

    Chłopie... Terry był lepszym obrońcą, niż Fabiański jest bramkarzem. Przez wiele lat czołowy obrońca na świecie. Zerknij w jego CV i dopiero się wypowiadaj, a nie bredzisz.

  • Hockley napisał/a komentarz do Mateo Kovacić blisko gry w Chelsea FC

    Brać. Każdy byle nie Fabregas...

  • Hockley napisał/a komentarz do Oficjalnie: Chelsea wpłaciła klauzulę za Arrizabalagę

    1) jeden z najlepszych bramkarzy na świecie za rok miałby koniec kontraktu, więc niemożliwe było sprzedanie go za większe pieniądze - prawa rynku
    2) młokos miał wpisaną klauzulę - 80 mln - prawa rynku hiszpańskiego
    Teraz już wiesz dlaczego tak a nie inaczej?

  • Hockley napisał/a komentarz do Chelsea woli 38-latka zamiast Polaka. Anglicy wyśmiewają ruch klubu

    Wyjaśnię, bo widzę, że nie każdy - w tym pan redaktor - łapie pewne podstawowe kwestie.
    Przyjście Greena oznacza dla Bułki regularną grę. W zespole rezerw grającym swoją ligę. Po to m.in. przyszedł właśnie 38-letni były reprezentant Anglii. Gdyby nie, to możliwe, że Bułka zostałby zblokowany i prawdopodobnie rok spędziłby na ławce lub trybunach. Dlaczego? Bramkarz numer trzy najpewniej nie rozegra żadnego meczu, ale musi być na każdym pierwszego zespołu. Dopiero gdy pierwszy bramkarz dozna urazu, to gra drugi, a trzeci wskakuje na ławkę. Bułka jako numer trzy miałby rok w plecy, co w jego przypadku oznaczałoby sportowy dramat, bo w takiej sytuacji opadłyby mu mecze w rezerwach.
    Green zastąpił Portugalczyka Eduardo, który przez dwa trzy lata pełnił taką właśnie rolę w Chelsea. Gdzie tu śmiechy i strata dla Bułki? Ba, przyjście Greena jest znakomite z jeszcze jednego powodu. To Anglik mający status tzw. homegrown. Oznacza to, że Chelsea będzie mogła zarejestrować jednego obcokrajowca więcej do składu. Same plusy.
    ps.
    Courtois odchodzi na 99,9%, więc Green będzie w hierarchii nie za nim, tylko za nowym bramkarzem, którego Chelsea szuka i za Caballero, który zostaje w klubie na jeszcze jeden, ostatni rok. Niewykluczone, że Bułka za rok o tej porze będzie w Chelsea numerem dwa.

  • Hockley napisał/a komentarz do Mundial 2018. Brazylia - Belgia. Dwa ciosy i wysoka garda! Złote pokolenie w półfinale MŚ!

    To prawda. Wiadomo jak to jest.

  • Hockley napisał/a komentarz do Mundial 2018. Brazylia - Belgia. Dwa ciosy i wysoka garda! Złote pokolenie w półfinale MŚ!

    Bez przesady :) Mało obserwujących, duże sito, ale nie będę się czarował, że sporo wpisów w podobnym tonie widzę potem wśród "mejwenów, influenserów i innych baronów mediów".

  • Hockley napisał/a komentarz do Mundial 2018. Brazylia - Belgia. Dwa ciosy i wysoka garda! Złote pokolenie w półfinale MŚ!

    Wzajemnie jerry :) Pamiętam naszą dyskusję o Belgach cztery lata temu, hehe.
    Chyba jednak bez cudów i stawiam na Anglię i Chorwację. Futbol ma to do siebie, że po latach wiele rzeczy wraca, ale często w formie rewanżu. Anglicy do dziś nie mogą sobie i Chorwatom wybaczyć eliminacji do EURO 2008, więc może się nadarzyć doskonała okazja do rewanżu. Chociaż uważam, że Chorwaci tak jak Belgowie mają turniej życia i mogą ograć Anglików w ewentualnym półfinale. To by mnie nie zdziwiło. Takie są moje typy na dziś.
    Na Belgów i ich tytuł stawiam z serca, ale też z rozumu mimo wszystko. Francja jest bardzo mocna, ale nie potrafi aż tak dominować jak Brazylia. No i boki obrony. Fagner kompletnie sobie nie dawał rady z Hazardem i myślę, że mimo wszystko Pavard też będzie miał problem. Hernandez przy zmianie pozycji tercetu Lukaku-De Bruyne-Hazard także. Do tego Umtiti potrafi odwalić numer, a Lukaku w takiej formie w jakiej jest, tego nie wybaczy.

  • Hockley napisał/a komentarz do Mundial 2018. Brazylia - Belgia. Dwa ciosy i wysoka garda! Złote pokolenie w półfinale MŚ!

    Mój faworyt do mistrzostwa świata nie zawodzi. Bije każdego po kolei, a nie ma łatwo. Uważam, że najtrudniejszego przeciwnika pokonał dziś w Kazaniu. Francja to jednak stopień trudności numer dwa i dlatego to będzie drugi przedwczesny finał. Czyli to będzie kolejny znakomity mecz. Kante, Mbappe, Pogba. Szykuje się wojna.
    Indywidualności? Każdy widział. Największe gwiazdy bez wyjątku wprowadziły Belgię do półfinału. Hazard, De Bruyne, Lukaku i Courtois - kwartet smyczkowy, który zagrał fenomenalny mecz. Z przyjemnością się patrzy na taki futbol. Nie jest to nudziarstwo w stylu Hiszpanów z RPA, tylko szybka, konkretna, skuteczna piłka. Przecież oni rąbnęli w 5 meczach 14 bramek!
    Bardzo mnie cieszy też wypad z turnieju jej największej pacynki. Neymar nadaje się do cyrku, a nie do piłki na poziomie MŚ. Szkoda paru gości z Brazylii, którzy nie pajacują, ale nie gwiazdora z PSG. Nie będę płakał.

  • Hockley napisał/a komentarz do Mundial 2018: Polska - Chile: Momenty były, ale do szczęścia daleko

    Od razu zaznaczę, że argument o "ciężkich nogach" i "ciężkim treningu na obozie w Arłamowie" nie trafia do mnie kompletnie, bo my graliśmy dziś nie z Holandią jak przed EURO, tylko z rezerwami Chile, które nie awansowało na MŚ. W składzie którego nie było choćby jednego zawodnika, który grałby w ostatnim meczu eliminacyjnym w strefie CONMEBOL. Dlatego nie bójmy się powiedzieć, że ten wynik, a przede wszystkim gra, to po prostu dramat. I to mając 2:0 w pewnym momencie. Choć może otworzy to oczy i ostudzi emocje, bo z czymś takim, to wymęczymy we wtorek jakieś 1:0, 2:1 z Litwą i może do Rosji polecimy z większą pokorą.
    Co do personaliów to tym meczem Rybus potwierdził stuprocentowo, że nie jest zawodnikiem na miarę podstawowego składu. Nie pamiętam dobrego meczu w jego wykonaniu w kadrze. Nie nadąża, daje się ogrywać jak na podwórku, fizycznie nie imponuje, do tego brakuje wsparcia w Grosickim. Zauważcie, że w drugiej połowy wszystkie ataki Chilijczyków szły ich stroną. Wszystkie. A Bereszyński nie raz pokazał, że spokojnie da sobie radę także na lewej flance w obronie. Jest szybszy i silniejszy od Rybusa, ograny w silniejszej lidze. Jędrzejczyk na EURO pokazał, że grając na lewej stronie, będąc prawonożnym nie musi być osłabieniem. On zagrał we Francji bardzo dobry turniej, a był tylko ligowcem z Legii. Tutaj musi być zmiana na Beresia i to koniecznie. Oczywiście system z trójką obrońców jest totalnie nietrafiony, bo znów tracimy gole i to z dziecinną łatwością. A dodatkowo wiedząc, że nie ma Glika, to się opiera o opary absurdu. Jeśli chcemy opierać defensywę na chwiejnym Pazdanie, niedoświadczonym Bednarku, klasycznym bocznym Piszczku i do tego cienkim Rybusie, to nie jedźmy do Rosji wcale. Dziwię się Adamowi, że się przy tym upiera i że kontuzja Gliksona nie sprawiła, że wrócił do czwórki z tyłu. Słabo. Wziąłbym ten wynik, gdyby to było "Chile Chile", ale nie pół Chile.