Hockley - komentarze - strona 2

  • Hockley napisał/a komentarz do Chelsea ma plan na Lewandowskiego. Sprzeda napastnika i zapłaci fortunę

    Brak walki o cokolwiek? Przyjdzie Lewandowski i z miejsca będzie TOP3 dziewiątek w lidze (Kane, Aguero), a Chelsea zyska na napadzie 70-80% jakości w porównaniu do obecnego stanu rzeczy, co już będzie przełomem. Zostaną wtedy Courtois, Hazard i Willian (którzy będą robili Robertowi grę), drużynę na pewno przejmie nowy trener, którym wiele wskazuje na to, że będzie Sarri. Wzmocniony zostanie środek pola, by Kante miał kogoś sensownego obok, w obronie wystarczy poukładać klocki, bo tam potencjał jest duży (do łask wróci zapewne Luiz). Chelsea zdobyć tytuł będzie miała trudno, ale w TOP4 znajdzie się raczej na pewno, czyli wróci do Ligi Mistrzów w 2019 roku. No i wracając do pytania z początku. Chelsea już dziś jest faworytem do wygrania Ligi Europy, a z Lewandowskim ewentualnie byłaby nim jeszcze większym. Tylko odpadnięcie kogoś mocnego typu Atletico po fazie grupowej LM, byłoby zagrożeniem w dalszej fazie pucharu. Umówmy się. Jeśli duże kluby chcąc wygrać LE, to ją wygrywają. Pokazała to Chelsea w 2013, MU rok temu, czy teraz Atletico. Wbrew pozorom to nietrudne zadanie.
    Nie wiem, ale zdaje mi się, że powoli w Londynie idą po rozum do głowy i zaczynają kumać, że bez 1-2 potężnych transferów co lato się po prostu nie obędzie. Zawalone zostały okienka przed sezonami 15/16 i minionym. Czas się obudzić, bo czołówka ligi odjedzie jak Arsenalowi.
    A sytuacja Roberta w Bayernie jest trudna. Prawdopodobnie tam będzie mała rewolucja i chęć zarobku na nim ze strony bossów Bawarczyków. A klocki i tak rozdaje w całej tej zabawie Zahavi, który jak nie do PSG to wsadzi Lewego do Chelsea i to jest uświadamiane coraz większej grupie ludzi. Przecież gdyby miał zostać w Monachium to na co byłby mu Zahavi? Interes w tym mają wszystkie zainteresowane strony. Bayern, Robert, Zahavi i nowy klub.

  • Hockley napisał/a komentarz do LM: Bayern zdeklasował osłabiony Besiktas. Dwa gole i asysta Lewandowskiego

    Na zwycięzcę Ligi Mistrzów typuję Bayern Monachium. Nie piszę tego, bo dzisiaj zjedli na kolację Besiktas, tylko widzę, jak ten zespół wciąż rośnie pod skrzydłami Juppa i jaki ma w sobie potencjał, a także ogromne doświadczenie. No i jednego z dwóch najlepszych napastników na świecie w składzie.

  • Hockley napisał/a komentarz do LM: remis w hicie. FC Barcelona przebiła się przez tamę Chelsea

    Zasada powinna być taka, że gdy wspomina się gola Iniesty z 2009 roku, to jednych tchem należy przypomnieć skandale z tamtego meczu z udziałem sędziego. Bo tak to taka informacja nie jest do końca pełna i wiarygodna.
    Co do meczu. Niedosyt, na pewno niedosyt, bo Barcelona była do pokonania. Barcelona, która jak zwykle czuje respekt do Chelsea i nie gra przeciwko niej tego, co chce. Ogromna szkoda tej straconej bramki. Stracić gola można, ale nie w taki sposób. I to jeszcze Christensen... Cóż, sytuacja jest teraz taka jaka jest, ale nie zmienia to faktu, że szanse na awans są, choć już dla większości dwumecz jest skończony. I dobrze. Zlekceważona Chelsea zawsze karze. Dziś była blisko, by wygrać i coś takiego właśnie uczynić.
    Messi się przełamał, więc czas by Chelsea przełamała się na Camp Nou.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Watford FC pokonał Chelsea FC! Kapitalna końcówka meczu

    I co tu można napisać? Nastąpiła kolejna już weryfikacja paru piłkarzy, niegodnych gry w tym klubie i niegodnych pracy z tym trenerem. Trenerem, który najpewniej jutro rano dowie się o swoim zwolnieniu. I to jest w tym wszystkim chyba najgorsze.
    Na więcej dziś mnie już nie stać. Choć przyznam, że zupełnie inaczej przyjmuje się coś takiego po tym, jak wcześniej dostaje się podobnie od Bournemouth.

  • Hockley napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Mecz na Anfield na remis, czyli idealnie dla Chelsea. Jeśli ta mimo swoich problemów (głównie kadrowych) nie wykorzysta tego i nie pokona pogubionego ostatnimi tygodniami Watfordu... to będzie dramat dramatów. Czas podnieść głowy po tym środowym wstydzie.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: gol dzieło sztuki, artysta Salah i horror w końcówce, kosmiczny hit na Anfield!

    Pierwszy karny z pewnością niesłuszny i dobrze się stało, że ostatecznie nie padła z tego bramka. Drugi natomiast nie był ewidentny (choćby przez ten ofsajd, ale tam był taki kocioł, że trudno było go ot tak wyłapać), jednak Van Dijk skrobnął Lamelę, ten dodał trochę od siebie i katastrofa gotowa. Generalnie to Tottenham nie zasłużył na porażkę i remis jest sprawiedliwy, choć niedobrze, że w takich mocno nerwowych okolicznościach.
    Mnie zadziwia forma Salaha. Niewiarygodne jest dla mnie, że Egipcjanin tak szaleje. To zawsze był dobry piłkarz, ale żeby mieć taki rok? Czekam jednak do następnej kampanii. Jeśli w niej też potwierdzi moc, to będzie można mówić o czymś absolutnie niezwykłym. Póki co, w moim prywatnym plebiscycie na MVP sezonu prowadzi De Bruyne. Dyrygent, mózg i lider lidera tabeli.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Chelsea znokautowana przez Bournemouth!

    Irracjonalne. Nie ten mecz, tylko to, że po ograniu z palcem w nosie 3:0 Newcastle, przychodzi kolejny mecz, znów u siebie i też jest 3:0, tylko w odwrotną stronę. Wcześniej brak wygranej w regulaminowym czasie i to dwukrotnie z Norwich, gdzie jeszcze wcześniej strzał rozpaczy Bellerina uratował Arsenal na 2:2 w lidze, gdy Chelsea zagrała na Emirates bardzo dobry mecz. Gdzie tu logika? Tak to może grać Everton albo Southampton. Po euforycznym 3:0 wtopa i marazm na kilka meczów. Inna sprawa, że ogromne brawa dla Wisienek. Świetny mecz.
    Trzeba pragmatycznie podejść do sprawy. Za chwilę Chelsea wyleci z TOP4, bo Tottenham, choć też lubi stracić głupio punkty, to jest po prostu mocniejszy i prędzej czy później (a może już to zrobił) depnie i przeskoczy ustępującego mistrza. Przecież oni demolują ofensywą ofensywę CFC. Zestawić Kane'a i Moratę, Allego i Pedro, Eriksena i Fabregasa, to jak zestawić Ferrari obok Trabanta. PRZEPAŚĆ.
    Szykują się wyjątkowo chude lata. Odejście Hazarda i Courtoisa latem jest niemal pewne. Real rzuci się na rynku jak rekin i z pewnością wzmocni obie te pozycje, na których grają dwaj Belgowie. Zostanie więc walka ze wzmocnionym Arsenalem (Aubameyang będzie strzelał aż miło) o 5. miejsce. A w kolejnych latach to samo. Niegdyś podobnie działo się z Liverpoolem, który miał tylko zrywy, a tak pałętał się poza ścisłym topem. Chelsea będzie kolejna. Wspomnicie moje słowa.
    ps.
    Najgorsze jest to, że to się dzieje na krótko po zdobyciu w świetnym stylu mistrzostwa w sezonie 16/17. Gdyby lipa była nieustannie po tym chorym sezonie 15/16, to byłoby dziś inaczej. Inaczej kibice Chelsea podchodziliby do sprawy. Ale nie po mistrzostwie. To jest irracjonalne, choć spoglądając na działania na rynku transferowym, w sumie to nie musi być aż tak dziwne. Więcej ameb jak Bakayoko, Rudiger, Alonso, czy Zappacosta, a na pewno uda się kolekcjonować kolejne trofea.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Łukasz Fabiański zatrzymał Liverpool, sensacyjny triumf Swansea City!

    Klasyczny Liverpool, który właśnie przez takie mecze nie dorósł do poważnych sukcesów. To ja już wolę męczącą niekiedy Chelsea niż taki huśtawkowy zespół Kloppa.

  • Hockley napisał/a komentarz do ME 2018: inny świat. Francuzi prawie w półfinale

    W środę wielki hit (kolidujący niestety z meczem Arsenal-Chelsea) i dlatego musiałem zobrazować sobie zarówno Francję, jak i Chorwację, oglądając ich ostatnie mecze. Ci drudzy z Norwegią zagrali naprawdę dobre spotkanie. Z werwą, skutecznie w defensywie, świetnie neutralizując atuty Norwegów. Mają moc. Francja póki co "La Zabawa" i poza batalią z Norwegią bez poważniejszych sprawdzianów, bo Szwedów roznieśli w pył. Mimo to, myślę, że ekipa Dinarta pokona Chorwatów. Za dużo jakości i za dużo dobrych zawodników, a przede wszystkim tych potrafiących zrobić różnicę. W wysokiej formie jest Nikola Karabatić (na pewno lepszej jak na ostatnich turniejach), o kontuzji zapomniał Luka. Francja wie o co gra, jest bardzo mocna, dlatego procentowo daję szanse 70-30. Szalenie ciekawie zapowiada się pojedynek na skrzydłach. Porte i Guigou vs Strlek i Cupić. Czekam na to. Będzie ogień.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: zabójczy początek Chelsea. Dwa gole Edena Hazarda. Beniaminek na kolanach

    Po tej dziwnej remisowej serii wreszcie przełamanie i to pokaźne. Nie zawiodła skuteczność, bardzo dobrze wyglądała współpraca tercetu z przodu. Batshuayi mimo, że gola nie strzelił, zagrał dobry mecz. Hazard zamiótł wszystko, świetnie też Willian. Potem kapitalna asysta Musondy. To, co martwi to zbyt dużo sytuacji stworzonych przez Brighton i uraz Christensena. Duńczyk musi być zdrowy na mecz z Arsenalem, bo bez niego będzie niewesoło.
    Alonso był dziś najsłabszym zawodnikiem na boisku. Po prostu dramat dramatów.