O losowaniu słów kilka

autor: fivb013 | 2015-07-25, 22:11 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Za nami pierwsza odsłona eliminacyjnej rywalizacji rosyjskiego mundialu. A w zasadzie otrzymaliśmy pięciozespołowy materiał do analizy która w największym skrócie z punktu widzenia polskiej reprezentacji ogranicza się do określenia: nie jest zle. Jednak te nasze różnorakie doświadczenia z niedalekiej jeszcze przeszłości każą nam poczekać na rozwój wydarzeń z umiarkowanym optymizmem.                                 Nie ulega wątpliwości że reprezentacja Rumunii była jedną z tych której obecności jako zespołu losowanego z pierwszego koszyka mogliśmy sobie życzyć przed piątkowym losowaniem. W obecnych eliminacjach w swojej grupie znajduje się ona w podobnym położeniu co drużyna Adama Nawałki. Z tą różnicą że podopieczni Anghela Iordănescu nie czują na swoich plecach oddechu aktualnych mistrzów świata ani żadnego zespołu zbliżonego do nich poziomem. Jednak dość przekonywujące wygrane z takimi drużynami jak Irlandia Płn., Finlandia czy czy Grecja pozwoliły Rumunom zawędrować w rankingu FIFA na tyle wysoko, by uniknąć w kwalifikacjach futbolowych potentatów. Niemniej myśląc o występie na takiej imprezie jak MŚ, Polacy nie mogą się tego wyzwania przestraszyć.
Nie odkryję Ameryki jeśli stwierdzę, że kolejnym mocnym kandydatem do awansu z naszej grupy są Duńczycy. Według fachowców to właśnie skandynawowie mają wnieść do niej najwięcej sportowego kolorytu. Dla nich szansa na możliwośc zrehabilitowania się za niezbyt udany występ na mundialu w RPA według mnie jest dość spora.
Stawkę naszych rywali w drodze na World Cup 2018 uzupełniają reprezentacje Czarnogóry (po raz drugi z rzędu), a także Armenii i Kazachstanu. Ci pierwsi pokazali już że są zespołem najbardziej przewidywalnym jeśli chodzi o nieprzewidywalność. Potrafili już rywalizować z Anglikami w kwalifikacjach do poprzednich mistrzostw, byli nawet przez pewien okres liderami naszej grupy i niemal do końca liczyli się w grze o awnas. Obecnie zespół ten zostaje daleko w tyle za prześcigającymi się zespołami Szwecji i Austrii walcząc jedynie o miejsce barażowe. Mieszane wspomnienia przywołuje zapewne kibicom wylosowanie Armenii którą raz ograliśmy 1:0 w el ME 2008 by w rewanżu doznać porażki w takim samym stosunku. Rywal z pewnością niewygodny o czym zaświadczyć po mogą rywalizujący z nim w obecnych eliminacjach...Portugalczycy. I tylko Kazachstan nie robi specjalnego wrażenia, choć akurat tego zespołu jako losowanego z najsłabszego koszyka woleliśmy uniknąć.         Próby przewidzenia przebiegu tej rywalizacji należy raczej zestawić z wrózeniem z fusów. O wiele mądrzejsi będziemy z pewnością po zakończeniu przyszłorocznych ME w których daj Boże nie zabraknie Polaków. Nie można póki co przedwcześnie tryskać optymizmem i deklarować, że wywiążemy się z roli faworytów. Można tu posłużyć się przykładem Leo Benchakera któregp kadra uporała się z drużynami Portugalii, Belgii i Serbii by następnie polec w rywalizacji ze Słowacją czy Irlandią Płn.
Pozostaje wierzyć, że potencjał jaki drzemie w naszych zawodnikach, przy zdrowo reagującym na wydarzenia selekcjonerze pozwolą szczęśliwie zakończyć obecne eliminacje, zaprezentować się udanie w samych finałach i kolejnych kwalifikacjach.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: