Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Bjoerg LambrechtGetty Images / Tim de Waele / Na zdjęciu: Bjoerg Lambrecht

Śmierć na trasie Tour de Pologne. Bjorg Lambrecht zmarł na stole operacyjnym

Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Belgijski kolarz uderzył głową w betonowy przepust, na 40. kilometrze III etapu Tour de Pologne. Mimo akcji reanimacyjnej zmarł w szpitalu w Rybniku. Informację potwierdził nam lekarz wyścigu - dr Ryszard Wiśniewski.

- Niestety, potwierdzam: Bjorn Lambrecht zmarł na stole operacyjnym w szpitalu w Rybniku - te słowa głównego lekarza Tour de Pologne, dr Ryszarda Wiśniewskiego nie pozostawiły wątpliwości. Dla młodego, belgijskiego kolarza wyścig w Polsce okazał się ostatnim w życiu.

Do tragedii doszło mniej więcej na 40. kilometrze III etapu (Chorzów - Zabrze, 150,5 km, relację czytaj TUTAJ >>) TdP. Wedle oficjalnego komunikatu belgijski kolarz uderzył głową w betonowy przepust (wjazd z drogi na prywatną działkę). Natychmiast podjęto akcję reanimacyjną. Wezwano nawet helikopter, ale ze względu na dramatyczny stan kolarza nie zdecydowano się go użyć (więcej o tej akcji pisaliśmy TUTAJ >>).

Przez kilkadziesiąt minut ratownicy medyczni walczyli o przywrócenie czynności życiowych Lambrechta. W końcu się udało. - Tak, kolarz jedzie do szpitala w Rybniku - poinformował Wiśniewski jeszcze w trakcie etapu.

Niestety, po przetransportowaniu zawodnika do szpitala sytuacja się pogorszyła. Zmarł na stole operacyjnym. - Kolarz został przywieziony do nas w stanie krytycznym - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim" Michał Sieroń, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. - Od razu trafił na stół operacyjny. Niestety, w czasie zabiegu zmarł.

- Potwierdzam - poinformował nas lekarz wyścigu, dr Wiśniewski. Smutną informację przekazał również organizator wyścigu, Czesław Lang.

Lambrecht zajmował 20. miejsce po dwóch etapach TdP. Młody Belg - miał zaledwie 22 lata - właśnie notował najlepszy sezon w karierze. W opinii fachowców miał walczyć o triumf w klasyfikacji generalnej Wyścigu Dookoła Polski. Był wicemistrzem świata do lat 23, zajmował wysokie (4. i 6.) miejsce w wiosennych klasykach - Amstel Gold Race i La Flèche Wallonne. Tragiczny wypadek brutalnie przerwał pięknie zapowiadającą się karierę.

Marek Bobakowski, Zabrze

Komentarze (33):

  • Szef na worku Zgłoś
    W Kostrzynie dwóch japaców sie przekręciło i płacz i nagonka...
    • Rokisamozlo Termix Zgłoś
      Szkoda chłopaka, myślę że dla uczczenia jego życia ,ten wyscig powinien się zakończyć. Życie ludzkie ważniejsze ponad pieniądze!
      • Królowa Śniegu Zgłoś
        Większość komentarzy niestety kompletne bezmyślna i pisana przez osoby, które nie widziały nigdy wyścigu kolarskiego. Oczywiście stała się tragedia, doszło do nieszczęśliwego
        Czytaj całość
        wypadku. Takie w kolarstwie zdarzają się od wielu lat. Niemal co roku są podobne sytuacje. I tego nie da się zmienić ani przewidzieć. Nie da się zabezpieczyć tras tak, żeby ich nie było. Kolarze jeżdżą po naturalnej drodze, szutrach, brukach, kamieniach, górach i to na tym polega. Nie jeżdżą na autostradach, gdzie są idealnie proste drogi. Wąskie uliczki, ostre zakręty to norma i sól tego sportu. Tak samo jako trudne wspinaczki czy szybkie i wąskie zjazdy. I każdy kolarz zdaje sobie sprawę z tego jaki sport uprawia. Dlatego nie piszcie bzdur o złym przygotowaniu trasy - tak wyglądają trasy kolarskie na całym świecie albo o odwołaniu wyścigu - nigdy tego nie robiono. Giro w 2011 roku też jechało dalej po śmierci Belga. Oddadzą mu na pewno hołd.
        Wszystkie komentarze (33)

        Komentarze (33)

        ×
          Wszystkie komentarze (33)
          PRZEJDŹ NA WP.PL